W końcu nigdy nie wiadomo co je czeka za drzwiami, a co najważniejsze, czy na pewno dadzą sobie radę z powrotem do domu? Dobra wiadomość jest taka, że dzięki wyjściu na zewnątrz mogą się oddać swoim naturalnym instynktom i zwiedzać całe okolice, co umożliwia im ich wielka zwinność. Następnie, gdy przyjdzie już pora, żeby powrócić do domu, mają ze sobą bardzo dobre narzędzia do odnalezienia właściwej drogi jak węch i słuch (oraz oczywiście przywiązanie do właściciela!).
Bez obaw, ukochane koty odnajdą drogę do domu
Po pierwsze, warto zacząć od tego, żeby najpierw poznać własnego kompana i wyczuć, czy w ogóle jest w nim dusza podróżnika, a może woli się ograniczyć do ścian własnego mieszkania lub domu oraz skonsultować możliwości ze specjalistami. Sam w mojej rodzinie mam przykłady istot, które wydają się być prawdziwymi bestiami i każdy zakątek mieszkania muszą zdominować, lecz ta odwaga kończy się wraz z otwartymi drzwiami na klatkę schodową.

Inne zaś są bardzo wypominalskimi stworzeniami i jeżeli się obrażą, to wychodzą z domu i nie wiadomo, jak prędką powrócą – raczej za mniej niż dobę – a na co dzień również po prostu oddają się harcom poza domem, czasami przynosząc mysz. Na szczęście portal Rover pozostawił temat nie tylko domysłom, tylko omówił kwestię powrotów ze specjalistami.
Wszystkie koty, zarówno te domowe, jak i podróżnicy, mają w sobie umiejętność włączenia swoistej, naturalnej nawigacji, która pozwoli im wrócić domu, lecz nie za bardzo jesteśmy w stanie określić jak ona działa, więc trudno jest ocenić, czy nasi towarzysze na pewno posiadają najlepszą wersję tej zdolności. Według doktorki Kate Elden, koty najpewniej używają kombinacji zmysłów i wrodzonych umiejętności. Odnajdują dom dzięki wspomnianym zapachowi i słuchowi, a także po prostu dzięki swojej dobrej pamięci przestrzennej, która ułatwia nawigację. Do tego według badań, koty mogą być jednymi z tych zwierząt, które wykorzystują magnetyzm Ziemi, żeby niczym kompas ustalać kierunki.

Jeżeli kot długo nie wraca, to jakie są szanse na jego powrót?
Wprawieni właściciele kotów mają już lekko zduszone obawy, w końcu w każdym z nas są te dwa głosy, które się ze sobą sprzeczają. Z jednej strony chce się dla ukochanych kotów jak najlepiej i pozwolić im żyć według instynktów drapieżnika, z drugiej przecież wiemy jak niebezpiecznie dla zwierząt jest w świecie tuż za szybami naszych okien. Gdyby przyszło się ciągle stresować, serca właścicieli kotów za długo by nie podziałały.
Kiedy zatem ktoś już się zaczyna stresować nieobecnością, warto pamiętać o statystykach, które pokazują, że ostatecznie w najgorszym razie w ciągu tygodniu będziemy znów razem z kocimi pociechami.

Dane z analizy zaginięć ponad 1200 kotów, mówią nam, że 1/3 zwierząt powraca do właścicieli w ciągu pierwszego tygodnia. Zaś połowa przypadków wykazała, że kres cierpieniu ze stresu przyjdzie w ciągu 30 dni od zaginięcia, do powrotu zwierzęcia. Ostatecznie 61% kotów udało się odnaleźć w ciągu roku.
Warto pamiętać, że aktywne szukanie, kontakt z lokalnymi grupami na Facebooku i organizacjami pomagającymi odnaleźć zaginione zwierzęta na pewno są dobrym wyborem zwiększającym szansę na sukces. Co więcej, badania wykazały także, że 75% kotów odnaleziono w odległości do 500 metrów od ich domu.

A dlaczego w ogóle koty się oddalają? To jest dobre pytanie! Nie tylko dlatego, że jest ono interesujące, lecz zrozumienie tych potrzeb pozwala także wprowadzić środki zaradcze, żeby wesprzeć łatwiejszy powrót do domu lub ograniczyć chęć nadmiernego oddalania. Po pierwsze szukają sobie partnera do rozmnażania, jest to okres, który znają nawet osoby nie posiadające kotów, ze względu na towarzyszące temu okresowi hałasy. Te potrzebę można ograniczyć po konsultacji z waszym weterynarzem i sterylizacji zwierzęcia.
Koty to także łowcy, więc jak włączy im się taki instynkty to nie ma przebacz, więc ewentualnie, jeżeli jest taka możliwość to warto ograniczyć kotu teren albo ułatwić powrót do domu. Mieszkańcy domów i parterów maja ułatwione zadanie – na pewno wielu widziało specjalne drabinki w swoim sąsiedztwie.

Koty także nie lubią zmian, więc kiedy się zestresują albo jeżeli w jakiś sposób. zranią, będą szukać spokojnego i cichego miejsca, żeby się zregenerować. No i niestety też wiele osób nie za bardzo dba o to, żeby podnieść po sobie resztki jedzenia w drodze do na przykład śmietnika, a także ptaki je roznoszą z otwartych koszy. Taki “smakołyki” są łatwym kąskiem, a czasami też po prostu sąsiedzi wystawiają coś dla kotów, o których myślą, że są bezdomne. Jeżom również daje się kocią karmę, co dodaje kolejną miseczkę do równania.
Żeby ograniczyć ryzyko zagubienia, można także po prostu nauczyć kota chodzić na smyczy, co jest nie tylko coraz popularniejsze, lecz też w miejskich warunkach bezpieczniejsze. Ogranicza ryzyko tragicznego spotkania z samochodem, ale jednocześnie pozwala zwiedzać świat. Koniecznie też trzeba zwierzątko zaopatrzyć w obrożę z danymi kontaktowymi, a także jak się da to i lokalizatorem.
Czytaj też: Karmnik pilnuje porcji lepiej niż niejeden człowiek pilnuje własnej diety
Koty, jak każde zwierzątko, to duża odpowiedzialność, więc jeżeli to wszystko brzmi jak za wiele stresu, warto się zastanowić, czy mamy obecnie warunki na przyjęcie żywego stworzenia do swojego życia. Sytuacja zawsze może się zmienić, więc nie ma potrzeby podejmować jej od razu.
