Komar, a właściwie krwiożercza komarzyca, prowadzi z nami bitwę od zarania dziejów. Potrafi przetrwać wiele przeciwności losu z godną podziwu nieustępliwością.

Choć komarzyca nie wyrządza krzywdy w sposób bezpośredni, to przenoszone przez nią choroby są przyczyną niepotrzebnej śmierci. Bez komarzycy te złowrogie patogeny nie trafiałyby do kolejnych ludzi i nie wywoływały cyklicznej zarazy.

W zeszłym roku ten owad odebrał życie zaledwie 830 tys. osób. Drugie miejsce zajął homo sapiens, który uśmiercił 580 tys. przedstawicieli swojego własnego gatunku.

Interesuje cię ten temat? Timothy C. Winegard stworzył niezwykłą, napędzaną zaskakującymi spostrzeżeniami opowieść o owadzie, który wciąż pozostaje niepokonany. W swej książce "Komar. Najokrutniejszy zabójca na świecie", przywołuje momenty z historii, w których owad odegrał kluczową rolę, i zaskakuje tym, jak ogromny wpływ na nasze życie ma to niewielkie bzyczące stworzenie.

 

Przeczytaj fragment książki

"Komar. Najokrutniejszy zabójca na świecie", autor: Timothy C. Winegard, tłumaczenie: Maciej Lorenc, Wydawnictwo Kobiece, premiera: 29 kwietnia 2020.

     

    Toksyczne bliźnięta: komarzyca i roznoszone  przez nią choroby

    Od 190 mln lat bzyczenie komara jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych i irytujących odgłosów na świecie. Wyobraźcie sobie, że podczas biwaku z rodziną lub przyjaciółmi po długim dniu spędzonym na pieszych wędrówkach bierzecie szybki prysznic, siadacie na krześle turystycznym, otwieracie schłodzone piwo i wzdychacie głęboko, z zadowoleniem. Przed wypiciem pierwszego smacznego łyku napoju słyszycie jednak ten zbyt dobrze znany dźwięk świadczący o tym, że zbliżają się do was wygłodniali prześladowcy.

    Nadchodzi zmierzch. O tej porze komarzyca najbardziej lubi żerować. Usłyszeliście jej bzyczenie, ale nie poczuliście tego, że łagodnie wylądowała na waszej kostce. Zazwyczaj gryzie w pobliżu ziemi. Przy okazji nadmienię, że to zawsze jest samica. Przeprowadza delikatny, wnikliwy dziesięciosekundowy rekonesans w poszukiwaniu najlepszego naczynia krwionośnego, po czym unosi odwłok i wybiera miejsce, w które następnie wkłuwa się swoimi sześcioma wyspecjalizowanymi igłami. Wbija dwie ząbkowane ostre szczęki (przypominają elektryczny nóż o dwóch ostrzach poruszających się tam i z powrotem), a następnie przecina skórę. Dwa inne haczyki rozwierają otwór, aby zmieściła się w nim ssawka, która wygląda jak strzykawka wysuwająca się z osłony zabezpieczającej. Za pomocą tej trąbki ssącej komarzyca wypija od trzech do pięciu miligramów waszej krwi i natychmiast wydala znajdującą się w niej wodę, a jednocześnie zagęszcza 20% zawartego w niej białka. W tym czasie szósta igła pompuje do środka ślinę, która zawiera antykoagulant – zapobiegający krzepnięciu krwi w miejscu nakłucia . Ta procedura skraca czas żerowania i zmniejsza prawdopodobieństwo tego, że poczujecie ugryzienie i rozgnieciecie komarzycę siedzącą na waszej kostce. Antykoagulant wywołuje reakcję alergiczną i pozostawia swędzącą opuchliznę, która jest prezentem pożegnalnym od tego owada. Jego ugryzienie to skomplikowany rytuał związany z żerowaniem. Komarzyca potrzebuje waszej krwi, żeby jej jaja mogły się rozwijać i dojrzewać.

    Nie ma jednak powodów, abyście czuli się wyróżnieni albo wyjątkowi. Nie jesteście wybrańcami. Komarzyca gryzie wszystkich, ponieważ taka po prostu jest jej natura. Nie ma za grosz prawdy w rozpowszechnionych mitach mówiących o tym, że komarzyce wolą kobiety od mężczyzn albo osoby jasnowłose i rudowłose od osób ciemnowłosych. Błędne jest również przekonanie, że ludzie z ciemniejszą i twardszą skórą są mniej narażeni na ich ugryzienia. Nie zmienia to jednak faktu, że komarzyce mają swoje preferencje i niektórych ludzi atakują częściej niż innych.

