Nowość została zaprezentowana w trakcie szczytu klimatycznego w Kopenhadze, dlatego też koło otrzymało nazwę Copenhagen Wheel. Plastikowy korpus kryje w sobie moduł przeprowadzający rekuperację energii podczas hamowania i oddający ją podczas wjeżdżania pod górę. Procesy te sterowane są wyłącznie za pomocą pedałów. Kręcenie nimi do tyłu powoduje ładowanie akumulatorów, do przodu – zasilanie jazdy energią.  

W wynalazku wykorzystana została technologia podobna do systemu rekuperacji energii kinetycznej KERS, która w rewolucyjny sposób zmieniła wyścigi Formuły 1– wyjaśnia dyrektor projektu Carlo Ratti.  Nie potrzeba żadnej dodatkowej elektroniki, a modernizacja każdego roweru zajmuje dosłownie moment. Copenhagen Wheel zostało wyposażone w czujnikirejestrujące prędkość roweru oraz liczbę przejechanych kilometrów, mierzące stężenie dwutlenku węgla i tlenku azotu w powietrzu, temperaturę, wilgotność powietrza, a nawet poziom hałasu. Koło wyposażone jest również w GPS informujący o trasach i ulicznych korkach.

Informacje te przez Bluetooth przekazywane są do iPhona rowerzysty, umocowanego na kierownicy. Twórcy Copenhagen Wheel uważają Kopenhagę za idealne miejsce do przetestowania innowacyjnego systemu – w stolicy Danii na 500 tys. mieszkańców przypada 600 000 rowerów. Burmistrz Kopenhagi, Ritt Bjerregaard, oświadczyła, że chciałaby, aby codziennie 50% mieszkańców jeździło na rowerach do pracy i szkoły. A projekt Copenhagen Wheel ma się przyczynić do uatrakcyjnienia tego ekologicznego środka transportu, jakim jest rower.

Dzięki wbudowanej w koło elektronice Copenhagen Wheel jest również bezpieczny. Koło może zostać ustawione w taki sposób, że korzystanie z roweru będzie możliwe tylko przy włączonym telefonie komórkowym, aby zawsze można było sprawdzić, co się dzieje z rowerzystą, czy też udzielić stosownej pomocy. Koło wyposażone jest również w pomysłowy system chroniący przed kradzieżą. Posiada ono „inteligentne zamykanie” – gdy tylko na rower wsiądzie ktoś inny, niż jego prawowity właściciel, włącza się tryb stałego i maksymalnego ładowania, a system wysyła właścicielowi wiadomość sms.

Copenhagen Wheel pojawi się na sklepowych półkach pod koniec roku 2010. Na razie nie wiadomo, jaka będzie jego cena, lecz autorzy koncepcji obiecują, że rowery z takim kołem będą o wiele bardziej konkurencyjne cenowo, niż rowery elektryczne. JSL

 źródło: web.mit.edu