Zespół biologów ze State Key Laboratory of Stem Cell and Reproductive Biology w Pekinie doprowadził do przyjścia na świat hybrydy świni i małpy. Badacze wyhodowali ponad 4 tysiące zarodków, które drogą in vitro zostały wszczepione maciorom.

Pięć dni po zapłodnieniu zarodkom wstrzyknięto DNA pochodzące od małp, a konkretnie – makaków krabożernych. Komórki były specjalnie zmodyfikowane tak, aby wytworzyły białko fluorescencyjne (GFP). To pozwoliło naukowcom w prosty sposób śledzić położenie komórek w organizmach hybryd.

W wyniku eksperymentu na świat przyszło 10 prosiąt, z których zaledwie dwie były chimerami. Choć wyglądały zwyczajnie a ich stan nie budził wątpliwości, wszystkie zwierzęta zmarły w ciągu kilku dni.

U dwóch zmodyfikowanych prosiąt skupiska małpich komórek znaleziono w sercu, wątrobie, nerkach, śledzionie i płucach. Komórki małpy stanowiły od 1:1000 do 1:10 000 komórek.

Autorzy eksperymentu nie są pewni dlaczego prosięta – także niebędące chimerami – padły. Tang Hai, jeden z pracujących przy projekcie badaczy, podejrzewa, że śmierć zwierząt może mieć związek z niepowodzeniem procedury in vitro, która u świń nie przebiega tak dobrze jak u ludzi i innych gatunków zwierząt.

Przerażający czy zachwycający?

– Tego typu projekty badawcze po prostu mnie przerażają. Nie powinniśmy manipulować funkcjami życiowymi stworzeń w ten sposób, zwłaszcza skoro nie do końca wiemy, jak ten proces zatrzymać, jeśli coś pójdzie nie tak – skomentował wyniki eksperymentu neurobiolog Douglas Munoz z Uniwersytetu Queen w Kingston w Kanadzie.

Mimo głosów sprzeciwu i wątpliwości etycznych towarzyszących wszystkim eksperymentom na żywych zwierzętach, zespół z Chin zapowiedział, że nie zamierza zaprzestać badań. Kolejnym celem naukowców jest wyhodowanie zdrowych zwierząt z wyższym stosunkiem komórek małpy do komórek świni. Następnie – wyhodowanie świni, u której jeden z narządów będzie w całości składał się z komórek małpy.

Natomiast celem finalnym ma być wyhodowanie hybrydy świni i człowieka. Wprowadzenie ludzkich komórek do organizmu świni – jak twierdzą naukowcy – ma pozwolić na hodowanie organów do transplantacji całkowicie zgodnych z potrzebami biorców.

Próby stworzenia ludzko-świńskiej chimery mamy już zresztą za sobą. W 2017 roku zespół Juana Carlosa Izpisua Belmonte z Salk Institute w Kalifornii stworzył hybrydę, u której jedna na 100 tys. komórek pochodziła od człowieka. Wtedy ze względów etycznych i w obawie, że nowy organizm może mieć częściowo ludzki mózg, zarodkowi pozwolono rozwijać się zaledwie przez miesiąc.

Paul Knoepfler z University of California ocenia, że stworzenie tego typu chimer nigdy nie będzie możliwe. Za mało obiecujące uważa też wyniki chińskiego eksperymentu.

– Biorąc pod uwagę wyjątkowo niską skuteczność i śmierć wszystkich zwierząt, uważam to za dość zniechęcające – podkreślił.