    Wiele wskazuje na to, że grupa krwi 0 smakuje im bardziej niż grupy A, B oraz AB. Ludzi z grupą 0 gryzą bowiem dwa razy częściej niż ludzi * Z tego względu komary nie mogą przekazywać ofierze HIV ani żadnego innego wirusa przenoszonego przez krew. Podczas ugryzienia nie oddają nawet odrobiny krwi. Za pomocą specjalnej rurki wstrzykują w ciało ofiary wyłącznie ślinę, która nie może zawierać HIV. Do picia krwi używają natomiast innej rurki.  

    Pod adresem https://www.youtube.com/watch?v=rD8SmacBUcU znajdziecie niesamowity trzyminutowy film z serii Deep Look stworzonej przez telewizję PBS. Pokazuje on z bliska żerującą komarzycę i wyjaśnia wykonywane przez nią czynności. Warto go obejrzeć.

    Najnowsze badania wskazują, że możemy nauczyć komary tygrysie, aby za sprawą instynktu samozachowawczego unikały nieprzyjemnych interakcji przez dwadzieścia cztery godziny. Dzieje się tak na przykład wtedy, gdy próbujemy zabić je packą na muchy. W rezultacie zmniejsza się prawdopodobieństwo tego, że zaatakują po raz kolejny. z grupą A, a ludzie z grupą B plasują się gdzieś pośrodku. W 1998 r. pracownicy wytwórni Disney Pixar dobrze się spisali podczas tworzenia filmu „Dawno temu w trawie”, w którym pijana komarzyca zamawia „Krwawą Mary z grupą 0Rh+”.

    Atrakcyjne dla tych owadów są również osoby, które w naturalny sposób mają wyższy poziom określonych substancji w skórze – zwłaszcza kwasu mlekowego. Na podstawie tych informacji komarzyca potrafi wywnioskować, jaką grupę krwi ma dany człowiek. Te same substancje wpływają również na waszą indywidualną florę bakteryjną skóry i na wasz unikatowy zapach. Nieświeżość i ostra woń ciała mogą być odstręczające dla was i dla innych ludzi, ale w przypadku ochrony przed komarami są czymś dobrym. Świadczą bowiem o dużej liczbie bakterii na waszej skórze i powodują, że stajecie się mniej ponętni dla komarów. Pod tym względem czystość nie jest jedną z największych cnót. Wyjątkiem są cuchnące stopy, ponieważ rozwijają się na nich bakterie, które działają na komary jak afrodyzjak (one też odpowiadają za dojrzewanie niektórych serów i tworzą twardą skórkę na ich powierzchni). Owady te lgną również do dezodorantów, mydeł, perfum i innych użytkowych pachnideł.

    Oprócz tego z niezrozumiałych względów komary mają upodobanie do osób pijących piwo, co wielu ludziom może wydawać się niesprawiedliwe. Zakładanie jasnych ubrań również nie jest dobrym pomysłem, ponieważ podczas polowania komarzyce używają wzroku i zapachu. Reagują przede wszystkim na dwutlenek węgla wydychany przez potencjalną ofiarę i potrafią go wyczuć z odległości ponad 60 m.

    Wymachiwanie rękami, sapanie i dyszenie przyciąga je jak magnes i sprawia, że stajecie się bardziej narażeni na ich ataki. Przykładem mogą być ćwiczenia fizyczne, podczas których zaczynacie szybciej oddychać i emitujecie więcej dwutlenku węgla. Na dodatek się pocicie i wydzielacie substancje przykuwające uwagę komarów – przede wszystkim kwas mlekowy. Podnosi się również temperatura waszego ciała, przez co stajecie się bardziej widoczni dla waszych prześladowców. Ciężarne kobiety przeciętnie dwa razy częściej padają ofiarą komarów, ponieważ wydychają o 20% dwutlenku węgla więcej i mają nieznacznie podwyższoną temperaturę. Z tego względu łatwiej mogą się zarazić wirusem Zika i malarią. Jest to zła wiadomość zarówno dla nich, jak i dla ich płodów.

     Nie rezygnujcie jednak z kąpieli, dezodorantów, ćwiczeń, ukochanego piwa i jasnych koszulek. Niestety 85% waszej atrakcyjności w oczach komarów zależy od uwarunkowań genetycznych, które decydują o grupie krwi, składzie chemicznym organizmu, florze bakteryjnej, ilości wydychanego dwutlenku węgla, metabolizmie i zapachu ciała. W ostatecznym rozrachunku komarzyca wyczuje krew każdej potencjalnej ofiary, która znajduje się w pobliżu.