powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
TechnologiaLokowanie produktu

Druk 3D stanął przede mną otworem. Nie myślałem, że będzie tak łatwo i przyjemnie

Świat druku 3D przez lata mógł wydawać się niedostępny. Sprzęty były drogie i nie zawsze sprawiały wrażenie gotowych produktów, a raczej prototypów. Od kilku lat następuje jednak przemiana, której powinien przyglądać się każdy. Drukarki 3D stają się przystępniejsze cenowo, jak i łatwiejsze w użytkowaniu, zyskują kolejne możliwości i nie są już tylko egzotyką dla sprowadzających filament z zagranicy. Z pomocą Botland i Bambu Lab P2S Combo odkryłem, że ogromne możliwości kryją się tuż za rogiem.

M
Michał Mielnik
1h temu·10 minut
bambu lab P2S druk 3D
Chcesz czytać więcej treści jak „Druk 3D stanął przede mną otworem. Nie myślałem, że będzie tak łatwo i przyjemnie"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Przejście z druku 2D na 3D przypomina mi nomen omen ten sam proces, tyle że w ewolucji gier komputerowych. Najpierw nieśmiało deweloperzy próbowali iluzji optycznych i sprytnych sztuczek pokroju raycastingu i płaskich modeli, ale w miarę rozwoju technologii doszliśmy do momentu, w którym nieraz trudno odróżnić gry od rzeczywistości. 

W przypadku drukarek 3D nie od razu Rzym zbudowano, choć przejście z płaskich wydruków do druku przestrzennego rozpoczęło się już ponad 50 lat temu. Pierwsze modele zmuszały użytkownika do stworzenia idealnego podłoża do druku, ochrony filamentu i stałej konserwacji każdego elementu oraz troski o wentylację. Teraz takimi kwestiami zajmują się wbudowane w drukarki 3D systemy, a sama jakość i precyzja druku wzrosła. 

Dlaczego druk 3D to ciekawy pomysł na nie tylko edukacyjny prezent?

Dzieckiem już nie będę, ale patrząc z perspektywy czasu, drukarka 3D byłaby dla mnie znakomitym pomysłem. Tworzenie figurek z ulubionymi postaciami i statków z Gwiezdnych Wojen z pewnością zajmowałoby mi długie popołudnia, a do tego z pewnością otoczyłbym się przydatnymi przedmiotami codziennego użytku. Dodatkowe punkty za styl mógłbym dostać chociażby za uchwyt do smartfonu, etui czy breloki, jakich najpewniej nie miałby nikt. 

To jednak być może najmniej istotny aspekt posiadania drukarki 3D, gdy jest się uczniem lub studentem. Takie urządzenie otwiera znacznie większe możliwości niż tworzenie stylowych gadżetów. 

Drukowanie 3D otwiera przed nami nowe możliwości

Sam druk 3D to świetna okazja do tego, aby uwolnić swoją kreatywność. Gotowe projekty są świetne, by rozpocząć, ale prawdziwa zabawa i nauka zaczyna się tam, gdzie powstaje potrzeba stworzenia czegoś spersonalizowanego. Nauka projektowania obiektów 3D oraz przygotowywania ich do wydruku (bo cięcie modelu na warstwy to ważna część, której nie można pominąć), a także samo tworzenie to proces artystyczno-techniczny, który łączy wiele sprawności. To znakomita okazja, by nauczyć się obsługi oprogramowania, które później wykorzystuje się do profesjonalnych zastosowań, jak Blender czy Fusion 360.

Własna drukarka 3D zdecydowanie skraca drogę do zdobycia umiejętności, które później pielęgnuje się na uczelniach technicznych, by dostać dobrze płatną i satysfakcjonującą pracę. Młodzi architekci mogą dzięki takim narzędziom wdrażać swoje wizje w przyszłość, a projektanci wnętrz i designerzy – dostarczać potencjalnym przyszłym klientom swoje projekty w namacalnej formie wychodzącej poza render. 

Drukowanie 3D własnych projektów może być też początkiem własnego biznesu. Personalizowana biżuteria, organizery, uchwyty dla mniej oczywistych urządzeń czy elementy obudów sprzętów, które już dawno są wycofane ze sprzedaży to dobry start i nauka przedsiębiorczości, współpracy oraz kontaktu z klientami. W świecie, w którym w jednej chwili dany produkt może stać się “viralem” i zyskać ogromną popularność w sieci, dobry pomysł może szybko zaprocentować. 

