Skamieniała kończyna dolna, zachowana w świetnym stanie, należała do roślinożernego dinozaura, który miał wyjątkowego pecha, ponieważ najprawdopodobniej został bezpośrednio trafiony. Noga została wtedy oderwana od reszty ciała, a zwierzę raczej nie doświadczyło tego, co wydarzyło się później. Potężne uderzenie doprowadziło bowiem do powstania szerokiego na 150 kilometrów krateru. Fragmenty planetoidy, rozrzucone po okolicy, utworzyły natomiast nieco mniejsze otwory.  

Fragment kończyny dolnej najprawdopodobniej należał do roślinożernego dinozaura

Prowadzone badania, których celem było ustalenie okoliczności, w jakich doszło do kolizji, wykazały, iż jej przebieg był bardzo niefortunny. Kąt, pod jakim planetoida o przypuszczalnie 10-kilometrowej średnicy uderzyła w naszą planetę, doprowadził do wyrzucenia ogromnych ilości szkodliwych związków, między innymi siarki. Bezpośrednim skutkiem uderzenia było z kolei wystąpienie potężnego tsunami. Część terenów została zalana, inne zajęły się ogniem. Zdaniem naukowców na długie lata zmienił się też klimat panujący na Ziemi. Cząsteczki unoszące się po trafieniu mogły utrzymywać się w powietrzu na tyle długo, by wywołać długotrwałe ochłodzenie.

W takim kontekście trudno stwierdzić, czy wspomniany osobnik miał pecha czy może szczęście, unikając prób przetrwania w tak nieprzyjaznym środowisku. Wystarczy jednak dywagacji. Co wiemy na jego temat? Za odkryciem szczątków stoi paleontolog z Uniwersytetu w Manchesterze, Robert DePalma. Udało mu się tego dokonać na stanowisku znanym jako Tanis. Obszar ten, zidentyfikowany w 2008 roku, jest określany mianem cmentarzyska dinozaurów. Poza samymi szczątkami, ważne jest też znalezienie potencjalnych fragmentów planetoidy, która doprowadziła do powstania krateru Chicxulub. 

W konsekwencji uderzenia z Ziemi zniknęło nawet 3/4 ówczesnych gatunków 

Początkowo paleontolodzy nie byli pewni, czy zwierzę objęte badaniami zginęło w dniu uderzenia, jednak w toku analiz okazało się to bardzo prawdopodobne. Kończyna nie nosi śladów choroby, nie widać też poszlak świadczących o ugryzieniach. Sugeruje to, że została ona oderwana od reszty ciała nagle, być może właśnie w momencie kolizji. W kolejnych latach zaczęły natomiast znikać kolejne rzędy i grupy, między innymi nielotne dinozaury, pterozaury, amonity i większość gadów morskich. Przetrwały natomiast ssaki, ptaki, krokodyle czy żółwie.