Inkowie składali dzieci w ofierze. Współczesna technologia ujawnia mrożące krew w żyłach szczegóły

Korzystając z możliwości oferowanych przez tomografię komputerową naukowcy byli w stanie lepiej zrozumieć praktyki rytualne związane ze składanymi w ofierze dziećmi. Chodzi o działania prowadzone w imperium Inków około 500 lat temu. Łącznie pod uwagę wzięto cztery mumie, które odkryto w latach 90. ubiegłego wieku na szczytach wulkanów Ampato i Sara Sara w południowym Peru.
...

Zmumifikowane ofiary w przerażająco młodym wieku

Wszystkie ofiary były dziewczynkami w wieku od około 8 do 14 lat. Badania potwierdzają, że zostały złożone w rytualnej ofierze jako przedstawicielki swoich społeczności. Przeznaczono je ku czci bogów i poświęcano w toku ważnych ceremonii państwowych Inków. Wśród wniosków wyciągniętych przez autorów badań znalazło się to, że ślady urazów wskazują, jakoby trzy z badanych dziewczynek doznały ciężkich obrażeń głowy i klatki piersiowej. Jak nietrudno przypuszczać, prawdopodobnie doprowadziły one do śmierci ofiar.

Czytaj też: To nie Egipcjanie zbudowali piramidy w Gizie. Kontrowersyjna teoria o starszej cywilizacji

Czego jeszcze dowiedzieli się członkowie zespołu badawczego? Jak relacjonują, jedna z dziewczynek, wykazuje oznaki ponownego pochowania i nosi cechy modyfikacji jej ciała po śmierci. O co dokładnie chodzi? O kamienie i tekstylia znalezione w jej jamie brzusznej. To potencjalny historyczny dowód na celową mumifikację złożonego w ofierze dziecka w ramach rytuału capacocha.

Poza tym cennym ustaleniem wydaje się to, iż dawne rytuały najwyraźniej nie wymagały, by biorące w nich udział dzieci były w pełni zdrowe. Taka sugestia pojawiła się w kontekście wykrycia u jednej dziewczynki zauważalnie poszerzonego przełyku, co mogło być konsekwencją na przykład choroby wywołanej obecnością pasożytów. Zdaniem członków zespołu badawczego składane w ofierze dzieci przechodziły długotrwałe przygotowania do ceremonii. Działania te obejmowały między innymi spożywanie alkoholu i liści koki, co mogło tłumić ból i wpływać na ich stan fizyczny przed śmiercią.

Wyniki badań przeczą relacjom hiszpańskich kronikarzy

Wspomniane urazy i zdrowotne niedoskonałości zmumifikowanych dzieci w pewnym stopniu stoją w sprzeczności do relacji hiszpańskich kronikarzy. Ci w swoich wspomnieniach określali dziecięce ofiary mianem idealnie zdrowych. Ale skoro objęte badaniami szczątki wykazują oznaki chorób, to albo ówcześni mieszkańcy nie byli w stanie ich wykryć albo wybieranie zdrowych dzieci wcale nie było normą. Lub po prostu nie stosowano się do tej zasady w zbyt ścisły sposób.

Czytaj też: Enigmatyczne znaki sprzed 40 000 lat. Naukowcy wskazali ich przeznaczenie

Jedno jest pewne: rytuały organizowane przez Inków były bardziej złożone niż wcześniej sądzono. Bez wątpienia nie były to wyłącznie akty o zabarwieniu religijnym. Wręcz przeciwnie, najwyraźniej traktowano je jako formę rytualnego traktowania ciał po śmierci, które mogły pełnić funkcję symboliczną jeszcze długo po ceremonii. Setki lat później naukowcy wciąż zgłębiają sekrety brutalnych ceremonii prowadzonych na terenie Ameryki Południowej. 

Źródło: Journal of Archaeological Science: Reports, The Jerusalem Post