Jakuckie konie, szczególnie popularne w Republice Sacha na Syberii, potrafią doskonale radzić sobie w ekstremalnych warunkach klimatycznych. Wytrzymują temperatury sięgające minus 70 st. C, a także potrafią dokopywać się do roślin pod śniegiem - dowodzą badacze na łamach „Proceedings of the National Academy of Sciences”. 

Okazuje się, że do niegościnnego klimatu wschodniej Syberii przystosowały się dość szybko. Z ewolucyjnego punktu widzenia stało się to wręcz błyskawicznie. Zdaniem naukowców, trwało to mniej niż 800 lat.

Czytaj także: Jakuck, syberyjski biegun zimna

Ludovic Orlando z Uniwersytetu w Kopenhadze wraz z zespołem dowodzi, że wymagało to zmiany w ekspresji wielu genów. W niektórych przypadkach były to geny analogiczne do tych, które odegrały rolę w adaptacji prehistorycznych ludzi oraz mamutów do chłodnego środowiska.

W trakcie najnowszych badań porównano kompletne genomy dziewięciu żyjących i dwu prehistorycznych koni jakuckich z dalekiego wschodu Syberii z genomem 27 udomowionych koni.

Okazało się, że obecna populacja koni jakuckich powstała w wyniku migracji Jakutów do miejsca ich dzisiejszego pobytu w XIII-XV w. n.e. Oznacza to, że konie jakuckie przystosowały się znakomicie do wymagającego środowiska w mniej niż 800 lat. Jest to jeden z przykładów najszybszej znanej adaptacji do warunków środowiska wśród ssaków.

Jakuci przybyli prawdopodobnie z terenów Mongolii, konie zaś były istotne dla ich przetrwania i ekonomii, jako środek transportu i komunikacji na rozległym terytorium, przekraczającym obszar Argentyny. Przy czym 40 proc. jego powierzchni znajduje się w obrębie koła polarnego.

Konie występowały w Jakucji, co najmniej od 30 tys. lat. Jednak okazuje się, że te prehistoryczne konie nie były przodkami koni wykorzystywanych dziś przez Jakutów. Wymarły zresztą na długo przed przybyciem Jakutów, ok. 5200 lat temu. Najnowsze badania genetyczne dowodzą, że rozdzieliły się one z linią współczesnych koni ok. 150 tys. lat temu. To niemal tyle, ile wynosi historia ewolucyjna człowieka.