Od lat 90. XX wieku na całym świecie zmniejsza się liczebność pszczoły miodnej. To zjawisko nosi angielską nazwę Colony Collapse Disorder (CCD). Przyczyny to m.in. intensywne rolnictwo, zmiany klimatu i pasożyty atakujące pszczoły. Szczególnie niebezpieczne są dla nich neonikotynoidy – środki ochrony roślin, którymi spryskiwane są nasiona. Potem znajdują się one w całej roślinie, także w pyłku i nektarze, zbieranym przez pszczoły. Neonikotynoidy niszczą ich układ nerwowy. Na szczęście od 2013 r. Unia Europejska wprowadziła częściowy zakaz stosowania tych preparatów.

Zjawisko wymierania pszczół nie jest do końca przebadane. Pewne jest natomiast to, że gdyby zabrakło owadów zapylających kwiaty, skutki byłyby katastrofalne. Mniej więcej jedna trzecia naszej żywności pochodzi od roślin, które muszą być zapylane przez zwierzęta takie jak pszczoły. Bez nich nie mielibyśmy na stołach wielu gatunków owoców i warzyw, kawy ani czekolady.

Jak pomóc owadom zapylającym? Możesz to zrobić, wzbogacając przy okazji swój zasób przypraw kuchennych. Pszczoły uwielbiają kwitnące zioła. Najlepiej wybrać takie, które kwitną w różnym terminie i mają jak najdłuższy okres kwitnienia. Doskonale sprawdzają się różne odmiany bazylii, takie jak np. fioletowa bazylia tajska. Wiele przyciągających pszczoły kwiatów ma również tymianek. Inne warte polecenia zioła to koper, macierzanka, szałwia, majeranek, cząber, kocimiętka, melisa oraz mięta. Trzeba tylko dać im zakwitnąć, czyli nie obrywać wszystkich gałązek. Owady zapylające lubią też kwiaty roślin jadalnych. Chętnie odwiedzają grządki, na których rosną pomidory, ogórki, dynie, kabaczki, papryki i bakłażany.

Jeśli wolisz kwiaty, które mają wyłącznie walory estetyczne, sięgnij po wrzośce, które kwitną długo i obficie. Pszczoły chętnie odwiedzą także pięknie pachnące kwiaty lawendy oraz maki polne. Warto przy tym pamiętać, że niektóre rośliny są co prawda atrakcyjne dla pszczół, ale wywierają niekorzystny wpływ na ekosystemy. Dlatego lepiej unikać sadzenia w ogrodzie rudbekii oraz słonecznika bulwiastego (Helianthus tuberosus).

Jeśli zdecydujesz się na pomoc owadom zapylającym, a masz do dyspozycji ogród, zostaw dla nich „dziki” zakątek – fragment ziemi porośnięty zróżnicowaną roślinnością, który może pozostać nieskoszony. Zamiast monotonnego trawnika można założyć łąkę kwietną. W sklepach ogrodniczych dostępne są mieszanki nasion, dzięki którym przed twoim domem wyrosną złocienie, jaskry, firletki, chabry i wyki.

Czego oprócz kwiatów mogą potrzebować pszczoły? Wody do picia. Dlatego warto zostawić w pobliżu naszych upraw płaski talerzyk z wodą. Będzie on bezpieczniejszy dla zapylaczy niż miska, w której owadt mogą się łatwo utopić.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat pszczół oraz tego jak możesz im pomóc, zapraszam na fanpage Bee Friendly Warsaw.