powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Podróże

Coraz więcej osób unika hotelowych szamponów. Ja chyba też zacznę

Hotelowe miniaturki szamponów i żeli pod prysznic były kiedyś dla wielu osób jednym z przyjemniejszych elementów wyjazdu. Teraz coraz częściej zastępują je duże dozowniki montowane na ścianach łazienek. Oczywiście chodzi o ekologię, co bardzo popieram, bo można tylko sobie wyobrazić, jak dużo plastiku generowały te małe buteleczki. Jednak okazuje się, że właśnie te dozowniki są obecnie dość problematyczne i to z powodu, który większości z nas raczej nigdy nie przyszedłby do głowy.

J
Joanna Marteklas
1h temu·3 minuty·
Coraz więcej osób unika hotelowych szamponów. Ja chyba też zacznę
Chcesz czytać więcej treści jak „Coraz więcej osób unika hotelowych szamponów. Ja chyba też zacznę"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Mimo obecności tych dozowników w hotelowych łazienkach, coraz więcej osób wraca do zabierania własnych kosmetyków, a powody są bardzo różne. Dla jednych to kwestia przyzwyczajenia, dla innych komfortu, a jeszcze inni zwracają uwagę na kwestie… higieniczne.

Hotelowa łazienka też ma swoje słabe punkty

Temat ten regularnie wraca w mediach społecznościowych, gdzie podróżnicy dzielą się własnymi nawykami związanymi z pobytami w hotelach. Kto by pomyślał, że dużo emocji wzbudzą właśnie dozowniki z szamponami, odżywkami i żelami pod prysznic. Wydaje się, że ich obecność powinna cieszyć gości, ale jest zgoła inaczej, a wszystkiemu winne są między innymi badania prowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Arizony, którzy analizowali próbki kosmetyków pobranych z hotelowych pokoi.

Otóż w części badanych pojemników wykryto podwyższony poziom zanieczyszczeń bakteryjnych. Eksperci zwracają uwagę, że problem może pojawiać się przede wszystkim wtedy, gdy pojemniki są regularnie uzupełniane bez dokładnego czyszczenia i dezynfekcji. Myjąc włosy czy ciało takim produktem można nabawić się infekcji oka, a to zdecydowanie nie jest coś, czego chcemy na urlopie. Nie oznacza to też, że każdy hotelowy dozownik stanowi zagrożenie. Wiele obiektów stosuje szczelne systemy wymiennych wkładów, które minimalizują ryzyko zanieczyszczeń. Mimo to część podróżnych woli po prostu nie ryzykować.

Przeradza się to w naprawdę ciekawy trend. Z jednej strony owszem, kwestie higieny, ale z drugiej chodzi również o komfort. Coraz częściej zabieramy własne kosmetyki z tego samego powodu, dla którego pakujemy ulubioną poduszkę podróżną albo słuchawki. Po prostu lubimy rzeczy, które znamy. Osoby z wrażliwą skórą, alergiami czy wymagającymi włosami często wolą korzystać ze sprawdzonych produktów zamiast eksperymentować z przypadkowymi kosmetykami znalezionymi w hotelowej łazience. Dla wielu podróżnych to niewielki detal, który sprawia, że wyjazd staje się bardziej udany.

Małe butelki wracają do łask

Jeśli zależy wam na ekologii, to nie martwcie się, ten problem da się łatwo rozwiązać za pomocą wielorazowych zestawów podróżnych. Silikonowe buteleczki mieszczące się w limitach bagażu podręcznego stały się jednym z najpopularniejszych akcesoriów wśród osób często podróżujących samolotami, choć nie tylko. Jeśli planujemy wypad na weekend, nawet samochodem, nie ma sensu zabierać ze sobą pełnowymiarowych produktów. Lepiej odlać trochę do mniejszych pojemników. Z kolei po powrocie wystarczy je umyć, wysuszyć i odłożyć do kolejnego zużycia.

To rozwiązanie łączy kilka zalet. Pozwala korzystać z własnych kosmetyków, ogranicza ilość jednorazowych opakowań i nie wymaga kupowania specjalnych wersji podróżnych ulubionych produktów. Planeta jest zadowolona, my również i przy okazji możemy uniknąć ewentualnych przykrych zdrowotnych niespodzianek.

Kiedy tak o tym piszę, to zauważam również bardzo ciekawą zmianę w sposobie podróżowania. Coraz częściej nie szukamy tylko wygody oferowanej przez hotel, ale próbujemy odtworzyć podczas wyjazdu kawałek własnej codzienności. Zabieramy swoje kosmetyki, ulubioną kawę, słuchawki czy czytnik e-booków. Choć ekologiczne dozowniki prawdopodobnie zostaną z nami na długo, wiele wskazuje na to, że własna kosmetyczka również nigdzie się nie wybiera. Nie dlatego, że hotelowe szampony są złe, ale dlatego, że w podróży coraz bardziej cenimy przewidywalność i komfort.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Coraz więcej osób unika hotelowych szamponów. Ja chyba też zacznę"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX