Debata odbędzie się z inicjatywy holenderskiego eurodeputowanego Gerbena-Jana Gerbrandy’ego, który uważa, że obowiązkiem Unii Europejskiej (UE) jest zwiększenie jej zaangażowania w przeciwdziałanie temu przestępczemu procederowi – informuje organizacja ekologiczna WWF.

- Nielegalny handel zagrożonymi gatunkami zwierząt jest najbardziej dochodową działalnością przestępczą po handlu bronią i narkotykami – przypomina Paweł Średziński z WWF Polska. – Proponowana przez Gerbrandy’ego rezolucja ma zagwarantować poprawę kontroli granicznych, zaostrzenie sankcji i kar dla przemytników, a wreszcie poprawę przepływu informacji między policja a służbami celnymi na obszarze całej wspólnoty.

CZYTAJ TAKŻE: Od kiedy na gorączkę afrykańskiego „białego złota” zapadli bogaci Chińczycy, kłusownicy znów zabijają, a główny szlak nielegalnego handlu kością słoniową prowadzi do Azji.

UE powinna jednocześnie zwiększyć swoje zaangażowanie w działania poza jej granicami, w krajach, gdzie pozyskiwane są zagrożone gatunki roślin i zwierząt, jak i w państwach będących największymi odbiorcami produktów z nich wykonanych, takich jak Chiny, Tajlandia i Wietnam.

- Nielegalny handel zagraża takim gatunkom zwierząt jak, tygrys, nosorożec czarny, czy też afrykański słoń leśny – dodaje Średziński. - W Demokratycznej Republice Kongo żyje obecnie między 7 000 a 10 000 słoni leśnych, czyli zaledwie 10% populacji sprzed 20 lat. Lasy Gabonu stanowią około 13% lasów Afryki Środkowej, ale są domem ponad połowy populacji słoni leśnych żyjących w Afryce, szacowanej dziś na 40 tysięcy osobników. Dramatycznie wygląda również sytuacja w Republice Środkowoafrykańskiej, gdzie w latach 80. żyło 80 000 afrykańskich słoni leśnych. Dziś kłusownicy wykorzystują polityczną niestabilność i wybili większość krajowej populacji tych zwierząt. Szacuje się, że w Republice Środkowoafrykańskiej żyje obecnie zaledwie kilka tysięcy afrykańskich słoni leśnych. Słonie giną na zlecenie zorganizowanych grup przestępczych działających spoza Afryki.

Walka z nielegalnym handlem jest wojną ze sprawnie zorganizowanymi gangami. Dlatego wymaga podjęcie szczególnych środków. WWF Polska od 10 lat prowadził działania w zakresie przeszkolenia służb celnych i policji w zakresie przeciwdziałania przemytowi i obrotowi zagrożonymi gatunkami zwierząt.

W naszym kraju zmieniają się obecnie rodzaje zagrożeń związanych z nielegalnym handlem – tłumaczy Średziński.  – Handel ten przeniósł się m. in. do Internetu, na targi medycyny naturalnej. Coraz częściej Polacy interesują się medykamentami, które mogą być wykonane z tygrysa, czy też niedźwiedzia. Oprócz zwierząt , przedmiotem handlu są też zagrożone gatunki roślin, w tym drewno tropikalne.

Rezolucja PE, która utorowałaby drogę zwiększeniu skuteczności w przeciwdziałaniu tego rodzajom przestępczości jest niezwykle potrzebna. Dalsze doskonalenie umiejętności i wiedzy polskich funkcjonariuszy i urzędników oraz prokuratorów jak i, prowadzenie działań edukacyjnych, które realizowaliśmy w ramach projektu WWF, wymagają dodatkowych środków skierowanych do służb celnych, policji, sądów i szkół. Środki te powinny pochodzić z budżetu państw a. Mamy nadzieję, że eurodeputowani podzielą opinię Gerbrandy’ego.

W Polsce brakuje wciąż wiedzy związanej z problemem zabijania i handlu zagrożonymi gatunkami zwierząt. Przykładem może być ubiegłoroczna wystawa w Kielcach, gdzie miejscowe Muzeum Narodowe przyjęło wystawę trofeów myśliwskich, która nie informowała o zagrożeniach dla przyrody, a dyrekcja kieleckiego muzeum nie zadbała o sprawdzenie legalności podarowanych placówce okazów.

Zobacz, co Ty możesz zrobić, żeby przeciwdziałać nielegalnemu handlowi zagrożonymi gatunkami!