Z zupełnie innego założenia wychodzi projekt ZecTrix Note 4. To niepozorny, 4.2-calowy inteligentny wyświetlacz e-papierowy, który można magnetycznie przyczepić do dowolnej metalowej powierzchni – obudowy komputera, biurka czy drzwi lodówki. Wyświetla wyłącznie to, co w danym momencie jest dla nas najważniejsze, nie emitując przy tym męczącego wzrok niebieskiego światła i zużywając energię tylko w momencie odświeżania widoku.
Interakcje sprowadzone do minimum
Z tymi powiadomieniami to jest tak, że nie da się wręcz spojrzeć tylko na to, co najważniejsze. Obok notyfikacji z kalendarza pojawiają się te z mediów społecznościowych aplikacji, coś przykuje nasze spojrzenie i już się rozpraszamy. Tak samo jest w przypadku notowania czy sprawdzania jakichś informacji. Dlatego twórcy tego projektu postawili na absolutne minimum jeśli chodzi o sposób interakcji z urządzeniem.

Wystarczy nacisnąć fizyczny przycisk, podyktować swoje zadanie lub przypomnienie, a wbudowany asystent AI automatycznie przetworzy mowę na tekst i umieści go na ekranie. E-papierowy wyświetlacz utrzymuje wprowadzony napis bez pobierania prądu, co sprawia, że priorytetowa lista zadań wisi przed naszymi oczami dokładnie tak długo, jak tego potrzebujemy. Pomiędzy notatkami ekran potrafi też pełnić funkcję zegara, stacji pogodowej, minutnika Pomodoro czy cyfrowej ramki na odręczne szkice i grafiki.

Mimo tak kompaktowych rozmiarów, wewnątrz obudowy znalazła się bardzo przemyślana specyfikacja. Urządzenie napędza dwurdzeniowy mikroprocesor ESP32-S3 wspierany przez 16 MB pamięci flash oraz 8 MB PSRAM. Do dyspozycji otrzymujemy moduły Wi-Fi i Bluetooth 5.0, łączność NFC, wbudowany głośnik, mikrofon oraz port USB typu C. Całość zasila akumulator o pojemności 2000 mAh, a dla entuzjastów elektroniki przygotowano nawet otwarte wyprowadzenia GPIO, pozwalające na podłączenie własnych czujników.


Producent przygotował obudowę w kilku wariantach, żebyśmy mogli dobrać je pod własne upodobania: fabrycznym Minimal Premium, wersji Everyday przeznaczonej dla majsterkowiczów oraz wariancie Color z udostępnionymi plikami do samodzielnego druku 3D.
Czarno-biały asystent czy kolorowy poligon doświadczalny?
Na tym nie koniec, bo obok wariantu podstawowego zadebiutował również model Note 4C, który tradycyjną, czarno-białą matrycę zastępuje cztero-kolorowym panelem E Ink, potrafiącym wyświetlać dodatkowo odcienie czerwieni i żółci. Choć oba urządzenia dzielą dokładnie tę samą platformę sprzętową, ich przeznaczenie jest zupełnie inne.
Zwykły Note 4 to gotowy, konsumencki produkt ze stałym dostępem do asystenta głosowego AI. Z kolei kolorowy Note 4C trafił na rynek bez oficjalnego oprogramowania konsumenckiego, będąc otwartą platformą programistyczną dla osób z doświadczeniem w środowisku ESP32. Kolorowe ekrany e-ink odświeżają się wyraźnie wolniej – pełna zmiana obrazu potrafi zająć ponad dziesięć sekund – dlatego model ten stworzono z myślą o statycznych etykietach, domowych tablicach statusowych czy pulpitach danych aktualizowanych raz na jakiś czas. Tu zastosowanie jest naprawdę szerokie, ale po prostu inne od zwykłej wersji.

Nie ukrywam, że bardzo przekonuje mnie takie podejście, bo należę właśnie do osób, które rozpraszają się ekstremalnie szybko i smartfon to mój główny wróg. Dlatego tak bardzo lubię temat technologii, które nie próbują za wszelką cenę zawłaszczyć każdej wolnej sekundy naszej uwagi. Zamiast kolejnego ekranu błagającego o interakcję, ZecTrix proponuje cichego, spokojnego towarzysza pracy. Przyczepiona do biurka, pasywna karteczka z e-papieru robi dokładnie to, do czego została stworzona – przypomina o ważnych rzeczach, pozwalając nam wreszcie skupić się na tym, co naprawdę istotne.
I poważnie się zastanawiam, czy nie powinnam sobie czegoś takiego kupić.
Źródło: ZecTrix
