powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Technologia

Gigant zimnej wojny. Ten poradziecki myśliwiec przytłacza sobą inne samoloty

Narodowe Muzeum Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych w Dayton w stanie Ohio jest domem dla niektórych z najbardziej kultowych samolotów w historii – od samolotu braci Wright po bombowiec B-2. Wśród najnowszych nabytków muzeum znalazła się jednak wyjątkowa perełka – rosyjski myśliwiec Su-27, obok którego nie można przejść obojętnie.

M
Mateusz Łysoń
30.10.2023·3 minuty·
Gigant zimnej wojny. Ten poradziecki myśliwiec przytłacza sobą inne samoloty
Chcesz czytać więcej treści jak „Gigant zimnej wojny. Ten poradziecki myśliwiec przytłacza sobą inne samoloty"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Myśliwiec Su-27 trafił do muzeum i zmienił inne samoloty w zabawki

Su-27 to jeden z największych i najpotężniejszych myśliwców, jakie kiedykolwiek zbudowano, a także niegdysiejszy twardy orzech do zgryzienia przez Stany Zjednoczone oraz sojuszników zwłaszcza w czasach zimnej wojny. Teraz zwiedzający wspomniane muzeum w USA mogą zobaczyć, jak rzeczywiście wielkim samolotem wojskowym jest Su-27, który wręcz góruje nad dziełami pokroju MiG-29, RF-4, F-111 czy Tornado. 

Czytaj też:Chiński myśliwiec przyszłości nabiera kształtów. Na niebie dostrzeżono nowy samolot

Nie mówimy tutaj o różnicach rzędu kilkudziesięciu centymetrów, bo Su-27 mierzy całe 21,6 metra długości, a jego rozpiętość skrzydeł dobija do 14,7 metra. MiG-29 mierzy z kolei (odpowiednio) 17,3 metra i 11,4 metra, RF-4 całe 19,2 i 11,7 metra, F-111 już 22,4 metra i 13,9 metra, a Tornado 16,7 oraz 13,9 metra. Innymi słowy, Su-27 wręcz przytłacza swoimi rozmiarami wszystkie myśliwce, przewyższając tylko nieco rozpiętością skrzydeł F-111. Jednak rozmiary Su-27 nie są wyłącznie pokazowe, bo zamiast tego odzwierciedlają filozofię stojącą za jego możliwościami oraz projektem.

Żeby to zrozumieć, musimy cofnąć się o kilka dekad, bo do czasów, kiedy to Su-27 został opracowany, a miało to miejsce w latach 70. i było odpowiedzią na amerykańskiego F-15 Eagle. Su-27 od samego początku miał być myśliwcem dalekiego zasięgu z ciężkim uzbrojeniem i o wysokiej manewrowości. Ma duże skrzydła, długi kadłub i dwa potężne silniki, co z jednej strony sprawia, że może przenosić więcej paliwa, systemów i uzbrojenia niż mniejsze myśliwce, nie tracąc przy tym aż tak na możliwościach lotu. Widać to po tym, że może rozpędzać się do prędkości 2,35 Mach i dobijać do pułapu rzędu 18000 metrów, choć jego przyspieszenie i manewrowość do specjalnie wysokich nie należą. 

Czytaj też:Przewijaj dalej, to tylko rosyjski myśliwiec urządzający sobie kąpiel w morzu

Z drugiej jednak strony trudniej jest go naprawiać, konserwować, przechowywać w hangarach czy ukrywać przed radarami wrogów, więc duże rozmiary nie są wyłącznie zaletą. Jednak to, czy rozmiar Su-27 jest dobry, czy zły, zależy tylko i wyłącznie od konkretnej misji i scenariusza. Su-27 dobrze nadaje się do misji przewagi powietrznej, gdzie może wykorzystać swoją prędkość, wysokość i siłę ognia do zdominowania nieba, ale może natknąć się na ogromne wyzwania w walce ze zwinniejszymi myśliwcami czy celami naziemnymi podczas bliskiego wsparcia powietrznego.

The Sukhoi Su-27 has arrived to the Cold War Gallery! #avgeek#dronevideopic.twitter.com/vx50CSbSQO

— National Museum USAF (@AFmuseum) October 25, 2023

Czytaj też:Myśliwiec F-15EX Eagle II zdał kolejny egzamin. Teraz pora na najważniejszą decyzję

Warto też wspomnieć o historii tego dokładnie Su-27 w amerykańskim muzeum, bo ten akurat myśliwiec został podobno pozyskany z Ukrainy w 2009 roku wraz z innym Su-27 i dwoma MiG-29. W transakcji pośredniczyła prywatna firma Pride Aircraft, która miała kupić odrzutowce od ukraińskiego rządu za 1 milion dolarów za sztukę. Niektóre źródła sugerują jednak, że odrzutowce zostały w rzeczywistości skradzione z ukraińskiej bazy lotniczej przez skorumpowanych urzędników. Odrzutowce zostały następnie wysłane do Stanów Zjednoczonych, gdzie zostały odnowione i przemalowane przez Pride Aircraft, które miały trafić w ręce prywatnych kolekcjonerów, ale ze względu na trudności prawne i techniczne, ostatecznie odrzutowce zostały przekazane lub sprzedane różnym muzeom i organizacjom. Tak właśnie znalazły się we wspomnianym muzeum.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Gigant zimnej wojny. Ten poradziecki myśliwiec przytłacza sobą inne samoloty"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX