Wizję przenoszenia się do nowych ciał przedstawiały niezliczone książki i filmy science fiction, jak chociażby „Avatar” czy „Modyfikowany węgiel”. Dziś dysponujemy zaawansowanymi metodami skanowania mózgu, coraz szybszymi komputerami i algorytmami sztucznej inteligencji, które próbują odczytać nasze myśli. Ale zadanie nie jest łatwe. Trzeba bowiem odtworzyć działanie 86 mld neuronów, z których każdy tworzy 10 tys. połączeń z innymi. „W dłuższej perspektywie czasu cyfrowa nieśmiertelność może się okazać najlepszym sposobem na badanie odległych gwiazd. Jeśli się przekonamy, że nasze delikatne biologiczne ciała nie zdołają znieść trudów międzygalaktycznych podróży, będziemy mogli rozważyć możliwość wysłania tam jedynie świadomości” – pisze fizyk prof. Michio Kaku w swej najnowszej książce „Przyszłość ludzkości”.

PIERWSZE KROKI TELEPATÓW

Jak zabrać się do przenoszenia mózgu do komputera? Mamy już za sobą początek: udane próby rozszyfrowania tego, co się dzieje w naszych neuronach. Eric Leuthardt, neurochirurg z Uniwersytetu Waszyngtońskiego, pracuje nad hełmem wykrywającym nasz wewnętrzny głos – słowa, które wypowiadamy tylko w myślach. W tym celu wykorzystuje elektrody wszczepione pod czaszkę, które stosuje się u chorych na epilepsję. 12 takich pacjentów zostało poddanych treningowi: mieli wypowiadać proste słowa na głos, a potem tylko sobie je wyobrażać. Dane z elektrod monitorujących ich mózgi trafiły do programu komputerowego napisanego przez Gerwina Schalka z Wadsworth Center. A ten w 45 proc. przypadków poprawnie odczytywał słowa, o których badani tylko myśleli.

Dynamicznie postępują również prace nad odczytywaniem obrazów z mózgu. Uczeni z Uniwersytetu Purdue używają w tym celu funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMRI). Algorytm odczytujący dane na temat aktywności neuronów jest już w stanie rozpoznać, czy obiekt, na który patrzymy, należy do jednej z kilkunastu podstawowych kategorii takich jak „twarz”, „samolot” czy „ptak”.