Rynek urządzeń audio od lat oscyluje pomiędzy dążeniem do dyskretnej funkcjonalności (Sonos) a tworzeniem rzeźbiarskich form przeznaczonych do ekspozycji w nowoczesnych wnętrzach (Bang & Olufsen). Firma MorningBlues zaprezentowała model przezroczystego głośnika SonicGlass A1, który został wyposażony w 21,5-calowy przezroczysty wyświetlacz oraz szklaną membranę akustyczną. Urządzenie to stanowi próbę połączenia wysokiej jakości dźwięku z bezpośrednią wizualizacją dynamicznych tekstów piosenek i grafik w czasie rzeczywistym, tworząc coś nowoczesnego, chociaż stonowanego.
Tradycyjne głośniki pójdą w odstawkę. Temu designowi nie da się oprzeć
W tradycyjnych systemach głośnikowych dążenie do atrakcyjności wizualnej opierało się zazwyczaj na stosowaniu szlachetnych gatunków drewna, polerowanego aluminium lub unikalnych, geometrycznych brył. Jednak w przypadku MorningBlues SonicGlass A1 głównym elementem estetycznym oraz akustycznym stał się coraz silniej powracający trend sprzed dekad, kiedy każdy sprzęt miał jakiś wariant przezroczysty.
Konstrukcja głośnika nie ukazuje wszystkich podzespołów, lecz odsłania tę część, która tworzy atrakcyjną równowagę pomiędzy dwoma stronami ciężkiej konstrukcji, która wygląda na lżejszą niż jest (a co można ocenić wyłącznie po posturze osób prezentujących urządzenie na przykład na YouTube). Co więcej, cała magia tkwi właśnie w przednim panelu urządzenia, który wykonano ze specjalistycznego, wzmocnionego szkła Schott, które pełni bezpośrednią funkcję szklanej, drgającej membrany. Przezroczysta tafla dosłownie wibruje, po to, aby zachwycać dźwiękiem.

W efekcie słuchacz ma możliwość fizycznego obserwowania mikrodrgań i ruchów szklanej powierzchni w trakcie odtwarzania ścieżki dźwiękowej. Producent określa to rozwiązanie mianem wizualizowanej muzyki, dążąc do zintegrowania fali dźwiękowej, ruchu mechanicznego oraz warstwy graficznej w jedno spójne estetyczne doświadczenie. Mimo silnego nacisku na walory dekoracyjne, SonicGlass A1 został zaprojektowany z uwzględnieniem podstawowych wymogów stawianych domowym systemom dźwiękowym.
Nie wygląda jak głośnik, ale to wciąż jednak głośnik, tylko najładniejszy jaki widzieliście
Zamknięta obudowa mieści w sobie dwa czterocalowe przetworniki szerokopasmowe, które zasilane są przez parę cyfrowych wzmacniaczy w klasie D o łącznej mocy wyjściowej umożliwiającej swobodne nagłośnienie typowych przestrzeni mieszkalnych (80W). Całość konstrukcji akustycznej nakierowana jest na uzyskanie klarownego wokalu oraz wyrazistej separacji instrumentów. Aby ułatwić dopasowanie brzmienia do charakterystyki konkretnego pomieszczenia lub osobistych preferencji słuchacza, oprogramowanie głośnika oferuje trzy wstępnie zdefiniowane profile EQ.

Kluczowym detalem zmieniającym wyobrażenie o całej kategorii tych produktów, jest wbudowany, przezroczysty ekran o przekątnej 21,5 cala. Zamiast stosowania klasycznych wskaźników, prostych matryc LED czy pulsujących diod RGB, głośnik wyświetla w czasie rzeczywistym animowane teksty odtwarzanych piosenek.
Czytaj też: Test Tronsmart Fiitune X30. Oto domowy głośnik Bluetooth o ambicjach zestawu audio
Słowa utworów sprawiają wrażenie zawieszonych w powietrzu bezpośrednio przed szklaną membraną, płynnie zmieniając się w rytm muzyki. Rozwiązanie to na pewno spodoba się wielu osobom, które zainteresowały się bardziej głębszą znajomością tekstu. Ta chęć zaczyna być coraz popularniejsza wśród słuchaczy, co widać po rozszerzających się ofertach platform streamingowych. A w tym wariancie, podczas słuchania muzyki wyświetlanie warstwy lirycznej umożliwia słuchającym dokładne śledzenie tekstu bez konieczności sięgania po ekran smartfona czy tabletu, czyli bez psucia atmosfery.

Jednakże zabawa bez smartfona nie jest całkowicie możliwa, gdyż właśnie zarządzanie warstwą wizualną odbywa się za pośrednictwem dedykowanej aplikacji mobilnej MorningBlues, która pełni rolę centrum doświadczeń przezroczystego głośnika.
Bez telefonu jednak się nie obejdzie…
Oprogramowanie zawiera moduł Lyric Lab, pozwalający użytkownikowi na swobodny wybór czcionek, stylów animacji, efektów przejścia oraz palety kolorystycznej wyświetlanych tekstów. Aplikacja oferuje również bardziej zaawansowane funkcje oparte na algorytmach sztucznej inteligencji, które potrafią generować dynamiczne teledyski wizualne na podstawie analizy ścieżki dźwiękowej lub nakładać wizerunek użytkownika w ramach sekwencji wideo.

W momentach, gdy urządzenie nie odtwarza muzyki, wyświetlacz może przełączyć się w tryb dekoracyjny lub medytacyjny, prezentując autorskie zdjęcia, krótkie nagrania bądź statyczne sceny relaksacyjne.
…chyba że! Music Hub pozwala porzucić smartfona
Dla użytkowników poszukujących rozbudowanych opcji sterowania producent przewidział opcjonalny, fizyczny kontroler o nazwie Music Hub, stanowiący stację dowodzenia całym domowym zestawem grającym.
Kontroler wyposażono w szereg udogodnień niczym konsolę (domowego) DJ-a, umieszczono na przykład dedykowany przycisk natychmiastowej izolacji i usuwania wokalu, co pozwala na szybkie przekształcenie dowolnego utworu w ścieżkę podkładową do karaoke. Ponadto Music Hub działa jako most komunikacyjny bezprzewodowego systemu multi-room, umożliwiając sparowanie głośnika SonicGlass A1 z maksymalnie trzema innymi głośnikami Bluetooth niezależnych marek, dbając przy tym o zachowanie pełnej synchronizacji sygnału audio.

Na to wszystko nie trzeba się obawiać o ograniczenia zasobów muzycznych, gdyż Music Hub jest wyposażony w ekran dotykowy. Dzięki niemu można się wygodnie zalogować na wybraną platformę muzyczną i cieszyć ulubionymi playlistami.
Sugerowana cena detaliczna głośnika została ustalona na poziomie 999 dolarów, przy czym w ramach przedsprzedaży promocyjnej na Kickstarterze urządzenie oferowano w kwocie o 35% mniejszą, co na tę chwilę daje niespełna 2500 złotych. Warto jednak zaznaczyć, że na tę chwilę zostało jedynie 6 wolnych sztuk w tym progu (najtańszy, bez dodatków).
Źródła: yankodesign, morningblues, kickstarter
