Samochody a ekologia: co powoduje zanieczyszczenia środowiska?

Samochody a środowisko, to element na który zwracają uwagę wszyscy. Problem zanieczyszczenia naszego środowiska jest globalny i prócz chociażby dużych ilości odpadów, które sami produkujemy, jest także związany z emisją gazów cieplarnianych do atmosfery. Niestety bardzo duży odsetek całej tej emisji zanieczyszczeń produkuje transport, a w tym zalicza się również samochody należące do prywatnych odbiorców.

Co powoduje zanieczyszczenie środowiska? Jakie związki chemiczne są w spalinach najniebezpieczniejsze? Samych substancji, które wytwarzają się w czasie spalania paliwa jest cała masa i sumarycznie najniebezpieczniejszymi dla naszego środowiska i dla nas samych jest kilka związków. Wśród nich znajdziemy tlenek węgla, tlenki azotu, tlenki siarki, węglowodory oraz aldehydy. Substancji, które są produkowane w czasie spalania paliw jest naprawdę dużo. Jednak te są również monitorowane odpowiednimi regulacjami i normami. Aktualnie każdy samochód wyprodukowany po pierwszym września 2018 roku musi przejść rygorystyczne testy WLTP (ang. Worldwide Harmonized Light-Duty Vehicle Test Procedure).

To proces homologacji każdego nowego modelu, który ma zostać wypuszczony na rynek europejski. Mają one za zadanie jak najdokładniej sprawdzać ilość produkowanych niebezpiecznych substancji dla zdrowia. W zależności od konkretnej stosunku mocy do masy pojazdu zalicza się testowany model do odpowiedniej klasy. Wówczas wiadomo jakie będzie musiał spełniać normy by móc trafić do sprzedaży. Ta procedura zastąpiła już niezbyt oddającą rzeczywistość testy NEDC. W najnowszym modelu WLTP zwiększono udział wielu czynników. Dzięki czemu procedura jest zdecydowanie lepiej oddająca rzeczywistość.

Wśród zmian w porównaniu do NEDC znaleźć możemy między innymi zwiększono średnią prędkość pojazdu, ilość przejechanych odcinków czy zmniejszono czas postoju pojazdu. Dodatkowo od września ubiegłego roku wszystkie nowe modele rejestrowane będą musiały przejść homologację przy testach RDE czyli emisji i zużycia paliwa w rzeczywistych warunkach drogowych. Wszystkie te normy sprawiają, że do atmosfery ma przedostawać się zdecydowanie mniej szkodliwych czynników.

 

Ekologiczne samochody: czy istnieją?

Samochody niskoemisyjne takie pojazdy faktycznie możemy kupić? Na to pytanie trudno jednoznacznie odpowiedzieć jeśli pod uwagę weźmiemy tylko i wyłącznie produkcję spalin i niekorzystnym czynników dla środowiska to możemy znaleźć samochody, które nie produkują takich związków w ogóle. Myślę tutaj przede wszystkim o pojazdach napędzanych energią elektryczną oraz wodorowych. Jednak gdy weźmiemy pod uwagę cały aspekt czyli od produkcji, eksploatacji i późniejszej utylizacji takiego pojazdu sprawa nie jest już taka oczywista.

W ostatnim czasie niemiecki ADAC (z języka niemieckiego Allgemeiner Deutscher Automobil-Club - jest to niemiecki automobil klub zrzeszający sumarycznie 17 milionów członków), a także Joanneum Research wraz z Światowym Stowarzyszeniem Samochodowym FIA przeprowadzili badania, które mogą obalić efekt ekologicznych elektrycznych pojazdów. Przede wszystkim problemy w przypadku elektrycznych samochodów są dwa – produkcja energii elektrycznej oraz tworzenie samych ogniw, które mają zasilać taki pojazd. Szczególnie w Polsce energia elektryczna powstaje przede wszystkim za sprawą węgla, a odsetek, który zapewniają odnawialne źródła energii jest naprawdę niewielki. Drugi problem to produkcja ogniw, te wymagają zużycia dużych zasobów energii, przy których wytwarzane są ogromne ilości dwutlenku węgla, który w dużej mierze odpowiada za efekt cieplarniany.

Okazuje się, że by samochód elektryczny mógł wyrównać bilans energetyczny chociażby z pojazdem spalinowym na paliwo ciekłe - benzynę trzeba byłoby nim jeździć około 8,5 roku lub przejechać 127 tysięcy kilometrów (w badaniu ADAC brało pod uwagę średni przebieg około 15 tysięcy kilometrów rocznie). W przypadku diesla i ropy te wyniki wyglądają znacznie gorzej trzeba. Trzeba byłoby eksploatować samochód blisko 15 lat i przejechać ponad 220 tysięcy kilometrów. Co w założeniu, że aktualnie samochód średnio wymieniamy zdecydowanie częściej niż co 15 lat to taki bilans w przypadku samochodu na ropę w ogóle by się nie wyrównał. Gdybyśmy założyli, że energia elektryczna, która wykorzystywana jest do samej eksploatacji samochodu pochodzi z ekologicznych źródeł taki bilans energetyczny wygląda znacznie lepiej.

W przypadku silnika benzynowego mamy już dodatni po 37,5 tysiąca kilometrów, a oleju napędowym po 40,5 tysiącach kilometrów. Jak sami widzicie redukcja i produkcja energii elektrycznej tylko z odnawialnych źródeł energii wystarczy na ograniczenie wyników w przypadku benzyny trzykrotnie, a diesla ponad pięciokrotnie. Jednak najkorzystniej pod względem całego życia pojazdu wypadają pojazdy wykorzystujące wodór do zasilania. Tutaj bez względnie od pierwszej jak i drugiej grupy te samochody wyglądają znacznie lepiej pod względem bilansu energetycznego.

