Najwyższa potwierdzona temperatura, jaką odnotowano w Dolinie Śmierci wyniosła 56,7 stopni Celsjusza. Ale mówimy tu o temperaturze powietrza, a nowe badania dotyczące najbardziej ekstremalnych temperatur na Ziemi wykazały, że znacznie bardziej nagrzewa się grunt.  

Na podstawie danych satelitarnych z ostatnich dwóch dekad naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Irvine ustalili, że najbardziej nagrzewają się dwie wspomniane pustynie – Daszt-e Lut i Sonora . W tych dwóch regionach ziemia może nagrzewać się aż do 80,8° C. 

Obserwacje ekstremalnych temperatur trwały 20 lat 

Temperatury przy gruncie nie są tak skrupulatnie mierzone, jak temperatury powietrza. A szczególnie, gdy mówimy o niezamieszkałych, pustynnych terenach. Na szczęście tam, gdzie nie dotrze człowiek z termometrem, poradzi sobie satelita. W tym przypadku konkretnie satelita MODIS wystrzelony przez NASA, mający na pokładzie spektroradiometr obrazujący o średniej rozdzielczości. 

MODIS mierzy od blisko dwóch dekad obserwuje Ziemię i śledzi dziesiątki parametrów – od poziomu ozonu po obfitość fitoplanktonu. Jeśli nie przeszkadzają mu chmury, satelita jest też w stanie zmierzyć ciepło emitowane przez powierzchnie gruntu. Właśnie te dane postanowili wziąć pod po lupę Yunxia Zhao i jej koledzy z Uniwersytetu Kalifornijskiego. 

Już w 2011 r. analizując dane satelitarne zauważyli, że latem w suchych regionach temperatury rutynowo wzrastały powyżej 60 st. C. Kolejne ulepszenia oprogramowania satelity pozwoliły badaczom wrócić do poszukiwań najgorętszych miejsc z większą dokładnością.  

Rekord gorąca na Pustyni Lut padł w 2018 roku 

Analiza danych pokazała, że najwyższe temperatury gruntów panują na pustyni Daszt-e Lut w Iranie. W latach 2002-2019 ten rejon regularnie osiągał ekstremalnie wysokie wartości. Naukowcy twierdzą, że dzieje się tak prawdopodobnie dlatego, że Daszt-e Lut znajduje się między pasmami gór, które zatrzymują gorące powietrze nad wydmami.  

Poprzednie badania mówiły, że w 2005 roku piaski tej pustyni rozgrzały się do 70,7 st. C, ale nowe dane pokazują, że prawdziwy rekord padł w 2018 roku. Wówczas odnotowano temperaturę o dziesięć stopni wyższą – aż 80,8 st. C.  

Rok później równie ekstremalną temperaturę odnotowano na pustyni Sonora, która wyznacza granicę Stanów Zjednoczonych i Meksyku. Choć Sonora może osiągać podobnie wysokie temperatury co irańska pustynia, tu nie jest to tak regularne.  

Dolina Śmierci pozostaje rekordzistką pod względem najwyższej temperatury powietrza z wynikiem 56,7 st. C z 10 lipca 1913 r. Latem średnie temperatury często przekraczają tam 45 st. C. 

Antarktyda pozostaje królową mrozu 

Nowe badania pozwoliły również zidentyfikować miejsce o najzimniejszej powierzchni. Nie jest zaskoczeniem, że okazała się nim Antarktyda. Najniższa odnotowana tu temperatura wyniosła minus 110,9 st. C i okazała się o 20 stopni niższa, niż poprzednio szacowano. 

Światło słoneczne padające na biegun jest stosunkowo słabe, a wiele promieni jest odbijanych z powrotem do atmosfery przez śnieg i lód. Zbiegają się tu również silne wiatry i układy niskiego ciśnienia, co jeszcze bardziej obniża temperaturę powierzchni Antarktydy. 

Aby określić, jak zmieniają się temperatury gruntu i czy wpływ na wzrost temperatur ma działalność człowieka, potrzebne są dalsze badania nad odległymi obszarami lądu, pozostającymi poza zasięgiem stacji pogodowych. 

 

Źródło: Bulletin of the American Meteorological Society