Ich najnowszy model Milan, wchodzący w skład serii Departure Collection, na pierwszy rzut oka wygląda jak coś, co kupilibyśmy we włoskim butiku. Tymczasem właśnie w tej eleganckiej formie ukryto 12-megapikselowy aparat Sony, procesor sztucznej inteligencji oraz system tłumaczenia mowy w czasie rzeczywistym.
Inteligentne okulary nareszcie zaczynają wyglądać dobrze
Okulary korekcyjne stały się dodatkiem jak każdy inny. Z racji, że musimy nosić je cały czas, chcemy, by były stylowe i oddawały nasz charakter. Inteligentne okulary przez dłuższy czas pozostawały jednak ciężkie i toporne, co oczywiście wynikało z wciąż niedopracowanej technologii, ale sprawiało, że poza domem raczej nikt nie chciał ich nosić. Potem pojawiły się Meta Ray-Ban i chociaż ta forma stała się znacznie przystępniejsza, to dla osób zainteresowanych modą i technologią, są one dość nudne.
Na szczęście w ostatnim czasie przybywa nam wyboru designerskich, inteligentnych okularów, które przede wszystkim mają kojarzyć się ze stylem. Milan zdecydowanie się w to wpisów. Ich koncepcja stylistyczna świadomie odcina się od surowej, kanciastej geometrii – tu liczy się miękkość linii i kulturowy sznyt. Ramka wykonana z niezwykle lekkiego i elastycznego materiału EMS TR90 waży wraz ze szkłami zaledwie 50 gramów. To zdumiewający wynik, biorąc pod uwagę fakt, jak wiele komponentów udało się zmieścić w zausznikach i mostku.
Oprócz procesora AI wykonanego w procesie 6 nm, wewnątrz znalazło się miejsce na zaawansowany układ mikrofonów i głośników. Stalowe zawiasy sprężynowe zabezpieczono innowacyjną powłoką nanotechnologiczną, która w testach wytrzymałościowych przetrwała ponad 20 000 cykli otwierania, wykazując twardość trzykrotnie wyższą od tradycyjnej stali. Do tego mamy też odporność na poziomie IP65 oraz utwardzaną powłokę chroniącą przed promieniowaniem UV, co gwarantuje pełną trwałość w codziennym użytkowaniu.
Model zadebiutuje w dwóch eleganckich wariantach kolorystycznych – Olive oraz Obsidian – łączonych ze szkłami barwionymi tonalnie lub z soczewkami fotochromowymi, które automatycznie dostosowują stopień przyciemnienia do warunków oświetleniowych.
Aparat, który widzi to, co my
W samym środku mostka, między soczewkami, umieszczono dyskretny sensor Sony IMX681 z ultraszerokokątnym obiektywem o polu widzenia 107 stopni. Taki kąt idealnie odwzorowuje naturalne pole widzenia ludzkiego oka wraz z widzeniem obwodowym. Obiektyw rejestruje materiały wideo w jakości 1080p oraz szczegółowe zdjęcia, a dedykowany procesor AI w czasie rzeczywistym koryguje ekspozycję, nasycenie barw i usuwa szumy.

Dla twórców na pewno będzie istotny fakt, że zdjęcia i filmy można wykonywać zarówno w układzie pionowym, jak i poziomym, co ułatwia publikowanie treści na różnych platformach społecznościowych. Sam proces przechwytywania obrazu jest bardzo intuicyjny – wystarczy delikatnie stuknąć w oprawkę lub wypowiedzieć komendę aktywacyjną. Na przechowywanie plików mamy 32 GB co powinno wystarczyć do czasu, gdy zsynchronizujemy dane z dedykowaną aplikacją.
Osobisty przewodnik i tłumacz w jednym
Okulary Milan sprawdzą się nie tylko jako modowy dodatek, ale również idealny kompan na podróż. Wbudowany asystent Goya dysponuje inteligentną funkcją AI Tour Guide – wystarczy spojrzeć na historyczny zabytek, rzeźbę czy obraz i wydać komendę głosową, aby w głośnikach usłyszeć zwięzły, 30-sekundowy komentarz ekspercki opowiadający o historii danego obiektu.

Na tym nie koniec, bo przecież podróże nieodłącznie wiążą się też z czymś mniej przyjemnym, czyli z barierą językową. Z tymi okularami nie ma się co tym martwić, bo Milan oferują też system dwukierunkowego tłumaczenia mowy w czasie rzeczywistym. Moduł sprawnie przekłada konwersacje w pięciu językach: angielskim, niemieckim, francuskim, włoskim oraz hiszpańskim, pozwalając na płynną rozmowę bez wyciągania telefonu z kieszeni. W kwestii dźwięku zastosowano dyskretne głośniki otwarte oraz system pięciu mikrofonów z redukcją szumów AI, co zapewnia wysoką klarowność połączeń nawet na zatłoczonej ulicy.

Asystent przydaje się też w bardziej prozaicznych zadaniach, bo odpowiada za płynne sterowanie odtwarzaczem muzyki, nawigacją oraz obsługą połączeń głosowych. Twórcy pracują także nad dodatkową opaską Intercom Strap, która umożliwi szyfrowaną, bezpośrednią komunikację głosową w grupie do ośmiu osób bez użycia sieci komórkowej, ale na ten sprzęt jeszcze sobie poczekamy.
Prywatność na pierwszym miejscu
W związku z ciągłymi kontrowersjami wokół inteligentnych okularów, warto też wspomnieć o tej kwestii. Twórcy przemyśleli to dość typowo – kiedy włączone jest nagrywanie, dioda LED daje o tym znać. Z kolei, jeśli komuś wpadnie do głowy jej zasłonięcie, to rejestrowanie zostanie natychmiast przerwane. Nagrane materiały znajdują się wyłącznie w pamięci urządzenia i są automatycznie usuwane po przesłaniu na telefon, a zapytania do asystenta AI nie trafiają na chmurowe serwery.

Na koniec zostawiłam czas pracy. Nie ma tu jakiejś tragedii, bo ogniwo 200 mAh ma pozwalać nawet na 6 godzin mieszanej pracy. Wiadomo, jeśli będziemy dużo korzystać z AI i nagrywać, będą one działać krócej. Na szczęście dołączone do zestawu etui służy też jako stacja ładująca, oferując od 8 do 10 pełnych cykli ładowania oraz funkcję szybkiego doładowania baterii do poziomu 70% w zaledwie 20 minut – szybka kawa połączona z przerwą na ładowanie i można zwiedzać dalej.
