Śledczy badający wypadek kosmicznego pojazdu Spaceship Two poinformowali, że to nie silnik był przyczyną jego eksplozji. Do zdarzenia doszło w piątek, 31 października. Maszyna została wyniesiona na wysokość 15 km przez samolot White Knight Two. Zaraz po odłączeniu się i uruchomieniu silnika, doszło do wybuchu. W zdarzeniu zginął jeden z pilotów. Drugi zdążył się katapultować. Pojazd, którego produkcja kosztowała przeszło 400 milionów dolarów, rozpadł się na drobne części. 

Zdaniem śledczych przyczyną zdarzenia mogła być usterka albo błąd pilota. Wstępne ustalenia wskazują, że mogło dojść do zbyt szybkiego uruchomienia systemu do lądowania. Amerykańska Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu wstępnie oceniła, że całe dochodzenie może potrwać nawet rok.

Pojazd kosmiczny Spaceship Two należał do firmy miliardera Richarda Bransona - Virgin Galactic. To właśnie ta firma planowała uruchomienie kosmicznych lotów pasażerskich. Statek miał wozić turystów w podróż na granicę kosmosu. Richard Branson już zapowiedział, że firma nie zamierza rezygnować ze swoich planów i chce kontynuować prace nad kosmicznym transportem.

Wybuch statku Spaceship Two jest już drugą kosmiczną katastrofą, do jakiej doszło w ciągu ostatnich dni. Wcześniej doszło do wybuchu rakiety Antares, która miała dostarczyć zapasy astronautom przebywającym na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Rakieta także była wyprodukowana przez prywatną firmę.