Zestaw dla kogoś, kto chce dobrego dźwięku bez przebudowy biurka i utraty grubej kwoty z konta
Kupowanie głośników biurkowych potrafi zmienić szukającego dobrego brzmienia człowieka w kolekcjonera trudnych kompromisów. Z jednej strony mamy plastikowe pierdziawki z marketu, przez które muzyka brzmi jak puszczana z dna puszki po konserwie. Z drugiej – potężne, profesjonalne monitory studyjne, które zajmują pół blatu, wymagają zewnętrznego interfejsu audio i kosztują tyle, co dobry laptop. Pośrodku natomiast jest nisza, która nie do końca jest wykorzystywana i w nią właśnie wchodzą nowe Creative XF1.

Te głośniki powstały jako odpowiedź dla każdego, kto szuka kompaktowego nagłośnienia do mini PC, domowego stanowiska pracy albo prostej strefy odsłuchowej i chce przy tym cieszyć się całkiem dobrym dźwiękiem. Mają dopracowaną obudowę w czarnym lub białym wykończeniu i certyfikat Hi-Res Audio. Są też kompaktowe, bo trudno oczekiwać, że do małego gabinetu czy do pracy zdalnej kupimy potężny zestaw nagłośnienia, który przesłoni nam pół monitora. Creative XF1 ma być zgrabnym, codziennym towarzyszem, który zagra czysto, zajmie niewiele miejsca i nie będzie wymagał osobnego wzmacniacza.

Każda z kolumienek mierzy zaledwie 19 cm wysokości, 15,5 cm długości i 10 cm głębokości. Wewnątrz tych niewielkich skrzynek inżynierowie zmieścili dwa 3-calowe przetworniki niskotonowe oraz dwa 3/4-calowe głośniki wysokotonowe. Pasmo przenoszenia schodzi do 55 Hz na dole i sięga aż do 40 000 Hz na górze, co jak na tak małe gabaryty brzmi naprawdę obiecująco. Sterowanie sprowadzono do prostego pokrętła umieszczonego na prawej kolumnie, a oba głośniki łączy ze sobą pojedynczy przewód, który z kolei bardzo łatwo będzie ukryć za biurkiem. Żadnej niepotrzebnej plątaniny kabli, co na pewno działa tu na plus.
Dostajemy również łączność Bluetooth 6.0 (więc można przesyłać najwyższą jakość plików), tradycyjne wejście AUX 3.5 mm (pozwalające podpiąć chociażby gramofon) oraz dedykowane wyjście na zewnętrzny subwoofer, jeśli z czasem zapragniemy mocniejszego uderzenia basu. To naprawdę bardzo przyzwoita funkcjonalność, choć i tak największą uwagę przykuwa tutaj brzmienie Hi-Res, dość rzadko spotykane w tym segmencie.


W dodatku, co muszę jeszcze wspomnieć, wyglądają naprawdę dobrze, zwłaszcza wyprofilowanie i korkowa podstawka. Dzięki temu w sumie trochę żal chować je za monitor. Co ciekawe, te podsawki nie są tylko dekoracyjne, ograniczają niepożądane drgania, minimalizują rezonans biurka i podnoszą głośniki pod kątem 15°, kierując dźwięk w stronę słuchacza, zapewniając lepsze wrażenia.
Czyste biurko na co dzień, dobry dźwięk w uszach
Samo słowo „tanie głośniki” wciąż wywołuje u części audiofilów reakcję podobną do prośby o usmażenie wykwintnego steku na well done. Creative konsekwentnie pokazuje jednak, że budżetowy sprzęt nie musi oznaczać tandetnego brzmienia. Oczywiście, o czym warto wspomnieć, wciąż nie mówimy tutaj o bardzo tanim sprzęcie, bo kosztuje on 729 złotych. To całkiem sporo, jeśli chcemy tylko czegoś, co odtworzy dźwięk z filmików na YouTubie i czasem z jakiegoś serialu puszczanego w tle. Producent zdecydowanie nie celuje w takich użytkowników, bo Ci bez problemu znajdą coś przyzwoitego w dużo niższej cenie.

Jeśli jednak chcecie cieszyć się dobrą jakością słuchanej muzyki, obejrzeć film czy nagranie z koncertu, albo wasze uszy należą do tych wrażliwszych, to może być całkiem dobra opcja i w korzystnej cenie. Creative oferuje tu niezwykle zbalansowany kompromis. Zamiast wielkich kolumn wstawiamy na blat dwa eleganckie głośniki, które po prostu robią swoje. Nie zajmą cennej przestrzeni na dokumenty, nie oszpecą stanowiska plątaniną kabli, a przy tym dostarczą brzmienie, na które ucho nie zareaguje bólem. Smartfon połączy się bezprzewodowo, a XF1 po prostu przypomni, jak przyjemnie potrafi brzmieć dobrze zrealizowany utwór na biurkowym zestawie.
