TERAPIA RATOWANIE ŻYCIA RODZEŃSTWA - DZIECI RATUNKOWE

Aby powołać je do życia, trzeba skorzystać z zapłodnienia in vitro i procedury PGD. Jednak u zarodka sprawdza się nie tylko to, czy nie jest obciążony chorobotwórczymi genami, ale też czy będzie mógł być dawcą komórek do przeszczepu dla chorego brata lub siostry. Jako pierwszy zajął się tym amerykański lekarz prof. Mark Hughes. Postanowił on pomóc rodzinom walczącym o życie swych dzieci chorujących na niedokrwistość Fanconiego. Schorzenie to powoli niszczy szpik kostny, prowadząc do śmierci. Ratunkiem jest przeszczep, o ile uda się znaleźć dawcę komórek. Po latach prób pierwsze dziecko ratunkowe przyszło na świat w rodzinie Nashów. W 2000 r. urodzony w wyniku in vitro i selekcji zarodków Adam uratował życie swojej siostry Molly dzięki przeszczepowi komórek z krwi pępowinowej.

Dzieci ratunkowe żyją także w Polsce. Pierwsze z nich urodziło się w grudniu 2012 r., by pomóc bratu cierpiącemu na zespół XLP, rzadką wadę genetyczną, która nie ujawnia się, dopóki organizmu nie zaatakuje pospolity wirus Epsteina-Barr. Wywołuje on mononukleozę zakaźną, czyli coś, co przypomina anginę. Jednak u chorych na XLP wirus ten niszczy układ odpornościowy. Niegroźna dla większości z nas infekcja może zabić od razu albo doprowadzić do rozwoju groźnych dla życia nowotworów. Także i w tym przypadku małego pacjenta z XLP uratował przeszczep komórek od dziecka urodzonego dzięki in vitro i PGD.

Fragment pochodzi z artykułu "Dzieci GMO. Czy powinniśmy się bać genetycznych modyfikacji ludzi?" z nowego numeru magazynu FOCUS. Już w sprzedaży!