5-latek od czterech lat chorował na neuroblastomę, groźną chorobę nowotworową, która zazwyczaj rozwija się w okolicach jamy brzusznej. Ze względu na położenie guza przeprowadzenie operacji wymaga niezwykłej precyzji, inaczej grozi uszkodzeniem naczyń krwionośnych i narządów wewnętrznych. Po dwóch próbach usunięcia nowotworu, lekarze uznali guz chłopca za nieoperacyjny.

Z pomocą chirurgom przyszli inżynierowie z Politechniki Katalońskiej. Dzięki drukarce 3D na podstawie rezonansu magnetycznego odtworzyli wszystkie naczynia krwionośne, organy, a także sam guz, którego średnica wynosiła aż 10 cm. W ten sposób powstał doskonały model, na którym lekarze mogli przećwiczyć przebieg operacji. Trening chirurgów trwał 10 dni. Dzięki temu udało im się wypracować najszybszy i najbezpieczniejszy sposób na usunięcie guza. Inżynierowie stworzyli także model jamy brzusznej dziecka bez nowotworu, tak by lekarze wiedzieli, jak powinien wyglądać efekt końcowy.

Zabieg zakończył się sukcesem. Mały pacjent powoli wraca do zdrowia. Kolejne zabiegi prawdopodobnie nie będą już konieczne. Lekarze chcą kontynuować współpracę z Politechniką i stworzyć podobne modele dla dwóch innych pacjentów.

Czytaj więcej: Technologia, która zmieniła przemysł, wkracza do szpitali. Dzięki drukarkom 3D naukowcy potrafią już tworzyć modele i protezy, a lada moment będą drukować narządy „na miarę”