Domniemany błąd w aplikacji na system iOS został nagłośniony po tym, jak kilkoro użytkowników Facebooka zauważyło, że podczas skrolowania postów cały feed przesuwał się w prawo, a na ekranie pojawiało się okno pokazujące aktualny widok z kamery smartfona.

 

 

Facebook zareagował oświadczeniem, że to potencjalne zagrożenie dla prywatności użytkowników jest błędem, który był niefortunnym wynikiem próby naprawy innej usterki algorytmów aplikacji. Rzekomy błąd miał dotyczyć nieprawidłowości w trybie krajobrazowym udostępnianym przez Facebooka. Według rzecznika prasowego firmy pracownicy platformy społecznościowej nie wiedzieli, że kamera pracuje nieprawidłowo, dopóki użytkownicy nie zgłosili problemu. Dodał również, że aktualizacja aplikacji na iOS została już złożona do Apple i odpowiednie poprawki powinny zostać niezwłocznie naniesione.

W serii tweetów dotyczących awarii aplikacji wiceprezes ds. integralności w firmie Facebook, Guy Rosen, poinformował, że obraz zarejestrowany przez kamery iPhone’ów nie był ani zachowywany przez aplikację, ani przesyłany na serwery firmy.

Nieoficjalnie mówi się, że Facebook od kilku lat posiada patent oraz zgodę na wykorzystywanie przednich kamer wbudowanych w smartfony, by skanować twarze ludzi podczas przeglądania platformy społecznościowej i monitorować ich reakcje na określone typy treści. Nie wiadomo jednak, czy firma zdecydowała się już na uruchomienie tej technologii.

To nie pierwszy raz, kiedy Facebook – intencjonalnie lub nie – dopuścił się naruszenia prywatności swoich użytkowników. Przykładem jest, chociażby, afera związana z wyborami prezydenckimi w Stanach Zjednoczonych i manipulacją danymi z profili setek tysięcy użytkowników, która to zakończyła się głośnym przesłuchaniem Marka Zuckerberga przez Izbę Reprezentantów.