Jeden z pierwszych wariografów zbudował John Augustus Larson, młody amerykański policjant i lekarz z Berkeley w Kalifornii. Swoje urządzenie pokazał światu w 1921 roku i niemal natychmiast zaczęło robić oszałamiającą wręcz karierę, przynosząc sławę twórcy. Nie bez powodu blisko 80 lat później Encyclopaedia Britannica umieściła wykrywacz kłamstw na liście wynalazków, które miały znaczący wpływ na życie ludzi.

Larson swoje urządzenie wykorzystywał podczas śledztw prowadzonych przez policjantów z Berkeley. Pierwszy raz oficjalnie użył detektora kłamstw, przesłuchując niejakiego Williama Hightowera, podejrzanego o zabójstwo pewnego księdza z Los Angeles. Następnego dnia gazety drukowały odczyty wariografu, pisząc o naukowym potwierdzeniu zbrodni.

Dziś większość naukowców jasno stawia sprawę – nie istnieją żadne mierzalne dowody na to, że wykrywacz kłamstw jest skuteczny. Mimo to urządzenie jest w niektórych krajach bardzo chętnie wykorzystywane zarówno podczas przesłuchań podejrzanych o przestępstwa, jak i przy rekrutacji kandydatów do pracy w prywatnych firmach i agencjach rządowych. Tego typu testy przeprowadzają chociażby FBI, CIA czy policja z Los Angeles. Uznano, że już sama konieczność przeprowadzenia badania wpływa na tych, którzy rzeczywiście mogą mieć coś do ukrycia.

Co ciekawe, już pod koniec lat 70. jeden z szefów CIA stwierdził, że... Amerykanie są bardziej podatni na badanie wariografem niż np. Azjaci i mieszkańcy Europy Wschodniej, którzy potrafią kłamać w taki sposób, że wskaźniki urządzenia nawet nie drgną. Dlaczego jednak wariograf jest omylny? Mówiąc najprościej, urządzenie wykrywa nie tyle kłamstwo, ile poziom stresu. Podczas wielu badań nad zastosowaniem wykrywacza okazywało się, że wskazywał kłamstwo, mimo że pytany mówił prawdę. A to dlatego, że np. pytanie „czy zamordowałeś X?” może nawet u niewinnego człowieka wywołać gigantyczny
stres, bo nagle dociera do niego, o co jest podejrzewany. Historia zna wiele podobnych przypadków. Ponadto interpretacją wyników, jakie wskazuje urządzenie, zajmuje się przeszkolony w obsłudze człowiek, który opiera swoją opinię nie tylko na wskazaniach wariografu, ale też na własnej subiektywnej ocenie badanego. Z tego powodu m.in. polskie prawo nie pozwala na wykorzystywanie wykrywacza kłamstw podczas przesłuchania świadka. Dwa lata temu roku zabronił tego Sąd Najwyższy.

CZY WARIOGRAF WYKRYWA KŁAMSTWA?

Wariograf – inaczej poligraf lub wykrywacz kłamstw – nadal bywa  wykorzystywany do sprawdzenia prawdomówności, mimo że sądy nie uznają wyniku za wiarygodny dowód.

Jak działa?

Czujniki mierzą fizjologiczne reakcje podczas zadawania pytań, na które badany odpowiada tak/nie. Dane rejestruje komputer.

1 Ciśnieniomierz kontroluje puls i ciśnienie krwi.
2 Gumowe pasy umieszczone na klatce piersiowej i przeponie mierzą tempo oddechu.
3 Metalowe nakładki na palcach monitorują potliwość.

Co mierzy?

Ruch ciała
Częstotliwość oddechu
Potliwość
Puls i ciśnienie krwi

Jak jest skuteczny?

Zwolennicy mówią o dokładności 85–95 proc. Krytycy uważają, że nie ma żadnych naukowych dowodów aby stwierdzić, czy rzeczywiście wykrywa kłamstwo.