
Choć nazwa może budzić skojarzenia z humanoidalnymi robotami z filmów, w tym przypadku chodzi o konstrukcję, która naśladuje dwuręczną pracę człowieka, oferując przy tym nieludzką wręcz precyzję. Co najciekawsze, w przeciwieństwie do wielu futurystycznych prototypów prezentowanych w Las Vegas, Dynamis nie jest tylko wizją przyszłości – ten robot już teraz operuje prawdziwych pacjentów w amerykańskich szpitalach.
Trzy ramiona i potęga NVIDIA. Jak działa Dynamis?
Dynamis został zaprojektowany z myślą o najbardziej wymagających zabiegach – operacjach kręgosłupa oraz procedurach ortopedycznych na tkankach twardych. System ten wyróżnia się unikalną architekturą trzech ramion zintegrowanych na jednym mobilnym wózku, który sprytnie mieści się częściowo pod stołem operacyjnym, oszczędzając cenne miejsce na sali.
Jak wygląda podział obowiązków w tym mechanicznym zespole?
- Dwa ramiona sterowane komputerowo zajmują się naprowadzaniem i pozycjonowaniem narzędzi chirurgicznych z dokładnością poniżej jednego milimetra.
- Trzecie ramię odpowiada wyłącznie za kontrolę kamery nawigacyjnej, zapewniając idealny podgląd pola operacyjnego w czasie rzeczywistym.
Sercem systemu jest technologia NVIDIA Isaac for Healthcare, która pozwala robotowi na bieżąco korygować tzw. mikro-ruchy, co gwarantuje niespotykaną stabilność podczas wiercenia czy osadzania implantów w kręgach piersiowych, lędźwiowych czy krzyżowych. Dzięki integracji z danymi obrazowymi DICOM, chirurg może zaplanować każdy ruch z najwyższą starannością, a robot pilnuje, by plan ten został wykonany bezbłędnie. Co ważne, system posiada już certyfikat FDA 510(k) i jest rutynowo wykorzystywany w Southern Hills Hospital w Las Vegas.
Przyszłość pod znakiem Physical AI
Choć obecna wersja Dynamis już teraz rewolucjonizuje pracę chirurgów, LEM Surgical wspólnie z firmą NVIDIA nakreślili na CES 2026 ambitną mapę drogową dla kolejnych generacji tego humanoida. Kluczem do sukcesu ma być tzw. Physical AI, czyli sztuczna inteligencja, która rozumie prawa fizyki i potrafi adaptować się do zmieniającego się otoczenia.
Czytaj też: Robot North od Sharpa udowadnia, że humanolidy wreszcie potrafią nas naśladować
W planach jest wdrożenie platformy obliczeniowej NVIDIA Jetson Thor, stworzonej specjalnie z myślą o robotach humanoidalnych. Dzięki niej Dynamis zyska większą autonomię i lepszą świadomość sytuacyjną, co pozwoli mu na jeszcze szybsze podejmowanie decyzji w trakcie skomplikowanych operacji. Integracja z modelem bazowym NVIDIA Cosmos ma z kolei umożliwić robotowi ciągłe uczenie się na podstawie danych z tysięcy przeprowadzonych zabiegów. Jak podkreśla Yossi Bar, założyciel LEM Surgical, nie chodzi o budowanie maszyn, które zastąpią ludzi, ale o stworzenie nowej formy współpracy, która zwiększy bezpieczeństwo pacjentów i rozszerzy dostęp do ratującej życie opieki.
Czytaj też: Armia humanoidalnych pracowników. Hyundai wprowadza roboty Atlas do fabryk
Wejście robotów takich jak Dynamis na sale operacyjne to dowód na to, że technologia AI wychodzi z fazy cyfrowych asystentów i zaczyna realnie wspierać fizyczną pracę specjalistów. Połączenie szwajcarskiej inżynierii z mocą obliczeniową NVIDII sprawia, że operacje kręgosłupa – niegdyś obarczone ogromnym ryzykiem błędu – stają się procedurami o niezwykłej powtarzalności i precyzji. Fakt, że system jest już w komercyjnym użyciu, a nie pozostaje jedynie ciekawostką z targów, napawa optymizmem. To wielki krok w stronę przyszłości, w której „chirurgiczny humanoid” stanie się standardowym członkiem zespołu na każdej nowoczesnej sali operacyjnej świata.