Wariant koronawirusa Delta rozprzestrzenił się obecnie w ponad 100 krajach na całym świecie. W Stanach Zjednoczonych odpowiada już za 83% wszystkich nowych przypadków COVID-19, a w Europie za ponad 95% – podaje GISAID.

Ze wstępnych badań wynika, że transmisja Delty – zdolność wirusa do przenoszenia się między ludźmi – jest o 60% wyższa niż w przypadku poprzedniego dominującego szczepu (zwanego wariantem brytyjskim lub Alfa) i dwukrotnie wyższa niż przy oryginalnym szczepie SARS-CoV-2.

Chociaż jasne jest, że Delta bardzo łatwo i szybko się rozprzestrzenia, naukowcy nie są pewni, dlaczego tak się dzieje. Aby zrozumieć, co odpowiada za wysoką zakaźność tego wariantu, grupa naukowców z Chin postanowiła prześledzić rozwój Delty w tym kraju.

Badacze prześledzili rozwój wariantu koronawirusa Delta w Chinach

W nowym badaniu wykorzystano dane dotyczące zakażeń koronawirusem Delta w chińskiej prowincji Guangdong. Tamtejsze centrum kontroli i zapobiegania chorobom prowadziło badania osób zarażonych wariantem Delta oraz śledziło ich tzw. bliskie kontakty – czyli osoby, które miały bezpośredni kontakt z zakażonymi i same mogły się zainfekować. Osoby z grupy bliskich kontaktów przez pewien czas musiały pozostawać w izolacji i codziennie wykonywać testy PCR w kierunku COVID-19.

Dzięki dokładnemu śledzeniu wszystkich zakażeń, autorzy nowego badania byli w stanie zidentyfikować pierwszy przypadek wariantu Delta w regionie. Zgłoszono go 21 maja 2021 roku. Następnie, bazując na listach bliskich kontaktów „pacjenta zero” i kolejnych zakażonych, naukowcy znaleźli 167 pacjentów, u których infekcja wywodziła się od pierwszego potwierdzonego przypadku Delty.

Dane dotyczące rozwoju zakażenia i choroby w tej grupie pacjentów porównano z danymi pacjentów z pierwszych tygodni pandemii, kiedy w Chinach rozprzestrzeniał się pierwotny szczep SARS-CoV-2.

Koronawirus Delta szybciej się namnaża

Analizując zgromadzone informacje, naukowcy odkryli, że średni czas od kontaktu danej osoby z wirusem do uzyskania pozytywnego wyniku w testach PCR wynosił 5,61 dnia dla oryginalnego wirusa i 3,71 dnia dla wariantu Delta.

To oznacza, że w przypadku Delty czas potrzebny wirusowi na replikację do poziomu wykrywalnego w testach jest o wiele krótszy. Co za tym idzie – skraca się też okres inkubacji koronawirusa, a zakażeni szybciej mogą stać się źródłem kolejnych zakażeń.

Naukowcy zmierzyli również miano wirusa (stężenie cząstek wirusa) u zakażonych, biorąc pod uwagę jedynie wartości uzyskane z pierwszych pozytywnych testów PCR. Odkryli, że miano wirusa w zakażeniach wariantem Delta było 1260 razy wyższe niż w przypadku infekcji z początku pandemii SARS-CoV-2. Sugeruje to, że wariant Delta może replikować się w organizmie szybciej niż oryginalny wirus.

Trzeba szybciej „wyłapywać” nosicieli koronawirusa Delta

W obliczu krótszego okresu inkubacji i szybszego namnażania się wirusa wariantu Delta, powinniśmy usprawnić system śledzenia zakażeń i kontaktów, aby jak najszybciej identyfikować kolejne przypadki – uważają autorzy analizy. „Okno” pozwalające na wychwycenie potencjalnych roznosicieli wirusa znacznie się zmniejszyło – dodają.

Badanie nie zostało jeszcze zrecenzowane i dotyczyło tylko niewielkiej liczby przypadków w Chinach. Jednak jeśli wyniki zostaną potwierdzone, mogą przynajmniej częściowo wyjaśnić, dlaczego wariant delta jest o wiele bardziej zakaźny.

 

Źródło: Virological.