Po złożeniu wygląda jak elegancki, przenośny głośnik Bluetooth. Po rozłożeniu przypomina futurystyczną gitarę rodem z filmu science fiction. Tymczasem w rzeczywistości jest czymś zupełnie innym – urządzeniem stworzonym dla ludzi, którzy chcieliby pobawić się muzyką, ale nie na poważnie, po prostu tak dla przyjemności.
Gitara dla ludzi, którzy nie potrafią grać na gitarze. Czyli dla mnie…
Nie ukrywam, że słoń mi na ucho nadepnął, a mój talent do wszystkiego, co się łączy z muzyką jest raczej znikomy. Cyber-G Pocket w sumie celuje w osoby, takie jak ja, które nie mają żadnych umiejętności w obchodzeniu się z gitarą. Nie znajdziemy tutaj strun, progów ani tradycyjnego gryfu. Zamiast tego otrzymujemy siedem programowalnych padów, którym można przypisywać różne funkcje, oraz specjalne pokrętło imitujące ruch kostki podczas szarpania strun.

Wszystko to współpracuje z apką Enya Music. Wystarczy połączyć urządzenie ze smartfonem, wybrać utwór lub gotowy preset i można zacząć zabawę. W trybie Sing & Play urządzenie samodzielnie zajmuje się bardziej skomplikowanymi progresjami akordów i rytmem, dzięki czemu my możemy skupić się na samej zabawie. Z kolei Solo Mode pozwala przypisywać pojedyncze nuty do padów i tworzyć własne melodie, puszczając wodze muzycznej wyobraźni.

Enya Music postanowiła więc wyciąć najbardziej frustrujący etap nauki gry i zostawić wyłącznie tę część, która sprawia przyjemność. Oczywiście nie zastąpi to prawdziwej gitary ani profesjonalnego instrumentu, ale też nigdy nie miało tego robić. Cyber-G Pocket jest raczej muzycznym odpowiednikiem aparatu w smartfonie — nie zastąpi profesjonalnego sprzętu, ale pozwala tworzyć bez większego wysiłku i po prostu dobrze się bawić.
Głośnik Bluetooth, który przy okazji pozwala tworzyć muzykę
Tu przechodzimy do najważniejszego, bo bycie gitarą to nie wszystko, co oferuje ten gadżet. Cyber-G Pocket równie dobrze może działać jako zwykły głośnik Bluetooth. Urządzenie wyposażono w dwa 10-watowe przetworniki pełnozakresowe, które według producenta obsługują pasmo od 40 Hz do 20 kHz. Do dyspozycji użytkownika oddano także złącze USB-C służące zarówno do ładowania, jak i przesyłania dźwięku, a także klasyczne gniazdo audio 3,5 mm.

W ten sposób można najpierw odtwarzać playlisty, a kiedy impreza się rozkręci, z łatwością zmienić głośnik w narzędzie do wspólnego grania i eksperymentowania z muzyką. Chyba to podoba mi się najbardziej, bo Cyber-G Pocket zamiast dzielić swoją funkcjonalnością, po prostu nas łączy. W dodatku to całkowicie świadomy wybór, bo producent celuje w spontaniczne sytuacje — wyjazdy, spotkania, ogniska czy wakacyjne wypady. Tam, gdzie klasyczna gitara bywa nieporęczna, a laptop z programem muzycznym kompletnie nie pasuje do atmosfery.
By można było cieszyć się taką zabawą bez ciągłego latania za ładowarką, na pokładzie umieszczono baterię 3250 mAh, która ma zapewnić do ośmiu godzin pracy. Tymczasem ładowanie trwa dwie godziny, więc w miarę szybko uzupełnimy brakującą energię.
Mały? Niekoniecznie. Mobilny? Jak najbardziej
Nazwa Cyber-G Pocket może być nieco myląca. Jeśli ktoś wyobraża sobie urządzenie mieszczące się w kieszeni spodni, szybko spotka go rozczarowanie. Po złożeniu sprzęt mierzy 231 × 73 × 95 mm, a po rozłożeniu osiąga długość 461 mm. Waży około 800 gramów. To zdecydowanie bardziej gadżet do plecaka, torby lub samochodu niż kieszonkowy sprzęt noszony na co dzień. Mimo to producent stawia na mobilność, bo w zestawie znajdziemy etui ochronne, przewód zasilający, komplet naklejek personalizacyjnych oraz dwa paski do przenoszenia. Wszystko po to, by Cyber-G Pocket można było bez problemu zabrać ze sobą praktycznie wszędzie.

Nie da się ukryć, że Enya Music poszło w zupełnie innym kierunku, niż większość producentów elektroniki. Tu celem była świetna zabawa, w dodatku zabawa najlepiej w gronie przyjaciół i bliskich. Nie żadne funkcje AI czy rewolucje rozwiązujące życiowe problemy. I zapewne właśnie dlatego ten gadżet może stać się hitem. Bo czasami nie szukamy czegoś bardzo zaawansowanego, co łączy się z inteligentnym domem i próbuje z nami rozmawiać. Szukamy narzędzia do rozrywki i tym właśnie jest ten głośnik. Co prawda cena do najniższych nie należy, bo wynosi 259 dolarów, jednak myślę, że wielu osobom nie będzie to przeszkadzać, bo w zamian dostajemy naprawdę interesujące urządzenie.