Co jednak w tym wszystkim najważniejsze: drukowanie 3D to nie żaden odległy koncept wymagający znajomości programowania czy przyuczania się do niego. Urządzenia prostotą obsługi niejednokrotnie dorównują nowoczesnej elektronice, a zaangażowane wokół sprzętów społeczności sprawiają, że nie trzeba mieć wiedzy o procesie drukowania, aby korzystać z setek tysięcy gotowych i jakościowych modeli. 

Jak zacząć z drukiem 3D? Od strony sklepu Botland

Materiał powstał we współpracy ze sklepem Botland, który jest zapewne znany większości naszych czytelników, zwłaszcza tych, którzy samodzielnie próbują naprawiać i majsterkować przy elektronice, ale też i tworzyć własne rozwiązania w oparciu o elektronikę. 

Na Botland.com.pl znajdziecie kompleksowe rozwiązania dla druku 3D

Jeżeli jednak nie kojarzycie Botland – nic straconego. To polski sklep, który oferuje bogate portfolio produktów. W ofercie ma drukarki od czołowych producentów, w tym Bambu Lab, Creality, Elegoo, Prusa czy QIDI. Poza modelami przystępnymi dla konsumenta, nie brakuje też rozwiązań dla profesjonalistów, ale co ważne, nie trzeba być jednym z nich, by zacząć przygodę z drukiem 3D. 

W ofecie Botland znajdują się nie tylko drukarki 3D, ale i towarzyszące im akcesoria i filamenty

Botland to nie tylko sklep, ale i zespół profesjonalnych doradców, którzy podpowiedzą zarówno w wyborze pierwszego sprzętu, jak i towarzyszących mu materiałów. Dzięki temu, że sklep ma własny magazyn w Polsce z ponad 10 tysiącami rzeczy, większość produktów jest wysyłana od ręki.

Bambu Lab P2S Combo to świetny sprzęt, by rozpocząć przygodę z drukiem 3D

Prosto od Botland do redakcji przywędrował zestaw Bambu Lab P2S Combo. W zestawie, oprócz samej drukarki 3D, znalazł się też dystrybutor filamentu AMS 2 Pro, który mieści cztery szpule jednocześnie i zapobiega ich zawilgoceniu. 

Druk 3D - Bambu Lab P2S Combo
Bambu Lab P2S Combo dzięki dodatkowi AMS 2 Pro mieści 4 szpule w górnej części

Początkowo rozpakowanie zestawu może wydawać się przytłaczające, ale to uczucie szybko mija. Jeśli będziemy chcieli się zabrać za to bez instrukcji obsługi, będziemy też musieli wykazać się ogromną delikatnością. Jeżeli jednak nie próbujemy być mądrzejszymi od producenta i po prostu zabierzemy się za opakowanie zgodnie z przygotowaną instrukcją, proces będzie łatwy, a do tego zachowany części niezbędne do spakowania drukarki, gdybyśmy w przyszłości chcieli ją chociażby odsprzedać. 

Bambu Lab P2S – bezpieczeństwo przede wszystkim

Bambu Lab P2S nie jest jednak sprzętem, którego chciałem się pozbyć. Wręcz przeciwnie – wrażenie robi solidność konstrukcji, jak i poczucie obcowania z porządnym produktem. Konstrukcja rekompensuje wstrząsy związane ze swoją pracą, ale nie oznacza to dodatkowych hałasów czy skrzypienia. Mimo głośności pracy podczas samego drukowania nie miałem odczucia, że to sprzęt nieznośny. Z powodzeniem mogłem pracować podczas drukowania. 

Instalacja ekranu dotykowego wymaga włożenia go do drukarki samodzielnie
Pierwsze kroki przy konfiguracji Bambu Lab P2S Combo

System rekompensowania drgań to duża zaleta Bambu Lab P2S Combo. Początkowo myślałem, że biurko, na którym pracuję, jest stabilne, jednak druk 3D wiąże się z mocnymi drganiami. Jeżeli nie chcecie stawiać drukarki na podłożu, to warto postawić na model z automatyczną kalibracją i wyrównywaniem druku w obliczu drgań. A jeśli nie będziecie doglądać druku 3D, który przecież może trwać kilka godzin, to warto postawić na rozwiązanie, które samo podejrzy przebieg i w razie czego powiadomi nas o problemie. 

Ważne jest, by utrzymywać filament w stanie odpowiedniej wilgotności. Do tego przydają się woreczki z pochłaniaczem

Kamera w Bambu Lab P2S Combo służy nie tylko do oglądania procesu drukowania. Oczywiście możemy z jej pomocą nagrać timelapse i później wykorzystać to wideo, ale pełni też funkcję kontrolną. Oprogramowanie wbudowane w drukarkę będzie sprawdzać, czy nie dochodzi do anomalii w druku 3D i natychmiast nas o nich informuje. To pozwala zapobiec uszkodzeniom wynikającym z użycia filamentu i nagromadzeniu się w drukarce tzw. spaghetti.

Ekran daje podgląd do najważniejszych opcji i asystenta

Ważnym elementem drukarki jest obsługa, która nie przytłacza i tu Bambu Lab wykonało dobrą robotę z 5-calowym ekranem. Ten trzeba co prawda samodzielnie zamontować, ale nie jest to trudne. Później możemy korzystać z dotykowego panelu zarówno do konfigurowania wydruków, sprawdzania stanu sprzętu, jak i nadzorowania procesu drukowania – także w obecności asystenta sztucznej inteligencji, który w razie czego naprowadzi nas na potencjalną odpowiedź dotyczącą ewentualnych problemów.

Tych jednak podcza korzystania nie uświadczyłem. Jeśli zdecydujecie się na Bambu Lab P2S Combo, dostaniecie świetny zestaw o sporym potencjale. Gwoli technicznej ścisłości warto wspomnieć, że powierzchnia robocza stołu wynosi 256x256x256 mm, co pozwala na wydrukowanie chociażby mniejszego wazonu czy większego organizera. 

Od pomysłu do druku dzieli nas kilka chwil

Druk odbywa się poprzez ruchy głowicy z prędkością do 600 mm/s i z przepływem do 40 mm³/s. Ekstruder oferuje siłę docisku do 8,5 kg (a to wzrost o 70% względem poprzednika). Do tego wykrywa splątania i blokady filamentu w czasie rzeczywisty. Dysza wykonana ze stali hartowanej ma rozmiar 0,4 mm, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by zainstalować dyszę 0,2, 0,6 lub 0,8 mm i pracować na temperaturach do 300°C.

Techniczne możliwości zdecydowanie potrafią zrobić wrażenie. Nie czujcie się jednak przytłoczeni – na co dzień po prostu odpalacie projekt, wybieracie filament i drukujecie.

Druk 3D rodzi pytania – a ja na nie odpowiadam

Zdaję sobie sprawę, że drukowanie 3D może wydawać się trudne, a do tego rodzić pewne wątpliwości. Na szczęście to nie jest już zabawa dla bogaczy ani też zajęcie wymagające wykształcenia na politechnice. 

Czy jest coś, o czym chciałbym wiedzieć, nim zacząłem przygodę z drukarką 3D? Może to, że pierwsze rzeczy, które powinniście wydrukować, to przyrząd do podważania wydruków oraz pojemnik na “ścinki”, które w procesie drukowania będą wylatywały z tyłu. Bez tego codzienna eksploatacja staje się nieco mniej przyjemna, ale nadal nie jest problematyczna. 

Drukarka 3D to sprzęt, który wymaga zapasu podzespołów na wypadek szybkiej wymiany

Warto też pamiętać o zapasie rurek PTFE, które są niedrogie, a w razie ewentualnego zatoru ich wymiana może być najprostszym rozwiązaniem problemów. Botland oferuje takie akcesoria z dostępnością w ich magazynie i większość produktów może być do was wysłana tego samego dnia.

Szpula z kilogramem filamentu

Zapewne zastanawiacie się także, na ile wystarczy jedna szpula filamentu i tu odpowiedź brzmi raczej nie zaskakująco “to zależy”. Czynników jest wiele – zarówno rozmiar projektu jak i towarzyszące mu zabezpieczenia strukturalne mogą sprawić, że w teorii podobne rozmiarowo przedmioty w rzeczywistości pochłoną różne ilości filamentu. Na szczęście przy wyborze projektu za pomocą aplikacji Bambu Handy dostajemy informacje o przybliżonym czasie i ilości zużytego wkładu.

