Co sprawdzić przy zakupie auta?

Jak sprawdzić samochód przed kupnem? Przede wszystkim, nie należy sugerować się tym, co widzimy na zdjęciach. W ogłoszeniach, nawet samochody w stanie agonalnym wyglądają jakby przed chwilą opuściły salon sprzedaży. To właśnie fotografie są pierwszym sygnałem ostrzegawczym. Jeżeli sprzedający zamieszcza zdjęcia wykonane po zmroku, mokrego auta, które dopiero wyjechało z myjni, albo podrasowane dziesiątkami filtrów, najprawdopodobniej ma coś do ukrycia. 

Kolejna rzecz, to treść ogłoszenia. "Samochód bezinwestycyjny, wsiadać i jeździć", "zerowy wkład finansowy", "wszystko wymienione miesiąc temu" - to podstawowy "wabik", który jednak wciąż działa. Wystarczy chwilę pomyśleć, kto sprzedaje samochód, który dosłownie przed chwilą przeszedł gruntowny serwis? Pieniądze "zainwestowane" w usunięcie wszystkich mankamentów, wynikających ze zużycia eksploatacyjnego, są nie do odzyskania. Nie należy zatem liczyć, że ktoś chce sprzedać nam idealnie "odpicowany" samochód.

Pojęcie "używane auto, niewymagający nakładów" nie istnieje, z wyjątkiem rocznych lub 2-letnich modeli ze śmiesznie niskim przebiegiem. W samochodzie, który ma już spory staż drogowy, zawsze coś wymaga naprawy. Zadaniem kupującego jest określenie, ile będzie musiał wydać w pierwszych miesiącach po nabyciu auta i jak długo taki samochód może jeszcze posłużyć. 

Co sprawdzamy? Dosłownie każdy element, który może rzucić jakiekolwiek światło na historię samochodu, ale w pierwszej kolejności, zaczynamy od ustalenia przeszłości pojazdu w dostępnych bazach danych. Jeżeli sprzedający nie chce niczego ukrywać, bez problemu powinien podać nam numer VIN auta i datę jego pierwszej rejestracji. Na tej podstawie, możemy uzyskać wiele cennych informacji o pojeździe.

Najłatwiejsze zadanie stoi przed kupującymi samochód zarejestrowany w Polsce. Od 2004 roku, w bazie Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców gromadzone są dane dotyczące parametrów technicznych auta, badań technicznych, które przechodził samochód I liczby właścicieli. W bezpłatnym raporcie znajdziemy też informację, czy właścicielem samochodu była osoba fizyczna i wybrane dane zagraniczne. Od 2014 roku, CEPiK gromadzi dane na temat przebiegu. 

Takie bazy danych funkcjonują też w innych krajach europejskich, więc kupujący, bez większych trudności może też "prześwietlić" historię samochodu sprowadzonego. W wielu przypadkach, raporty są darmowe.

Jeżeli uzyskane dane pozwolą nam stwierdzić, że warto zainteresować się danym egzemplarzem, na miejscu koniecznie należy się upewnić, czy podany przez sprzedającego numer VIN jest zgodny z faktycznym VIN-em pojazdu. Jeżeli wszystko się zgadza, możemy przystąpić do oględzin.