Od połowy grudnia na niebie będzie można dostrzec nietypową gwiazdę. Jeśli znaleźlibyście się w miejscu pozbawionym sztucznego światła, zobaczylibyście, że rozmiarami przewyższa nawet Księżyc. Jednak jej blask będzie bardzo słaby, bo tak naprawdę to kometa Wirtanen 46/P, która przelatuje wyjątkowo blisko Ziemi. Blisko oczywiście w skali astronomicznej, bo mówimy tu o 11 mln km, czyli ponad 30 razy więcej niż odległość Księżyca od Ziemi. Komety kiedyś budziły lęk. W XVII w. powstawały traktaty naukowe wiążące różne kataklizmy – susze, powodzie, trzęsienia ziemi, plagi chorób – z pojawieniem się tych obiektów na niebie.

Jeszcze sto lat temu kometa Halleya wywołała panikę, bowiem w jej składzie odkryto trujący cyjanowodór. Dlatego w 1910 r., gdy po raz kolejny stała się widoczna, ludzie masowo kupowali maski przeciwgazowe. – To tylko bryły brudnego śniegu zbudowane z pyłu i lodu. Znamy je, obliczyliśmy ich trajektorie, od lat obserwujemy. Czego tu się bać? – mówi dr Krzysztof Ziołkowski z Centrum Badań Kosmicznych PAN. Jego zdaniem te obiekty kryją natomiast rozwiązanie wielu zagadek, przed jakimi stoi dziś nauka.

SKĄD MAMY WODĘ?

Ostatnie trzy dziesięciolecia przyniosły ogromny rozwój wiedzy na temat komet. Obserwowaliśmy je z niebywałą dokładnością za pomocą takich narzędzi jak Kosmiczny Teleskop Hubble’a, a także wysłaliśmy w ich kierunku kilka sond kosmicznych. Jedna z nich pobrała nawet próbki materiału, z jakiego zbudowane jest jądro komety. A ten materiał jest wyjątkowo interesujący dla uczonych, ponieważ zawiera m.in. zamarzniętą wodę.

FIZYKA ASTRONOMICZNE WIDOWISKO - DLACZEGO KOMETA ŚWIECI I MA WARKOCZ?

Wynika to przede wszystkim z interakcji między  materią w jądrze komety i promieniowaniem oraz cząsteczkami emitowanymi przez Słońce Jądro komety jest bardzo małe – ma średnicę od kilkuset metrów do kilku kilometrów. Gdy zaczyna zbliżać się do Słońca, zawarty w nim lód zaczyna się topić i uciekać w przestrzeń kosmiczną. Wokół jądra powstaje otoczka gazowo-pyłowa, która może mieć średnicę większą niż Ziemia (12,6 tys. km) czy nawet Słońce (700 tys. km). Dodatkowo cząsteczki wiatru słonecznego hamujące w obłoku gazów wokół komety, fachowo nazywanym komą, jonizują go i powodują świecenie. Z kolei drobinku pyłu odrywające się od topniejącego jądra tworzą warkocz, często bardzo spektakularny.

Jego długość może sięgać setek milionów kilometrów. Czasami komety mają nawet dwa warkocze – jeden pyłowy, pozostawiony na drodze, którą kometa się poruszała, i drugi będący efektem działania wiatru słonecznego.