W takim razie czy istnieją ekologiczne samochody? Jak najbardziej tak, jednak trzeba wziąć pod uwagę przy odpowiedzi na to pytanie więcej czynników. Samochody ekologiczne w Polsce to przede wszystkim niskoemisyjne samochody spalinowe, bo wodorowych modeli praktycznie nie ma, a elektryczne samochody będą zasilane energią elektryczną pochodzącą z węgla, więc i tak mało ekologicznie. Alternatywą również pozostaje gaz ziemny CNG, ale nadal jest to raczej marginalna ilość samochodów wykorzystująca tę technologię.

 

Ekologiczne samochody: które źródło napędu jest najbardziej ekologiczne?

Samochody, a ekologia. Wydawałoby się, że te dwa pojęcia powinny się wzajemnie znosić, jednak w praktyce na przestrzeni ostatnich lat przemysł motoryzacyjny mocno się zmienił. Jeszcze dwadzieścia, trzydzieści lat temu mało kto myślał o tworzeniu samochodów, które miałyby odpowiednie normy emisji spalin. Teraz każdy model, który ma być dostępny w sprzedaży musi przejść odpowiednie rygorystyczne procedury WLTP oraz RDE. Dziś na rynku motoryzacyjnym mamy wybór spośród kilku różnych rodzajów napędów, które są wykorzystywane na masową skalę.

Prócz paliw tradycyjnych czyli benzyny, oleju napędowego i gazu ziemnego, ostatnie lata to istny rozkwit wszelkich dodatkowych nowych możliwości zasilania pojazdu. Coraz częściej na naszych ulicach pojawiają się samochody hybrydowe, które łączą ze sobą cechy auta spalinowego oraz elektrycznego, 100% samochody elektryczne, wodorowe oraz zasilane gazem ziemnym CNG.

Opcji jest naprawdę sporo, które jest najbardziej w takim razie najbardziej ekologicznym rozwiązaniem? Biorąc pod uwagę tylko i wyłącznie samą eksploatację takiego samochodu to najważniejszym czynnikiem pozostaje emisja dwutlenku węgla i innych gazów cieplarnianych do atmosfery. Tutaj prym wiodą samochody elektryczne i wodorowe. One nie wytwarzają żadnych gazów cieplarnianych, ale z drugiej strony gdy weźmiemy pod uwagę szerszą perspektywę czyli zarówno produkcję samych pojazdów jak ich późniejszą eksploatację to zdecydowanie prym wiedzie ogniwo wodorowe. Samochody elektryczne tracą w tym przypadku na dwóch elementach – procesie produkcji, gdzie wyprodukowanie odpowiedniego ogniwa do zasilania takiego samochodu wymaga dużej ilości energii, a przy tym produkowane są znaczne ilości gazów cieplarnianych.

Po drugie eksploatacja jest ekologiczna tylko wtedy gdy pozyskujemy energię elektryczną z odnawialnych źródeł energii. W innym wypadku niskoemisyjne samochody spalinowe będą bardziej ekologiczne od elektrycznych wozów.

 

Ekologiczne samochody: czy dużo osób wybiera ekologiczne rozwiązania?

Samochody ekologiczne w Polsce to temat niezwykle rozległy. W Polsce mimo wszystko samych samochodów elektrycznych jest naprawdę niewiele według danych z ubiegłego roku raptem 0,2% wszystkich zarejestrowanych pojazdów stanowiły te napędzane energią elektryczną. Dla porównania kraje, które pod tym względem stanowią czołówkę Szwecja – 8%, Holandia 6,7% i Finlandia 4,7%. Wyniki kilkunastokrotnie lepsze, ale w tych krajach koszt zakupu będzie relatywnie niższy, a także ilość stacji ładowania jest znacznie większa niż w Polsce.

U nas w Polsce mamy niespełna 1500 stacji do ładowania, gdzie w większości wypadku znajdują się one wzdłuż większych arterii i miastach. Po drugie w Polsce mimo większego rozpowszechnienia się samochodów elektrycznych cena zakupu najtańszych modeli oscyluje w granicy 80-90 tysięcy złotych. Zakładając, ze trzeba spełnić odpowiednie warunki by dostać dotację państwa to koszt pozostaje bardzo wysoki. Inna sprawa, że widać tendencję do coraz większego rozpowszechnienia się tej technologii. Pojawiły się miejskie wypożyczalnie elektrycznych samochodów. Mamy również coraz większy wybór pojazdów.

Jeszcze kilka lat temu do naszej dyspozycji producenci oddawali tylko po jednym, dwóch modelach teraz gama rozszerza się i to zarówno wśród modeli kompaktowych jak i innych rozwiązaniach czyli SUVach, autach luksusowych i innych. Z całą pewnością popularność samochodów elektrycznych i ogólnie ekologicznych z całą pewnością będzie rosła, wpływać na to jeszcze dodatkowo będą wzrosty cen zwykłych spalinowych samochodów, spadki i rozwój samej technologii elektrycznych samochodów, a także zwiększenie ilości stacji służących do ładowania samochodów elektrycznych. Ekologiczne samochody z całą pewnością będą co raz popularniejsze na świecie i w Polsce, widać mocny wzrost ilości nowo rejestrowanych pojazdów tego typu.