Już dzisiaj będziemy świadkami pierwszej pełni księżyca w tym roku. Czy zauważyliście, że w ciągu kilku ostatnich dni kładliście się spać później, ale budziliście się o normalnej lub zbyt wczesnej porze? Zgodnie z badaniami pod przewodnictwem profesora biologii Horacio de la Iglesia, które opublikowano w tym tygodniu w czasopiśmie “Science Advances” to “sprawka” księżyca. Naukowcy z Uniwersytetu Waszyngtona w Seattle uznali, że w noce poprzedzające pełnię księżyca ludzie średnio chodzili do łóżka około 30 minut później i spali 50 minut krócej. 


W eksperymencie wzięło udział 98 mieszkańców z trzech różnych społeczności w Portugalii. Pierwsza grupa nie miała żadnego dostępu do elektryczności, druga grupa posiadała ograniczony dostęp, a trzecia cieszyła się nim bez żadnych ograniczeń.

Wszyscy uczestnicy otrzymali od badaczy monitory snu, które umieszczono na ich nadgarstkach w celu śledzenia zmian snu w trakcie jednego lub dwóch cykli księżycowych (jeden cykl trwa 29,5 dnia).


Po zebraniu niezbędnych danych od portugalskich uczestników badania, naukowcy porównali wyniki eksperymentu z danymi na temat wzorców snu od 464 studentów z Seattle i udało im się znaleźć wspólny mianownik. 


Niezależnie od poziomu dostępu do energii elektrycznej, u wszystkich uczestników badania zaobserwowano zmianę w harmonogramie spania – w czasie dni poprzedzających pełnię księżyca każda osoba chodziła spać później, lecz spała krócej. 

Naukowcy zaobserwowali jednak, że w przypadku grupy zamieszkującej tereny miejskie uczestnicy wykazywali większe zaburzenia snu, niż osoby, które żyły bliżej natury. Współautor badania Leandro Casiraghi przyznał w publikacji, iż wynik ten był dla niego zaskoczeniem, jako że wcześniej podejrzewał, że fazy księżyca mają wpływ jedynie na członków wiejskich społeczności, jako że w dniach poprzedzających pełnię światło księżyca po zachodzie słońca jest wyjątkowo jasne, do czego ludzie żyjący z dala od elektryczności nie są przyzwyczajeni.


Mimo to, fakt, iż zmiana dynamiki snu pod wpływem faz księżyca występuje również w społecznościach z pełnym dostępem do sztucznego światła, sugeruje, że ma na to wpływ coś więcej, niż samo światło księżyca – twierdzi Casiraghi.


Nie biorący udziału w badaniach dr Vsevolod "Seva" Polotsky, który jest dyrektorem organizacji badającej sen i profesorem na Uniwersytecie Medycznym Johnsa Hopkinsa w Baltimore, twierdzi, że równie ważną rolę w cyklach snu mogą odgrywać również takie czynniki, jak biologia naszych organizmów i głęboko zakorzenione społeczne wzorce.

Ekspert uważa, że mimo iż nasz sen jest kontrolowany przez stały rytm dobowy, który niektórzy nazywają “wewnętrznym zegarem”, mechanizm ten jest dość elastyczny. Jako przykład przytacza cykl menstruacyjny u kobiet, którego długość może z miesiąca na miesiąc ulegać delikatnym zmianom. Dodatkowo podkreśla, iż powinniśmy brać pod uwagę również czynniki społeczne, które powodują, że śpimy dłużej, czy chodzimy do łóżka później niż zwykle – takie jak wieczorne spotkania, czy poranne obowiązki.