Tak, opóźnienie będzie występowało. Wynika to z budowy lustra i można policzyć, ile wyniesie. Odbicie zachodzące na powierzchni pokrytej warstwą aluminium jest w zasadzie natychmiastowe. Jednak lustra, które znajdują się w naszych domach, to tafle szkła o grubości 3 milimetrów, z odbijającą warstwą aluminium umieszczoną na tylnej powierzchni. Oznacza to, że światło docierające do obserwatora musi pokonać w szkle drogę w dwie strony – co przy założeniu padania prostopadle do lustra daje odległość 6 milimetrów.

Prędkość światła zależy od ośrodka, w jakim się ono porusza. W powietrzu wynosi około 300 tys. km/s i gdyby ruch odbywał się w tym ośrodku, czas potrzebny na pokonanie przez światło 6 milimetrów wynosiłby 20 pikosekund (1ps = 10−12 s.). Jednak ruch odbywa się w szkle, w którym światło porusza się półtora raza wolniej, gdyż tyle wynosi współczynnik załamania szkła. Ta sama odległość przy mniejszej prędkości skutkuje dłuższym czasem – wynoszącym 30 pikosekund.

Opóźnienie będące różnicą dwóch powyższych czasów wyniesie 10 pikosekund. Żeby dobrze zrozumieć skalę zjawiska, można odnieść się do odległości występujących w kosmosie. Wyliczone opóźnienie ma się tak do całej sekundy jak odcinek 1,5 metra do odległości Ziemia-Słońce lub odcinek 4 milimetrów do odległości Ziemia-Księżyc. Odp. mgr Stefan Sitarek, Instytut Optyki Stosowanej im. prof. Maksymiliana Pluty w Warszawie