Marka modowa, która się szczyci zrównoważonym podejściem do produkcji swojej odzieży, Triarchy, właśnie wydała kolekcję jeansów, która w tradycyjnym ujęciu nie mogła by być pojmowana, jako rozsądne podejście do udziały w tej branży. Jednakże ta seria powstała we współpracy z firmą tekstylno-technologiczną WTRLSS, która się chwali, że ich metoda ogranicza zużycie wody od 99,9%.
Czy nadchodzi czas, kiedy konsumenci będą mogli kupować jeansy bez wyrzutów sumienia?
Jest to możliwe ze względu na całkowicie odmienioną metodę farbowania materiału, z którego powstaje odzież. Zamiast dokonywać tego tradycyjnymi metodami, polegającymi na wielokrotnym używaniu barwnika w wodzie (nie wspominającym o tym, że głównie w nieludzkich warunkach w tkalniach z chociażby Bangladeszu), WTRLSS używa systemu cyfrowego farbowania.

Dzięki temu można osiągać efekty, które jak mówi Triarchy, nie są możliwe tradycyjnym sposobem. W ten sposób można było zrealizować wizję wielokolorowego ubrania w stylu na przykład krowiej maści, a odbywa się to poprzez swoiste zadrukowanie surowego materiału. Barwnik wnika bezpośrednio we włókna i jest utwardzany, dzięki czemu tkaniny po tym procesie również mają atrakcyjny kolor i swobodnie można go sobie wybrać.
Od samego początku postanowiliśmy stworzyć etyczny i bardziej wydajny sposób na tworzenie jeansu. Kolekcja przygotowana z Triarchy realizuje tę wizję, zmieniając naszą technologię w gotowe produkty, które konsumenci mogą kupować, nosić i samodzielnie doświadczać. Jesteśmy niesamowicie dumni, że współpracujemy z Triarchy jako naszym pierwszym partnerem biznesowym. Dzisiaj jest nie tylko osiągnęliśmy ważny kamień milowy dla WTRLSS, ale także postawiliśmy ekscytujący pierwszy krok naprzód w stronę potencjalnej przyszłości jeansu
– powiedział Dustin White, współzałożyciel i dyrektor generalny WTRLSS
WTRLSS zna tę technologię od podszewki i z dumą mówią, że dzięki nim, każda para jeansów potrzebuje zaledwie 20 mililitrów wody, zamiast, tak jak obecnie, 75 litrów wody. Wszelkie wzory i konfiguracje, które się osiąga ludzkim zdrowiem oraz kosztem natury, można zwyczajnie przenieść do włókien tekstyliów. Firma wcześniej działała jako MultiActiv, laboratorium stworzone przez szwajcarskiego naukowca doktora Mickaëla Mheidle’a, która opracowała ten sam proces, k†óry został użyty przez WTRLSS i Triarchy.

Zaletą tej metody jest fakt, że szalenie ogranicza koszty produkcji oraz potrzebuje mniej miejsca. W ten sposób można produkcję przenieść o wiele bliżej klienta zamawiającego materiał. Podobno jeans, z którego stworzono powyższą kolekcję, został przygotowany w Los Angeles, a więc dosłownie za miedzą. Dla Triarchy nie był to pierwszy raz kiedy zdecydowali się na użycie niekonwencjonalnej metody. 10 lat temu zatrzymali produkcję jeansów na prawie dwa lata, dopóki nie opracowali technologii pozwalającej tworzyć elastyczne spodnie bez grama plastiku.
Czytaj też: adidas ma dość spokojnych sneakersów? Nowa współpraca pokazuje zupełnie inne oblicze marki
I chociaż taki ekologiczny przełom powinien nic tylko cieszyć, to jego ewentualna popularność mogłaby zagrozić miejscom pracy, już i tak fatalnie opłacanych osób. Dlatego dobrze zobaczyć, że WTRLSS już podobno prowadzi rozmowy z firmami operującymi w Bangladeszu, które szyją odzie ż dla takich gigantów jak Levi’s, Gap, H&M i Zara.

Jak to z nowymi technologiami bywa, jest się od razu łatwo ucieszyć i zapomnieć o innych aspektach. Szkoda, że WTRLSS nie mówi tak otwarcie o samym procesie. Ciekawe jak on jest bardzo ekologiczny. Niemniej, ostatecznie i tak efekt jest bardzo mile widziany. Tak drastyczne ucięcie zużycia wody i stworzenie metody, dzięki której nie widać różnicy w materiale to powód do hucznego świętowania.
Źródła: innovationtextiles, wwd, juststyle
