Jeśli projekt przejdzie cały proces legislacyjny bez większych zmian, nowe zasady mogłyby zacząć obowiązywać już od 12 sierpnia.
Pół litra kranówki do posiłku
W większości polskich miast woda z kranu jest całkowicie zdalna do spożycia. W Warszawie, Wrocławiu, Krakowie czy Poznaniu jest ona badana tak często, że można ją pić bez żadnych obaw i bez wcześniejszego przegotowania. Zresztą, ta krakowska uznawana jest za jedną z najlepszych w Europie. Oczywiście są wyjątki i miejsca, w których stan instalacji lub awarie uniemożliwiają picie wody z kranu, jednak ogólnie jest ona na tyle bezpieczna, że podaje się ją nawet w restauracjach, a niektóre nawet chcą za to symboliczną opłatę. Było to zresztą zgodne z przepisami.
Najnowszy projekt zakłada jednak istotną zmianę, usuwając wcześniejszy zapis o możliwości żądania zapłaty za kranówkę. Przygotowywane przepisy zakładają, że restauracje, bary i kawiarnie oferujące miejsca siedzące będą zobowiązane do zapewnienia klientom dostępu do wody z kranu. Chodzi konkretnie o wodę podawaną w naczyniach wielokrotnego użytku lub przeznaczonych do ponownego napełniania. W ten sposób będziemy mogli otrzymać do pół litra wody na osobę bez konieczności ponoszenia dodatkowych kosztów. Woda miałaby być serwowana na życzenie przy stoliku lub w innym miejscu, w którym podawane są posiłki.
Jak można się domyślać, chodzi o ograniczenie ilości odpadów. Założenie jest proste – jeśli część klientów zamiast kupować wodę butelkowaną wybierze wodę z kranu, zmniejszy się liczba zużywanych plastikowych i szklanych opakowań. To kierunek, który od kilku lat coraz częściej pojawia się w europejskiej gastronomii. W wielu miastach zamówienie karafki wody do posiłku jest czymś całkowicie naturalnym, a dla klientów stanowi wygodne i ekologiczne rozwiązanie.

Co też ciekawe, proponowane regulacje nie wynikają wprost z obowiązków narzuconych przez Unię Europejską. Wspólnota zachęca państwa członkowskie do promowania dostępu do wody pitnej, ale nie narzuca jednego, konkretnego modelu działania. Taka dowolność sprawia, że w niektórych miejscach dostęp do darmowej wody jest szeroko rozpowszechniony, podczas gdy gdzie indziej decyzja pozostaje wyłącznie w gestii właściciela lokalu. Na tym tle wypadamy więc całkiem ambitnie, wprowadzając konkretny obowiązek, zamiast jedynie zachęcać do zmian, ale mi się to podoba.
Trzeba jednak powściągnąć entuzjazm, bo nowe przepisy nie zostały jeszcze ostatecznie przyjęte. Projekt znajduje się na etapie prac legislacyjnych, a jego treść może jeszcze ulec zmianie. Jeżeli obecna wersja zostanie utrzymana, już od połowy sierpnia restauracje, bary i kawiarnie będą musiały zapewniać swoim gościom do pół litra wody z kranu bez dodatkowych opłat. Może to niewielka, ale mimo wszystko odczuwalna zmiana, zwłaszcza gdy często odwiedzacie restauracje albo kawiarnie.
