Zamieszanie zaczęło się od tego, że dr Tabethę Boyajian z Yale University zaciekawiła gwiazda KIC 8462852. Bardziej gorąca, nieco jaśniejsza i masywniejsza niż nasze Słońce, znajduje się między konstelacjami Łabędzia i Lutni, w odległości 1480 lat świetlnych od nas. Już w 2009 r. astronomowie zauważyli, że światło tej gwiazdy rejestrowane przez Kosmiczny Teleskop Kepler przygasa w nietypowy sposób. Zarejestrowano jej zaćmienia trwające tydzień, ale również takie, które skończyło się dopiero po 80 dniach. Co więcej, jasność gwiazdy spadała nawet o 22 proc. Podobne nieregularności pojawiły się w połowie maja 2017 r.

Tajemnica odległego zaćmienia

Naukowców ciekawią takie zjawiska, ponieważ w ten sposób można odkryć obiekty krążące w odległych systemach planetarnych. Jednak nawet gigant podobny do naszego Jowisza mógłby przyćmić światło gwiazdy o najwyżej 1 proc. „Kepler obserwował ok. 150 tys. gwiazd. Wychwytywaniem ich zaćmień zajmują się komputery, które »nauczyły« się tego dzięki specjalnym algorytmom. Ale szukają sygnałów regularnych i słabych, zwykle rzędu ułamków procenta. Gdy pojawia się coś nietypowego, tak jak w przypadku KIC 8462852, najlepszym komputerem jest człowiek” – wyjaśnia prof. dr hab. Krzysztof Goździewski z Katedry Astronomii i Astrofizyki Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Uczeni sprawdzili więc, czy dziwne odczyty nie są wynikiem awarii sprzętu, ale ten pracował bez zarzutu. Po kolei odrzucali różne hipotezy tłumaczące zaćmienia. Światło KIC 8462852 mógłby zasłaniać gęsty pierścień pyłowy, ale występuje on wokół młodych gwiazd, a ta taka nie jest. Poza tym podgrzany pył świeciłby wyraźnie w podczerwieni, a niczego takiego nie zaobserwowano. KIC 8462852 nie jest gwiazdą podwójną ani zmienną, wykluczono też, by spadki jasności powodowały olbrzymie plamy słoneczne na jej powierzchni.

Jedna z hipotez zakłada, że zaćmienie wy-wołał ogromny rój komet, który przemknął w niewielkiej odległości od gwiazdy w trakcie okrążania jej po wydłużonej orbicie. „Musiałyby to być obiekty prawdziwie monstrualnych rozmiarów, jakich nie znamy z naszego własnego podwórka. Powinna je też charakteryzować ogromna jasność, która zwiększałaby blask gwiazdy, kiedy ta nie jest przez nie przysłonięta. Ale w świetle KIC 8462852 nie widać żadnych istotnych nadwyżek jasności, tylko duże nieregularne pociemnienia” – komentuje dr Michał Drahus z Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Podobne wątpliwości pojawiają się przy innych scenariuszach, zakładających np. rozpad ogromnych komet czy planetoid na chmury odłamków.

Kosmiczne elektrownie w budowie

Nic dziwnego, że w takiej sytuacji do głosu dochodzą bardziej śmiałe koncepcje. Dr Boyajian porozmawiała ze swoim kolegą z Yale University – Jasonem Wrightem. To specjalista od tzw. międzygwiezdnej archeologii, czyli poszukiwania wytworów obcych cywilizacji. Po przeanalizowaniu danych napisał wraz z ko-legami pracę naukową, w której twierdzi, że zmiany jasności KIC 8462852 mogła wywołać obca cywilizacja.