W ten sposób powstał stalowy karabińczyk. Trochę dziwaczny i na pierwszy rzut oka w ogóle niefunkcjonalny. A potem, kiedy się przyjrzymy, zaczynamy odkrywać, jak wiele przydatnych funkcji udało się tu zmieścić twórcom.
Przełamana rutyna nudnych, metalowych płytek
Chyba każdy kojarzy tzw. karty survivalowe. To kawałki metalu wielkości karty do bankomatu, idealne do wsunięcia do portfela i dające szybki dostęp do kilku przydatnych narzędzi. Choć bez wątpienia są one praktyczne, to przy okazji… nudne, a nie każdy lubi otaczać się tylko przyziemnymi przedmiotami. Cheeky Monkey zdecydowanie wyróżnia się na tym tle, wnosząc mnóstwo charakteru i uśmiechu do codziennych akcesoriów, stanowiąc przy tym świetny punkt wyjścia do rozmów ze znajomymi.

Jednak ta sylwetka w kształcie litery „S” to nie tylko estetyczna zachcianka projektanta. Dwa zintegrowane haczyki wpisane w kontur małpki tworzą znacznie bardziej stabilny punkt mocowania niż pojedynczy, tradycyjny karabińczyk. Dzięki temu zyskujemy dwa niezależne punkty zawieszenia, jeden do stałego przypięcia przy szlufce spodni lub plecaku, a drugi do wolnego wieszania kluczy czy dodatkowych akcesoriów.
Na tym nie koniec. Na stalowej konstrukcji wyfrezowano bowiem cały zestaw przydatnych przyrządów. Każde zagięcie, wycięcie czy krawędź pełnią tu podwójną rolę – budują sylwetkę małpki, a jednocześnie stanowią funkcjonalną część narzędzia.

W tym niewielkim kawałku metalu znajdziemy między innymi płaskie klucze do nakrętek, klucze imbusowe o różnych rozmiarach, śrubokręty, miniaturową linijkę, ostre ostrze do przecinania linek i rozcinania taśm na paczkach, a także niezastąpiony otwieracz do butelek. Sprzęt nie wymaga od nas zmieniania jakichkolwiek nawyków – po prostu przypinamy go do kluczy, szlufki przy dżinsach lub paska od plecaka i zapominamy o jego istnieniu aż do momentu, gdy okaże się potrzebny.
Najlepsze narzędzie to to, które masz akurat przy sobie
Sprzętów i narzędzi EDC na rynku nie brakuje. Producenci prześcigają się w tworzeniu kolejnych, wypasionych multitooli, które może i są imponujące, ale przy tym… nieporęczne. Potrzeba do nich zwykle większego plecaka, a jeśli go nie mamy, to nasz problem, bo do kieszeni ten gadżet się nie zmieści. Twórcy tej małpki przyjęli tu jednak inne podejście – najlepsze narzędzia to takie, które możemy mieć stale przy sobie. W domu możemy mieć wszystko, ale jeśli na miasto nie możemy tego zabrać, przestaje mieć to znaczenie.


Jasne, ten gadżet nie poradzi sobie z bardziej wymagającymi zadaniami. Jednak pozwoli dokręcić poluzowaną śrubkę, przeciąć taśmę na paczce czy otworzyć butelkę z kapslem. Przy tym nie będzie nikomu ciążył i kiedy nie jest potrzebny, po prostu będzie swobodnie zwisał przy kluczach albo przy plecaku. Do tego nie trzeba nawet martwić się o jego zniszczenie, bo wykonano go litej, nierdzewnej stali, więc wykazuje potężną odporność na zarysowania, upadki i trudne warunki na szlaku kempingowym

Przy tym wszystkim twórcy nie poszaleli też z ceną, bo Cheeky Monkey wyceniono na 20 dolarów. To sprawia, że ta urocza małpka staje się wręcz idealnym pomysłem na drobny, niezobowiązujący prezent dla miłośników outdooru, majsterkowania czy po prostu osób, które cenią sobie pomysłowe i niebanalne gadżety.
Źródło: Lucky Jack Gear
