"W zeszłym roku dużo mówiło się o komecie PanSTARRS oznaczonej symbolem C/2011 L4, która była obiektem widocznym gołym okiem. Teraz nadchodzi czas kolejnej komety, a mianowicie C/2012 K1 (PanSTARRS). Nie będzie ona tak efektowna jak poprzedniczka, ale już teraz można ją dojrzeć przez większe lornetki, a jej jasność wciąż rośnie" - zapowiedział astronom.

Kometa C/2012 K1 (PanSTARRS) została odkryta 19 maja 2012 roku jako obiekt o jasności 19,7 magnitudo przez 1,8-metrowy teleskop na Hawajach. Po obliczeniu jej orbity okazało się, że najbliżej Słońca przejdzie ona w sierpniu 2014 roku, a przed tą datą będzie widoczna przez niewielkie lornetki.

"Obecnie kometa świeci na tle gwiazd konstelacji Wielkiej Niedźwiedzicy, co stwarza wręcz doskonałe warunki do jej obserwacji. Około godziny 22, a więc w czasie gdy jest już ciemno, kometa świeci w Polsce prawie w zenicie. Co więcej, w obserwacjach coraz mniej przeszkadza Księżyc, który zbliża się do nowiu wypadającego 28 maja. Końcówka maja i początek czerwca, to świetny czas do wypatrywania C/2012 K1 (PanSTARRS)" - zaznaczył.

Jasność komety oceniana jest obecnie na 8,5-9,0 magnitudo.

"Przez większe lornetki jest widoczna jako niewielka mgiełka przemieszczająca się pomiędzy gwiazdami Chi i Psi Wielkiej Niedźwiedzicy. Na początku czerwca obiekt znajdzie się już w gwiazdozbiorze Małego Lwa. Do tego czasu jego jasność powinna wzrosnąć o kolejne 0,5 magnitudo" - wyjaśnił Olech.