Dziwna forma i bardzo użyteczne wnętrze
Porzucając żarty na bok, zaprezentowane podczas targów IFA urządzenie przyjmuje z grubsza formę typową dla oczyszczaczy, poza górną częścią. Dysza ma kształt (głowy czerwia) gwiazdy, co zresztą jest bezpośrednią kontynuacją koncepcji zapoczątkowanej przez firmę w 2025 roku wraz z modelem HushJet Compact, a następnie rozwijanej w miniaturowym wentylatorze HushJet Mini Cool. Nie jest to jednak tylko design, bo ma całkiem ważne znacznie. Dyson inspirował się tu aerodynamiką lotniczą, dzięki czemu ta konstrukcja umożliwia niezwykle precyzyjne sterowanie kierunkiem strumienia powietrza oraz poziomem emitowanego hałasu.

W ten sposób urządzenie potrafi bez trudu pokryć swoim zasięgiem przestrzeń o powierzchni aż do 140 metrów kwadratowych, równomiernie rozprowadzając oczyszczone i ogrzane lub schłodzone powietrze po całym pomieszczeniu. Co też istotne w codziennym użytkowaniu, zastosowanie zaawansowanych wyciszaczy sprawia, że oczyszczacz pracuje generując zaledwie 44 decybele. Może więc działać w sypialni czy pokoju dziecięcym przez całą noc, nie zakłócając spokojnego snu domowników.
Tylko że Dyson nigdy nie skupia się tylko na tym, co na zewnątrz, dlatego teraz skupmy się na wnętrzu. A jest na czym, ponieważ HushJet Hot Cool Pure+ ma zastąpić w naszym domu aż trzy sprzęty. O chłodzeniu czy grzaniu nie ma co za wiele mówić, bo robią po prostu to, co powinny, w zależności od potrzeb. Więcej natomiast dzieje się w przypadku oczyszczacza.
Tu producent zastosował potężny, wielostopniowy system filtracyjny, który wyznacza rynkowe standardy w dziedzinie czystości powietrza. Wykorzystane technologie pozwalają na wyłapanie aż 99,999 procent wszelkich zanieczyszczeń – w tym mikroskopijnych cząsteczek o rozmiarze sięgającym zaledwie 0,01 mikrona.

Urządzenie eliminuje też 99,9 procent bakterii oraz całkowicie rozbija cząsteczki niebezpiecznego formaldehydu i innych szkodliwych gazów obecnych w domowych oparach. Właściciele zwierzaków też odetchną pełną piersią. Do tego kurz, smog z zewnątrz i wszystkie inne zanieczyszczenia, pojawiające się w domowym powietrzu każdego dnia. Producent zadbał również o opłacalność eksploatacji – wbudowane filtry charakteryzują się żywotnością szacowaną na aż dwa lata ciągłej pracy, a to sprawia, że dodatkowe zakupy nie będą tak odczuwalne, bo cena filtra rozkłada się na 24 miesiące.
Po co się ograniczać? Dyson ma też inne nowości
Podczas berlińskich targów seria powietrzna marki Dyson wzbogaciła się również o dwa inne wysoce wyspecjalizowane urządzenia, skrojone pod odmienne potrzeby mieszkaniowe, by każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Dyson Pure Cool+ Formaldehyde to model stworzony z myślą o osobach poszukujących kompaktowych gabarytów, które muszą rozsądnie gospodarować przestrzenią. Mimo mniejszej obudowy oferuje aż trzykrotnie wyższą wydajność oczyszczania w średnim formacie, zasięg wydmuchu powietrza do 20 metrów i pokrycie do 280 metrów kwadratowych. Pracuje przy głośności poniżej 50 dB, a jego filtr wytrzymuje 18 miesięcy.

Z kolei Dyson HushJet Big+Quiet Cool Pure+ Formaldehyde celuje w drugi koniec skali, bo zaprojektowano go z myślą o otwartych przestrzeniach i jednoczesnej obsłudze wielu połączonych pomieszczeń. Jest to więc raczej pozycja do otwartych biur albo bardzo dużych domów. Zapewnia zasięg wydmuchu wynoszący 20 metrów oraz imponujące pokrycie do 360 metrów kwadratowych przy głośności 46 dB i 18-miesięcznym cyklu wymiany filtrów.
Nowe urządzenia trafią do sprzedaży w dwóch falach, a jeśli zależy wam na najpotężniejszym modelu 3 w 1, na debiut flagowego Dyson HushJet Hot Cool Pure+ trzeba będzie poczekać do grudnia. Dla osób, które nie chcą czekać do końca roku, producent przygotował wcześniejszą, październikową premierę pozostałych dwóch wariantów.
