(fot. Shutterstock)

 

4. Efekt reflektora

Domokrążca staje u twoich drzwi i proponuje wymianę okien na termiczne z PCV. Tak się składa, że jesteś zadowolony ze swoich starych drewnianych. A z pieniędzmi u ciebie krucho. Wyjaśniasz to sprzedawcy, ale ten wydaje się niezrażony. Pokazuje oferty kilku banków, które chętnie udzielą ci kredytu. Prezentuje też wyliczenia, ile dzięki inwestycji zaoszczędzisz na ogrzewaniu. Nadal nie jesteś zainteresowany ofertą, więc przedstawiciel wytacza najcięższe działo: „A co powiedzą sąsiedzi? Nie będzie panu głupio, patrząc na ich piękne, nowoczesne okna i swoje stare?”.

Przywiązywanie nadmiernej wagi do tego, co naszym zdaniem sądzą o nas inni, określa się mianem efektu reflektora. Zjawiskiem pod koniec XX w. zajmował się zespół z Cornell University (USA) pod kierownictwem Thomasa Gilovicha. Uczeni znaleźli ochotników, którzy na ich prośbę założyli T-shirty z podobizną najbardziej „obciachowego" celebryty tamtych czasów (piosenkarz Barry Manilow), a następnie wchodzili do sali wypełnionej studentami. Uczestnicy badania byli pewni, że co najmniej połowa osób nie mogła oderwać od nich wzroku. W rzeczywistości przykuli uwagę tylko jednej piątej zebranych.

RADA: „Swoje decyzje usiłujemy dostosować do preferencji znajomych czy rodziny, tymczasem mało kto tego od nas oczekuje" - komentuje Bartłomiej Stolarczyk. Jego zdaniem świat nie jest szczególnie zainteresowany tym, co myślimy, robimy i na co wydajemy pieniądze. „Nie jesteśmy pępkiem świata. Uświadomienie sobie tego to pierwszy krok do uzyskania konsumenckiej autonomii" - podkreśla Stolarczyk.