Brzmi niezbyt smacznie, prawda? A jednak TikTok i Instagram oszalał na punkcie pasty z tych dwóch składników. Ma aksamitną teksturę, nadaje się do kanapek, a jeśli doda się do tego jeszcze inne rzeczy, może zmienić się w deser lub wyrazisty, ostry sos.
Skąd ten szał? Trend na wysokobiałkowe i tanie posiłki
Nie da się ukryć, że żyjemy obecnie w dobie absolutnej fascynacji posiłkami typu high protein. Każdy, kto dba o formę, stara się budować masę mięśniową lub po prostu dba o stabilny poziom cukru we krwi, nieustannie szuka sprytnych sposobów na przemycenie większej ilości białka do swojego codziennego jadłospisu. Jednocześnie rosnące ceny w sklepach sprawiają, że chętniej sięgamy po przepisy bazujące na niedrogich, łatwo dostępnych produktach.
W te potrzeby idealnie wpisuje się duet fasoli i orzechów. To wybitnie tanie, ogólnodostępne i ekspresowe w przygotowaniu rozwiązanie, które stanowi genialną alternatywę dla tradycyjnego masła, twarożku czy gotowych past ze sklepowych półek, często naładowanych zbędnymi konserwantami i utwardzonymi tłuszczami.
Samo przygotowanie bazy zajmuje dosłownie dwie minuty. Wystarczy odsączyć puszkę ugotowanej białej fasoli, dodać dwie solidne łyżki dobrej jakości masła orzechowego z 100% orzechów i zblendować całość na idealnie gładką, kremową masę. Neutralny, delikatny smak białej fasoli tworzy doskonałe tło, a masło orzechowe nadaje całości głęboki, bogaty aromat i przyjemną konsystencję.
Najlepsza w tym jest jednak możliwość doprawiania. Często viralowych przepisów trzeba się ściśle trzymać, bo zmiany nie wychodzą temu na dobre. W przypadku tej pasty jest wręcz przeciwnie. Bazowe smarowidło jest smaczne same w sobie, ale zyskuje jeszcze bardziej, gdy puścimy trochę wodze wyobraźni.

Jeśli mamy ochotę na coś słodkiego, można dodać do tego trochę ciemnego kakao, odrobinę miodu albo erytrytolu, doprawić kilkoma kroplami ekstraktu z wanilii i już zdrowy mus czekoladowy gotowy, idealny do posmarowania naleśników czy tostów. Spokojnie, w tym zestawieniu posmaku fasoli nie ma.
Z kolei miłośnicy wytrawnych, wyrazistych smaków mogą pójść w kierunku kuchni azjatyckiej. Wystarczy do zblendowanej fasoli i masła orzechowego dorzucić ząbek czosnku, łyżeczkę sosu sojowego, odrobinę soku z limonki, szczyptę chili oraz odrobinę soli i świeżo mielonego pieprzu. Powstaje wtedy gęsty, wyrazisty krem nawiązujący smakiem do tradycyjnego sosu satay. Taka pasta genialnie komponuje się ze świeżym chlebem na zakwasie, chrupiącymi słupkami marchewki, ogórka czy jako baza do wrapów z pieczonymi warzywami.
Odżywcza petarda dla układu nerwowego i serca
Chociaż walory smakowe są tutaj bardzo ważne, to siła tego połączenia tkwi przede wszystkim w profilu odżywczym obydwu składników. To prawdziwa bomba witaminowa, która daje poczucie sytości na długie godziny. Biała fasola to jedno z najlepszych roślinnych źródeł lekkostrawnego białka oraz cenny sprzymierzeniec naszych jelit dzięki wysokiej zawartości błonnika pokarmowego. Jest niezwykle bogata w witaminę B1 (tiaminę) oraz witaminę B9 (kwas foliowy), które odgrywają kluczową rolę w prawidłowym funkcjonowaniu układu nerwowego, poprawiając naszą pamięć, koncentrację i nastrój. Oprócz tego fasola dostarcza pokaźnych dawek potasu i magnezu, wspomagając pracę serca i zapobiegając bolesnym skurczom mięśni.
Masło orzechowe z kolei uzupełnia ten zestaw o zdrowe, nienasycone kwasy tłuszczowe, które ułatwiają przyswajanie witamin rozpuszczalnych w tłuszczach. Pamiętajcie tylko, żeby zerknąć na skład i wybierać tylko takie masło, które w rubryce składniki ma jedynie orzechy. To także potężne źródło witaminy E (nazywanej witaminą młodości i silnym antyoksydantem) oraz niezbędnych minerałów, takich jak cynk, wspierający odporność i zdrowy wygląd skóry.
Połączenie węglowodanów złożonych i błonnika z fasoli ze zdrowymi tłuszczami z orzechów tworzy posiłek o niskim indeksie glikemicznym. Oznacza to, że po zjedzeniu takiej kanapki nie grozi nam gwałtowny skok i następujący po nim spadek cukru we krwi, co zapobiega nagłym napadom głodu w ciągu dnia.
