Pierwsze tak duże badania prowadzone nie w ramach testów klinicznych a „prawdziwego życia”, wykazały 90 proc. skuteczność szczepionek w zapobieganiu COVID-19. Co równie ważne, środki typu mRNA zabezpieczają przed infekcjami bezobjawowymi, autorzy z CDC przekonują w cotygodniowym raporcie.

W okresie od 14 grudnia 2020 do 13 marca 2021 75 proc. biorących udział w badaniu miało podaną przynajmniej jedną dawkę szczepionki. W grupie kontrolnej (ok. 1000 osób nieszczepionych) zanotowano 161 infekcji w porównaniu z 16 w grupie zaszczepionych jedną dawką i 3 w grupie zaszczepionych dwoma (i przynajmniej dwa tygodnie po drugiej).

Skuteczność 90 proc. odnotowana przez CDC zgadza się ze skutecznością 95 proc. i 94 proc. ogłaszaną po zakończeniu testów klinicznych przez Pfizera i Modernę. CDC twierdzi, że nawet jedna dawka dowolnej z tych dwóch szczepionek po dwóch tygodniach daje 80 proc. skuteczność.

Większość infekcji (58 proc.) zostało wykrytych, ponieważ uczestnicy badania byli z racji swojej pracy badani raz w tygodniu. 42 proc. infekcji zidentyfikowano po tym, jak u zainfekowanych pokazały się objawy choroby.
 
Większość zarażonych miało symptomy, jedynie 10,7 proc. chorowało bezobjawowo. Jedynie 23 proc. chorych wymagało pomocy medycznej, a tylko dwie osoby hospitalizowano. Podobne wyniki analizy na podstawie miliona zaszczepionych środkiem Pfizera podały władze Izraela. Odnotowana tam skuteczność w zapobieganiu bezobjawowemu COVID-19 wyniosła 94 proc. a objawowemu 97 proc.