• DOWODY RZECZOWE: fragment ludzkiej czaszki i kości piszczelowej znalezione wśród śmieci w piwnicy jednego z XVII-wiecznych domów. Kości nosiły ślady nacięć powstałych podczas odcinania mięśni.

• ŹRÓDŁA PISANE: opublikowane relacje pięciu kolonistów z Jamestown - George Percy, A Trewe Relacyon; John Smith, The Generall Historie of Virginia, New-England, and the Summer Isles; Thomas Gates, A True Declaration of the Estate of the Colonie in Virginia (ta relacja zainspirowała powstanie Burzy Szekspira); William Strachey, A True Reportory; praca zbiorowa, The Tragical Relation of the Virginia Assembly

• OKOLICZNOŚCI SPRZYJAJĄCE KANIBALIZMOWI: problemy kolonistów z aprowizacją; trudne relacje z indiańskimi plemionami – potencjalnymi sprzedawcami żywności; susza w roku 1609; bardzo ciężka zima 1609/1610


Zasiedlenie Jamestown na wybrzeżu dzisiejszego stanu Wirginia w roku 1607 było jednym z najgorzej zorganizowanych przedsięwzięć kolonizacyjnych w historii. Wś ród osad n i ków p rzeważaI i „gentlemani”, niewiele osób znało się na uprawie roli i hodowli zwierząt. Woda w rzece James nadawała się do picia tylko przez kilka miesięcy w roku, ponieważ morze okresowo wlewało się w koryto; niektórzy badacze podejrzewają też, że była skażona arsenem.

Ponadto osadnicy mieli pecha: dotarli do nowego lądu w czasie jednej z największych susz ostatnich stuleci. Koloniści nie zdołali sami zapewnić sobie żywności i byli uzależnieni od dostaw z Anglii. Jesienią 1609 r. sytuację pogorszyło przybycie kolejnych 6 statków, na których pokładzie znajdowało się ok. 300 nowych osadników, ale mało żywności. Kilka innych - wyładowanych ziarnem i zwierzętami - zostało zagnanych przez huragan na Bermudy.

Kiedy na początku XVI wieku Krzysztof Kolumb zobaczył kanibali w Nowym Świecie, Europejczycy już od dawna spożywali ludzkie mięso.

 

Osadnikom nie udało się również nawiązać przyjaznych stosunków z miejscowymi Indianami Powatanami, z którymi mogliby prowadzić handel wymienny. W listopadzie 1609 r. Powatanowie wydali osadnikom wojnę i rozpoczęli oblężenie. Warunki życia w Jamestown, już wcześniej złe, dramatycznie się pogorszyły. Wyjątkowo ciężką zimę przeżyło tylko ok. 60 spośród prawie 500 osób. Niektórzy mieli ocaleć, ponieważ pożywiali się ludzkim mięsem.

Historycy od dawna zastanawiają się, czy pięć spisanych przez kolonistów relacji, w których mowa jest o kanibalizmie w Jamestown, ma wartość historyczną. Wszystkie zawierają opis potwornie wygłodniałych mieszkańców jedzących zwłoki pobratymców, jednak tylko George Percy spędził w Jamestown zimę 1609/1610 i był naocznym świadkiem wydarzeń. Badacze podkreślają, że zarówno zapiski Percy’ego, jak i pozostałe relacje ukazały się w latach 1624-1625, kilkanaście lat po tragicznych zdarzeniach w kolonii. Kapitan John Smith opublikował co prawda swój opis krótko po tragicznej zimie, jednak nie ma w nim wzmianki o kanibalizmie. Dopiero we wznowieniu, które ukazało się w 1624 r., Smith ze szczegółami rozwodzi się nad praktyką jedzenia zwłok przez wygłodniałych osadników.