To tak, jakby formy z gry o najwyższej rozdzielczości nagle połączyły się z pikselowymi kształtami rodem ze starych gierek czy Minecrafta. Oto właśnie chodziło. O zawieszenie kolekcji dokładnie na granicy dwóch światów – cyfrowego oraz fizycznego, surowego i dopracowanego w najmniejszym detalu. Projekt dowodzi, że wizualne napięcie między tymi dwoma biegunami może wyglądać niezwykle harmonijnie i staje się pretekstem do stworzenia unikalnej estetyki.
Kontrast wysokiej i niskiej rozdzielczości
Ghost Collection przyświeca niezwykle odważny pomysł: zestawienie ze sobą elementów o wysokiej oraz niskiej rozdzielczości. Essesi połączył w swoich pracach idealnie gładkie, polerowane na wysoki połysk lustrzane aluminium z litym drewnem orzechowym, wyciętym w kanciaste, stopniowane bloki, które wyglądają jednoznacznie pikselowato. Nie jest to jednak wyłącznie tani chwyt marketingowy ani powierzchowna nostalgia za latami 90. To dojrzała dyskusja o tym, w jaki sposób dwa zupełnie odmienne języki wizualne mogą współegzystować wewnątrz jednego przedmiotu codziennego użytku.

Spoglądając na konsolę z tej serii, trudno nie ulec wrażeniu cyfrowej iluzji. Górna część mebla wykonana z giętego aluminium zachwyca gładkością, płynną linią i lustrzanym spokojem odbijającym otoczenie. Jednak im niżej kierujemy wzrok, tym blat bardziej „rozpuszcza się” w dół, przechodząc w drewnianą podstawię, która wygląda jak kadr z zatrzymanej gry wideo, w której geometria otoczenia nie zdołała się jeszcze w pełni załadować. Nogi mebla nie wyglądają przy tym na uszkodzone – sprawiają wrażenie absolutnie przemyślanych. Piksel nie jest tu błędem w sztuce, lecz samą osią projektu.



Ta sama konsekwentna logika przeplata się przez pozostałe elementy kolekcji, takie jak niska pufa, wiszący barek ścienny czy małe obiekty rzeźbiarskie i figurki. We wszystkim gładki metal przechodzi w kanciaste drewno i chociaż to nie powinno ze sobą grać, w rzeczywistości prezentuje się fenomenalnie. Może i nie postawiłabym takich mebli w swoim salonie (wciąż stawiam na praktyczne sprzęty) to jedną z tych figurek mogłabym mieć na półce.
Pomiędzy sztuką a funkcjonalnością
Przyznam szczerze, że widząc pierwsze zdjęcia tych projektów, łatwo ulec pokusie wrzucenia ich do szuflady z napisem „meble koncepcyjne” – takimi, które zjawiskowo prezentują się na zdjęciach w katalogach czy na tablicach na Pinterest, ale w rzeczywistości nadają się wyłącznie do galerii sztuki. I wiecie, tak w sumie jest, bo ciężko powiedzieć, by stolik z polerowanego metalu dobrze sprawdził się w codziennym użytkowaniu – zapewne ciągle trzeba byłoby wycierać z niego ślady palców. Jednak im dłużej przyglądamy się detalom Ghost Collection, tym bardziej na pierwszy plan wysuwa się coś ważniejszego – bezkompromisowe, klasyczne rzemiosło, którego nie da się nie doceniać.

Drewno orzechowe jest w pełni lite i ręcznie wykańczane. Każdy drewniany kloc został precyzyjnie docięty i ułożony w formy, które na pierwszy rzut oka sprawiają wrażenie chaotycznego błędu renderowania, a w rzeczywistości są misternie zaplanowaną, stabilną konstrukcją. Z kolei polerowane aluminium wcale nie wygląda na chłodne czy laboratoryjnie sterylne, bo miękkie łuki nadają mu przyjemnego ciepła, przywodząc na myśl raczej szlachetny, używany przedmiot chromowany niż obcy, techniczny komponent.
Estetyka zawieszona w czasie i przestrzeni
Również sama sesja zdjęciowa prezentująca Ghost Collection opowiada historię na dwa sposoby. W jasnej, sterylnej przestrzeni galeryjnej obiekty prezentują się architektonicznie, spokojnie i wręcz medytacyjnie. Z kolei sfotografowane na tle ciemnego piasku wyglądają niczym wykopane artefakty z bliskiej przyszłości – jak pamiątki pozostawione w miejscu, w którym cyfrowa cywilizacja połączyła się ze światem fizycznym.

Oczywiście pojawia się pytanie: do kogo właściwie skierowane są takie meble? Tego typu design kolekcjonerski żyje na pograniczu sztuki i wzornictwa przemysłowego, trafiając do wąskiej grupy odbiorców. Jednak cyfrowa symbolika piksela ma dziś ogromną siłę wyrazu. Całe pokolenie wychowane na przełączaniu się między 8-bitowymi klasykami a nowoczesnymi ekranami Ultra HD nosi w sobie autentyczny, emocjonalny stosunek do pojęcia rozdzielczości. Essesi wykorzystuje to zjawisko w sposób niezwykle dojrzały, stawiając celne pytanie o to, co we współczesnym świecie uważamy za piękne i dlaczego.
Niezależnie od tego, czy wyobrażacie sobie pikselowaną pufę z drewna orzechowego we własnym salonie, kolekcja „Ghost” bezapelacyjnie zasługuje na swoją nazwę. Te obiekty sprawiają wrażenie, jakby znajdowały się w ciągłym stanie przejścia między światem wirtualnym a fizycznym. Stworzenie mebli, które balansują na tej granicy, nie wpadając całkowicie w żaden z tych światów, to sztuka, obok której po prostu nie da się przejść obojętnie.
