Czy widok plastra miodu może wywołać niepokój? Okazuje się, że tak. Jedną z najdziwniejszych definiowanych niedawno przypadłości jest trypofobia, czyli lęk przed nagromadzeniem otworów.  Prof. Arnold Wilkins i dr Geoff Cole z brytyjskiego Uniwersytetu w Essex twierdzą, że trypofobia ma podłoże ewolucyjne – jest reakcją obronną organizmu na widok charakterystycznego wzoru, który występuje w szacie jadowitych zwierząt.

Trop ten może stanowić ważną wskazówkę dla badaczy mechanizmu powstawania fobii. Jeżeli czynnik wyzwalający lęk występuje rzadko w naszym otoczeniu, cierpimy np. na papafobię (lęk przed papieżem), można udawać, że problem nie istnieje. Gorzej, jeśli na co dzień zmagamy się z dendrofobią (lękiem przed drzewami), somnifobią (lękiem przed zaśnięciem) czy autofobią (lękiem przed samym sobą). W takim wypadku niezbędna jest wizyta u specjalisty, żeby zaordynował odpowiednie leczenie.

Jeśli po przeczytaniu tych słów poczułeś niepokój, możesz cierpieć na jatrofobię, objawiającą się panicznym lękiem przed wizytą u lekarza.Albo na maniafobię, czyli lęk przed chorobą psychiczną. Ewentualnie na fobofobię. Tak, tak – lęk przed samą fobią.

 

Przełom w leczeniu?

Na szczęście naukowcy niedawno ogłosili przełom w leczeniu zaburzeń lękowych. Podanie jednej dawki propranololu w trakcie wizualizowania czynnika stresogennego skutkowało modyfikacją wspomnień i zanikiem lęku, a efekt utrzymał się przez rok. Wygląda to obiecująco!

Leczenie pacjentów z zaburzeniami lękowymi czy zespołem stresu pourazowego zazwyczaj opiera się na długotrwałej terapii poznawczo-behawioralnej i regularnym przyjmowaniu leków, które pomagają łagodzić symptomy. Nowa metoda naukowców z Holandii polega na bardzo krótkiej jednorazowej interwencji, która prowadzi do natychmiastowego zaniku strachu.

Naukowcy z Uniwersytetu w Amsterdamie dowiedli, że fobię można wyleczyć w ciągu kilku minut. Wystarczy pomyśleć o tym, co budzi największy strach i jednorazowo zastosować propranolol – lek, który powoduje chwilową utratę pamięci. Taka metoda okazała się skuteczna w przypadku zwalczania arachnofobii.

W eksperymencie wzięło udział 45 osób, które bały się pająków. Badanie polegało na aktywizacji lęku – najpierw uczestnikom pokazywano tarantulę – następnie podawano im pojedynczą dawkę propranololu lub placebo. Wyniki były zaskakujące: u uczestników, którzy otrzymali propranolol, następowała modyfikacja istniejących wspomnień. Osoby doświadczające panicznego lęku przed pająkami i unikające ich jak ognia przestawały odczuwać strach, a efekt ten utrzymywał się przez kolejny rok.

- Pokazaliśmy, że u pacjentów z arachnofobią lek wzbudzający amnezję w połączeniu z reaktywacją wspomnień zamienia zachowanie unikowe na zachowanie zbliżeniowe. Ta nowa metoda leczenia bardziej przypomina operację niż terapię – komentuje dr Merel Kindt, współautorka badania.

Metodę modyfikacji istniejących wspomnień wykorzystywano dotychczas do leczenia fobii wywołanych w warunkach laboratoryjnych. Teraz po raz pierwszy wykazano jej skuteczność w realnej sytuacji życiowej.