Focus: Właśnie zaprezentowaliście dwa nowe pojazdy, które śmiało można nazwać rewolucyjnymi. Project One i smart Vision EQ to jednak zupełnie inne pomysły na motoryzację przyszłości. Pierwszy to hybryda o wysokich parametrach silnika, a drugi prezentuje nowatorskie rozwiązanie transportu miejskiego. Tak będzie wyglądała motoryzacja w niedalekiej przyszłości?

Wilko A. Stark: Jestem przekonany, że to co zaprezentowaliśmy w tym roku, to przyszłość motoryzacji. Z jednej strony mamy inteligentne (to kluczowe słowo!) i w pełni autonomiczne małe auto elektryczne, a z drugiej – potężną maszynę o mocy tysiąca koni mechanicznych z napędem hybrydowym. Technologia daje nam dzisiaj możliwość do skonstruowania takich pojazdów, które wraz z technologią hybrydową są w stanie osiągać 200 km/godz. zaledwie w 6 sekund. I my z tych rozwiązań korzystamy.

Nasza wizja przyszłości zakłada jednak również, że firmy motoryzacyjne w przyszłości nie będą produkować wyłącznie pojazdy, ale będą też dostarczać usługi mobilne. smart Vision EQ to miejski projekt opierający się na pomyśle współdzielenia. W miastach przyszłości nie będzie więcej miejsca dla nowych pojazdów. Będziemy musieli się więc dzielić specjalnie do tego przystosowanymi samochodami, które nie tylko będą tanie w utrzymaniu, ale również w pełni autonomiczne.

Obie wizje przyszłości mogą imponować. Czy zgadzasz się ze słowami Elona Muska, że najpóźniej za 30 lat motoryzacja będzie w pełni elektryczna?

Wiele zależy od rozwoju infrastruktury. W krajach rozwijających się trudniej będzie tak szybko zbudować odpowiednie drogi i np. stacje ładujące. Co innego w krajach wysokorozwiniętych. W Stanach Zjednoczonych, Europie, a ostatnio także w Chinach prowadzona jest polityka sprzyjająca rozwojowi motoryzacji elektrycznej. Cały czas jednak powstają silniki spalinowe i – będące krokiem naprzód – napędy hybrydowe. W Daimlerze wprowadziliśmy już zresztą wtyczki hybrydowe dla wszystkich naszych pojazdów. Kolejnym krokiem będą wersje elektryczne. Już w 2020 roku wprowadzimy kompaktowe elektryki Mercedesa. W ciągu dwóch kolejnych lat liczba modeli na prąd w naszej ofercie powinna dobić do dziesięciu. Na pewno chcielibyśmy zaoferować w tej technologii dużego miejskiego sedana oraz wszystkie pojazdy smarta.

Co myślisz o idei motoryzacji autonomicznej? Dla wielu osób prowadzenie samochodu to przyjemność, a nie przykra konieczność...

Cóż, naprawdę wierzę, że pojazdy bez kierowcy zmienią przyszłość transportu. W zasadzie te rozwiązania towarzyszą nam już od kilku lat za sprawą popularności takich usług jak Uber czy chiński DiDi. Bez kierowcy poruszanie się staje się tańsze. Zresztą nie tylko kierowcy zyskują na takich rozwiązaniach. Jazda autonomiczna daje miastom możliwość zarządzania ruchem na ulicach, a to z kolei oznacza skuteczniejszą walkę z korkami. Nie wspominam już nawet, że będziemy mieć więcej czasu w samochodzie, aby robić inne rzeczy – w końcu będziemy mogli bezkarnie rozmawiać przez telefon czy pisać wiadomości.