Francja jako jedna z pierwszych podjęła kroki ratujące nasz klimat. Rząd tego kraju ogłosił właśnie, że do 2020 roku zbuduje 1000 km (621 mil) dróg z trwałych paneli słonecznych, które zapewnią energię słoneczną dla 5 mln ludzi w całej republice (według Global Construction Review).

Projekt ten, którego realizacja zajmie pięć lat, będzie współtworzony pomiędzy francuskim wydziałem budowy infrastruktury drogowej, firmą Colas i francuskim Narodowym Instytutem Energetyki Słonecznej. To pierwsze takie przedsięwzięcie, kiedy panele słoneczne zostaną zainstalowane na drogach publicznych na tak wielką skalę. Celem ich będzie dostarczania energii odnawialnej do 8% ludności Francji.

CZYTAJ TEŻ: Prąd będą produkować ściany, okna, a nawet nasze kurtki i torby. Powszechne staną się też domowe akumulatory o dużej pojemności.

Panele zostały skonstruowane według nowatorskiej technologii. Każdy z nich będzie miał 7 milimetrów grubości (0,3 cala) i 15 cm długości (5,9 cala). Będą wykonane z cienkiej folii z polikrystalicznego krzemu i powleczone wzmocnioną żywicą. Tak trwała konstrukcja oznacza, że ​​będą po nich mogły jeździć samochody o różnej masie, nie powodując żadnych uszkodzeń. Panele są odporne na warunki atmosferyczne, wodoodporne i dostosowują się do szybko zmieniających się lokalnych temperatur.

Łatwość instalacji paneli na istniejących drogach sprawi, że nie będzie konieczne zrywanie czy przebudowywanie istniejących nawierzchni, co czyni je niezwykle ekonomicznymi. Na podstawie badań szacuje się, że ta panel Wattaway wytrzyma tak długo, jak konwencjonalny chodnik, którego okres użytkowania szacuje się na około 10 lat. Odcinki o małym natężeniu ruchu, takie jak parkingi, mogą wytrzymać nawet do 20 lat.

Jednym z istotnych minusów jest to, że panele są nieco mniej wydajne niż tradycyjne panele fotowoltaiczne. Oficjalna dane producenta mówią że mają one 15-procentową wydajność. Tymczasem przeciętny panel dostępny dziś na rynku ma wydajność rzędu 18-19 proc.

Pobór mocy za pomocą paneli wzrósł znacznie w ostatnich latach dzięki wielu osiągnięciom technologicznym i gwałtownie spadającym kosztom produkcji. W Maroku powstaje rewolucyjna elektrownia słoneczna, znajdująca się w końcowej fazie budowy. W 2017 roku będzie ona w stanie zasilić cały region przez 24 godziny na dobę dzięki "magazynowaniu" światła słonecznego.

Nadal nie ma konkretnych informacji, ile będzie kosztować francuski projekt. Jednak Ségolène Royal, minister ekologii i energii we Francji jest przekonana, że fundusze na tę inwestycję się znajdą. Zapowiedziała, że ​​zostanie podniesiony podatek od paliw, a wpływy z jego tytułu zostaną przeznaczone na inwestycje infrastrukturalne, w tym na drogowe panele słoneczne.