W obecnych czasach depilacja laserowa czy IPL cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Z opublikowanego w 2017 roku raportu Amerykańskiego Towarzystwa Chirurgii Estetycznej ASAPS można dowiedzieć się, że zabiegi te plasowały się w tym czasie na czwartym miejscu w rankingu popularności zabiegów niechirurgicznych w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej. To bardzo wysokie miejsce potwierdza potrzebę depilacji, zarówno ze strony kobiet, jak i mężczyzn. Wiele osób wciąż ma jednak wątpliwości, nie tyle co do skuteczności, a co do bezpieczeństwa stosowania takich urządzeń, czy to w warunkach profesjonalnych, czy w zaciszu domowym. Jak to wygląda naprawdę?

Depilacja, która posługuje się światłem

Zarówno depilatory laserowe, jak i IPL posługują się wiązkami światła, które mają na celu podgrzanie i w efekcie poparzenie cebulki włosa – dzieje się to poprzez przepuszczenie wiązki światła przez melaninę, chromofor, który występuje we włosach. Metoda ta profesjonalnie nazywa się selektywną fototermolizą. Znaczna różnica polega jednak na budowie takich urządzeń i właściwości emitowanego promieniowania. Laser wypuszcza pojedynczą, monochromatyczną i bardziej intensywną wiązkę światła – ma ona określony kierunek i jej energia jest skoncentrowana, dlatego takie zabiegi wykonuje się w profesjonalnych gabinetach. W przypadku depilacji IPL (Intense Puls Light) światło jest rozproszone, przez co biegnie w różnych kierunkach. Urządzenia te mają mniejszą energię, a metoda ta została zaanektowana do urządzeń domowych, takich jak np. depilator IPL Philips Lumea 9000. Należy jednak mocno podkreślić, że urządzenie to nadal cechuje wysoka skuteczność, a jego ogromną zaletą jest możliwość dostosowania go do własnych potrzeb – zabieg z wykorzystaniem depilatora Lumea wykonujemy w domu, nie musimy umawiać się na zabieg, nie ingeruje w niego dodatkowa osoba, a w trakcie depilacji możemy oglądać film czy ulubiony serial.

Domowe urządzenia IPL są bezpieczne

Warto zdawać sobie sprawę z tego, że depilacja laserowa niesie ze sobą ryzyko ewentualnych poparzeń, podrażnień i zaburzeń pigmentowych. Metoda IPL jest mniej inwazyjna, jednak, tak jak wyżej wspomnieliśmy, można nią uzyskać równie długotrwałe rezultaty. Aby utrzymać efekt gładkiej skóry przy wykorzystaniu metody IPL, podobnie jak w przypadku lasera, należy przeprowadzić kilkanaście zabiegów, a po pełnym cyklu należy jedynie pamiętać o tym, żeby wykonywać zabiegi utrwalające. Z biegiem czasu ich częstotliwość znacznie spada, nawet do jednego zabiegu na dwa miesiące. Dzięki takim seriom depilator IPL Philips Lumea może zapewnić nam aż do pół roku gładkiej skóry.

Ogromnym plusem mniejszej inwazyjności tej metody jest właśnie możliwość wykonywania zabiegów w domu. Domowy depilator musi być bezpieczny – prawo zabrania bowiem sprzedaży urządzeń, którymi klienci mogliby się poparzyć i zrobić sobie krzywdę. Wyżej wspomniana Lumea ma wbudowany filtr UV, dzięki czemu wpływa jedynie na włosy, a nie na skórę oraz technologię SenseIQ, która ma 5 ustawień energii światła i sama dostosowuje poziom jej intensywności do odcienia skóry. Umożliwia to czujnik SmartSkin, który robi to automatycznie. Warto również dodać, że skuteczność takich urządzeń jest tym lepsza im większy jest kontrast pomiędzy odcieniem skóry, a kolorem włosów.

Metoda IPL znana jest już od ponad 25 lat

Jak podaje Lasers in Medicine Science, czasopismo medyczne poświęcone medycynie laserowej, przez ćwierć wieku nie odnotowano podniesionego ryzyka rozwoju chorób nowotworowych w trakcie stosowania tej metody depilacji.* Należy jednak podkreślić, że jest to urządzenie, która nie nadaje się dla wszystkich – przede wszystkim nie powinny z niego korzystać kobiety w ciąży i w trakcie karmienia, nie można też stosować go na tatuażach czy na ciemnej opaleniźnie. Wszelkie zmiany skórne, takie jak pieprzyki, znamiona itp. należy omijać, a jeśli jest ich nieco więcej to zanim zdecydujemy się na taką depilację, warto skonsultować się z dermatologiem.

Podsumowując jedynym „efektem ubocznym” stosowania urządzeń IPL może być gładka skóra – nie trzeba się bowiem martwić o żadne niepożądane skutki. 

*https://www.researchgate.net/publication/319559220_Lasers_and_intense_pulsed_light_IPL_association_with_cancerous_lesions