Groźny szczep MRSA może przeskoczyć ze świń na ludzi. Nie ma na niego leku

Jakbyśmy mieli mało problemów z lekoopornymi bakteriami, na horyzoncie pojawiło się kolejne zagrożenie. Brytyjscy naukowcy wykryli u świń wysoce oporny na antybiotyki szczep MRSA – istnieje obawa, że z czasem może on rozpowszechnić się wśród ludzi.
MRSA powiększony 20 000 razy /Fot. Wikipedia
MRSA powiększony 20 000 razy /Fot. Wikipedia

MRSA, czyli gronkowiec złocisty (Staphylococcus aureus) oporny na metycylinę, to prawdopodobnie najgroźniejszy szczep lekoopornych bakterii, będący częstą przyczyną zakażeń wewnątrzszpitalnych. Patogen wykształcił oporność na wszystkie antybiotyki z grupy β-laktamów, czyli penicyliny, cefalosporyny, monobaktamy czy karbapenemy.

MRSA po raz pierwszy zidentyfikowano u ludzi w 1960 r. Jest znacznie trudniejszy do leczenia niż inne zakażenia bakteryjne. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ostrzega, że MRSA jest jednym z największych zagrożeń dla ludzkości.

Nowe badania przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu w Cambridge wykazały, że wysoce oporny na antybiotyki szczep MRSA pojawił się u zwierząt gospodarskich w ciągu ostatnich 50 lat. Jest to konsekwencja działalności człowieka i nadużywania antybiotyków w hodowlach świń i kurczaków. Szczegóły opisano w eLife.

Niewidzialny wróg całej ludzkości

CC398 jest dominującym szczepem MRSA u zwierząt hodowlanych w Europie. Najnowsze badania potwierdziły, że zyskiwał on oporność na antybiotyki stopniowo, przez dekady ich stosowania u trzody chlewnej. Jest to najagresywniejszy i najbardziej oporny szczep ze wszystkich nam znanych, dlatego stanowi potencjalne zagrożenie dla zdrowia publicznego.

Dr Gemma Murray z Wydziału Medycyny Weterynaryjnej Uniwersytetu w Cambridge mówi:

Historycznie stosowanie antybiotyków mogło doprowadzić do ewolucji tego wysoce opornego na antybiotyki szczepu MRSA na fermach świń. Stwierdziliśmy, że oporność na antybiotyki w przypadku MRSA związanego z hodowlą jest niezwykle stabilna – utrzymywała się przez kilka dziesięcioleci, a także w miarę rozprzestrzeniania się bakterii wśród różnych gatunków zwierząt gospodarskich.

Dzisiaj w hodowlach zwierząt antybiotyków nie stosuje się już tak często jak w przeszłości, ale nie oznacza to bynajmniej, że wysoce oporny szczep MRSA po prostu zniknie. Jest on niezwykle stabilny genetycznie, więc prawdopodobnie zostanie już z nami na zawsze.

CC398 to najbardziej rozpowszechniony u świń szczep MRSA

Warto odnotować, że CC398 występuje u wielu gatunków zwierząt hodowlanych, ale najczęściej u świń. Szczególnie dobrze rozpowszechniony jest wśród duńskiej trzody chlewnej, gdzie odsetek stad MRSA pozytywnych wzrósł z poniżej 5% w 2008 r. do ponad 90% w 2018 r. MRSA nie wywołuje żadnej choroby u świń.

Dr Lucy Weinert z Wydziału Medycyny Weterynaryjnej Uniwersytetu w Cambridge dodaje:

Zrozumienie pojawienia się i sukcesu CC398 w europejskich hodowlach – oraz jego zdolności do zakażania ludzi – jest niezwykle ważna w zarządzaniu ryzykiem, jakie stanowi on dla zdrowia publicznego.

Dlaczego CC398 jest tak niebezpieczny?

Szczep CC398 osiągnął tak duży sukces ewolucyjny dzięki fragmentom materiału genetycznego, które nadają MRSA określone cechy, m.in. zdolność do unikania ludzkiego układu odpornościowego. Teraz naukowcy z Uniwersytetu w Cambridge prześledzili dwa zmienne elementy genetyczne Tn916 i SCCmec, odkrywając, że utrzymują się one u świń w sposób stabilny przez dekady. Nie tracą swoich cech, gdy przeniosą się na ludzi. Z kolei trzeci przebadany element genetyczny – nazwany φSa3 – często znikał i pojawiał się ponownie w miarę upływu czasu, zarówno w CC398, jak i innych szczepach.

Dr Lucy Weinert z Wydziału Medycyny Weterynaryjnej Uniwersytetu w Cambridge dodaje:

Przypadki MRSA u ludzi związane ze zwierzętami gospodarskimi stanowią wciąż tylko niewielki ułamek wszystkich przypadków MRSA w populacjach ludzkich, ale fakt, że ich liczba wzrasta, jest niepokojącym sygnałem.

Niestety, zwierzęta hodowlane mogą być rezerwuarem jeszcze wielu nierozpowszechnionych wśród ludzi patogenów, w tym bakterii opornych na antybiotyki.