Jego rodzice, Lydia i Alexander Simons przyznają, że początkowo bagatelizowali zachwyty dziadków chłopca, którzy zauważyli, że ma niezwykły dar do przyswajania wiedzy. W niezwykły talent syna uwierzyli dopiero, gdy nauczyciele Laurenta zwrócili uwagę na jego zdolności. Wkrótce potem został poddany serii testów, których zadaniem było ustalenie zakresu jego talentów. “Powiedzieli nam, że jest jak gąbka” – wspomina ojciec Laurenta w CNN. Nie wiadomo, co powoduje, że dziecko tak szybko się uczy, ale jego mama żartuje, że to na pewno dlatego, że w ciąży jadła bardzo dużo ryb.

Chłopiec przyswaja wiedzę w takim tempie, że władze uczelni pozwoliły mu ukończyć kierunek szybciej niż inni studenci. "Laurent jest najszybszym studentem, jakiego kiedykolwiek tu mieliśmy", powiedział Sjoerd Hulshof, dyrektor ds. edukacji w TUE w dziedzinie elektrotechniki – "Jest nie tylko hiperinteligentny, ale i bardzo sympatyczny".

Chłopiec mówi, że jego ulubionym tematem jest elektrotechnika, ale także planuje też “postudiować trochę medycyny". Jego postępy w nauce nie pozostały niezauważone i już spływają do niego propozycje zdobywania dalszej edukacji ma wielu prestiżowych światowych uczelniach.

Podczas gdy świat nauki zaczyna toczyć bój o genialnego chłopca, dla jego rodziców najważniejsze jest to, by ten po prostu dobrze się bawił. "Nie chcemy, żeby stał się zbyt poważny. Robi, co mu się podoba"–  powiedział jego ojciec – "Musimy znaleźć równowagę między byciem dzieckiem a talentami naszego syna". Laurent mówi, że najbardziej lubi bawić się ze swoim psem Sammym i grać na smartfonie, jednak w odróżnieniu od większości dziewięciolatków, wie już, co chce zrobić w przyszłości – rozwijać sztuczne narządy.

Przed tym jednak chłopiec musi ukończyć studia licencjackie i wybrać uczelnię, która będzie gospodarzem kolejnego etapu jego niezwykłej naukowej podróży.