Z pewnością druk 3D uczy też pewnego rodzaju cierpliwości. Po zakończeniu wydruku musimy chwilę odczekać, aż będziemy mogli skorzystać z wydrukowanej rzeczy. Wiąże się to zarówno z procesem stygnięcia dyszy i stołu, jak i ostatecznym zastyganiem filamentu. Lepiej się jednak nie poparzyć. Bambu Lab P2S Combo ma tę zaletę, że wykorzystuje system chłodzenia powietrzem, co skraca ten czas.

Temperatury potrafią osiągać nawet 300°C. Warto chwilę poczekać

Bambu Lab P2S to także dobra odpowiedź dla tych, którzy nie chcą, by w ich domu było czuć pracę drukarki 3D. Tak, grzanie filamentu produkuje specyficzny zapach, ale ten niemal w ogóle nie dostaje się do nas. Nawet przy wielogodzinnych wydrukach wbudowany system filtracji z filtrem z węglem aktywnym usuwa lotne związki organiczne oraz niweluje obecność zapachu.

Z aplikacjami Bambu Studio i Bambu Handy druk 3D staje się jeszcze prostszy

Przygoda z drukiem 3D nie musi wiązać się ze znajomością procesu projektowania obiektów. Oczywiście dla części osób to może być źródło satysfakcji, ale co, jeśli po prostu chcemy drukować? Na te potrzeby odpowiadają aplikacje Bambu Lab: na komputerach osobistych Bambu Studio, a na smartfonach – Bambu Handy.

Bambu Studio pozwala na przygotowanie obiektu do drukowania

Bambu Studio to aplikacja, która pozwala nam pobierać różne projekty z sieci, a następnie załadować je na stół, gdzie dostajemy szczegółową rozpiskę dotyczącą szczegółów drukowania. Z jednego miejsca ustalimy parametry dotyczące jakości, struktury, prędkości czy rodzaju podpory. W wizualizacji 3D sami możemy dokonać zmian w projekcie i pociąć go na wirtualnym stole przed ostatecznym wydrukiem.

W MakerLab czekają na nas ogromne możliwości

Ogromnym narzędziem do druku 3D jest też pakiet rozwiązań MakerLab. To tam twórcy, jak i sam producent, wrzucają swoje narzędzia, które potrafią przybliżyć nas do wydrukowania wszystkiego, co widzimy. Kreatywność twórców nie zna granic i potrafią oni, dzięki wykorzystaniu bardzo różnego oprogramowania, pokazać nam granice druku 3D. Zamienianie zdjęć w figurki i breloki, tworzenie przydatnych narzędzi do domu czy tworzenie spersonalizowanych prezentów – teraz to kwestia kilku kliknięć.

Bambu Lab oferuje gotowe szablony

Jeszcze prościej sprawa ma się z aplikacją mobilną Bambu Handy. Ta skupia się przede wszystkim na szybkim dostępie do projektów społeczności. Podzielono je na kilka kategorii, a wśród nich sztuka, narzędzie domowe, zabawki i gry czy miniaturowe obiekty, ale także i moda oraz edukacja. Każdy znajdzie tu coś dla siebie, a znakomita większość projektów jest dostępna za darmo.

Wybieramy projekt, ustalamy efekt końcowy i sprzęt jest gotowy do wydruku

Aplikacja informuje o tym, jak długo trwa wydruk oraz jaka ilość filametu zostanie wykorzystana. Po wszystkim wystarczy przejść przez ustawienia, wybrać, z której szpuli zostanie pobrany filament, zdecydować o liczbie kopii i tym, czy nagrywamy zapis wydruku.

Bambu Handy pozwala nam podejrzeć stan drukarki z dowolnego miejsca na świecie

Wystarczy kilka minut w aplikacji Bambu Handy, aby przekonać się, jak wielkie możliwości odblokowuje drukarka 3D. Rzeczy przydatne, zabawne i spersonalizowane są teraz na wyciągnięcie ręki. Jeśli myślicie o wyborze dekoracji na jakąś okoliczność – teraz możecie stworzyć jeszcze bardziej dopasowane rzeczy. Ta swoboda warta jest rozważenia obecności drukarki 3D w domu, a Bambu Lab P2S Combo wygląda na zestaw, który do tego domu wkracza bez większych trudności.

Lokowanie produktu: Botland
Chcesz czytać więcej treści jak „Druk 3D stanął przede mną otworem. Nie myślałem, że będzie tak łatwo i przyjemnie"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX