Dieta zyskuje na popularności, a reklamujący ją przekonują, że nie tylko pomaga zgubić zbędne kilogramy - ma także pomagać na autyzm, chorobę Alzheimera i Parkinsona.

Przykładowy dzień na diecie ketogenicznej nie wygląda z pozoru niebezpiecznie: na śniadanie dwa jaka z boczkiem, drugie śniadanie na przykład z koktajlu owocowego, obiad to sałatka z kurczakiem albo gotowane na parze krewetki z warzywami, a na kolację polędwica wieprzowa lub łosoś. Brzmi wspaniale, ale nie jest tak różowo.

Dieta opiera się na nazwanym przez twórców zjawisku “ketozy”. Zachodzi, gdy organizm ludzki zaczyna spalać tłuszcz jako źródło energii. Ze względu na wyjątkowo obniżoną zawartość węglowodanów wiele osób stosujących tę dietę narzeka na zmęczenie, problemy z koncentracją i osłabienie.

70% zapotrzebowania kalorycznego dziennie jest tutaj pobierane z produktów wysokotłuszczowych przy jednoczesnym bardzo zaniżonym poziomie węglowodanów.

- To nie jest do utrzymania w codziennym życiu – mówiła CNN dietetyczka Lisa Drayer – Nie uczy zdrowych nawyków żywieniowych. Jest dobra na krótki czas, ale niewielu potrafi zupełnie zrezygnować z chleba oraz makaronu i przestawić się zupełnie na strączkowe i owoce.

Eksperci także ostrzegają, że ze względu na organizację diety w cykle może ona zaburzyć gospodarkę hormonalną. Pod względem intensywności i szoku dla organizmu przypomina dietę Dukana.

Jej autor Pierre Dukan, został skreślony z francuskiej listy lekarzy z powodu zaniedbań etycznych. Jego dietę naukowcy określają jako niebezpieczną i mogącą doprowadzić między innymi do kamieni w nerkach.

Inna dieta, o której wkrótce usłyszycie to Whole30. To 30-dniowy cykl mający wedle twórców przywrócić organizmowi właściwy balans i pracę. Z tym, że dietetycy i lekarze zgodnie dodają: “nie ma na to żadnych niezależnych dowodów, badań i analiz”, a do tego dieta jest bardzo radykalna.

Tym bardziej dziwi fakt, że dieta ketogeniczna trafiła na ostatnie miejsce w rankingu panelu ekspertów US News oraz World Report najlepszych diet 2018 roku.

Co ciekawe, twórcy rankingu umieścili ją na końcu listy z zastrzeżeniem, że nie jest niebezpieczna przy krótkotrwałym stosowaniu, ale w dłuższej perspektywie ma gorsze oceny – tak pod względem utraty wagi jak i wpływu na zdrowie. W panelu US News and World Report wzięło udział 25 ekspertów: lekarzy, naukowców i dietetyków.

Źródło: CNN