Podczas gdy koronawirus od kilku tygodni jest tematem numer jeden w mediach, również niczemu winne meksykańskie piwo przyciąga uwagę social media, i to w niezbyt pozytywny sposób. Według raportów i prognoz trendów przygotowanych przez firmę SEMrush, w ostatnich tygodniach nastąpił gwałtowny wzrost liczby wyszukiwań internetowych "corona beer virus" (“korona piwo wirus”)  i "beer coronavirus" (“piwo koronawirus”). Sugeruje to, że przynajmniej niektóre osoby mylnie łączą markę Corona z koronawirusem, mimo że powinno być oczywiste, iż napój alkoholowy nie ma absolutnie żadnego związku z chorobą. 

Wyszukiwania w Google to nie wszystko – 38% amerykańskich piwoszy, którzy wzięli udział w zeszłotygodniowym sondażu, stwierdziło, że w obecnej sytuacji "pod żadnym pozorem" nie kupiliby napoju Corona. Co ciekawe, spośród osób, które na co dzień spożywają głównie Coronę, tylko 4% zapowiedziało, że na razie się przed nią powstrzyma.  14% miłośników piwa Corona przyznało, że teraz nie zamówiłoby napoju tej marki w miejscu publicznym. Według agencji 5WPR, aż szesnaście procent ankietowanych wykazało dezorientację, czy piwo Corona ma, czy też nie ma związku z wirusem. Te wyniki budzą pytania, czy wirus rzeczywiście może wpłynąć na nastawienie konsumentów do marki.

"Choć marka twierdzi, że konsumenci rozumieją, iż nie ma związku między wirusem a producentem piwa, dla Corony jest to katastrofa. W końcu, jaka marka chce być powiązana z wirusem, który zabija ludzi na całym świecie?"  – stwierdził w komunikacie prasowym Ronn Torossian, dyrektor generalny 5WPR. 

Kolejny dowód na to, że koronawirus może mieć negatywny wpływ na markę Corona, przytoczyła międzynarodowa firma badawcza YouGov, według której miara prawdopodobieństwa zakupu tego piwa przez konsumentów spadła do najniższego od dwóch lat poziomu. Tak zwany "buzz score" marki, czyli wskaźnik mówiący, czy osoby dorosłe, które znają tę markę, słyszały o niej pozytywne lub negatywne opinie, od początku roku spadł z 75 do 51. 

Właściciel Corona Constellation Brands pod koniec stycznia powiedział telewizji CBS, że firma zbytnio nie przejmuje się tym, iż ludzie mylą jej piwo z koronawirusem – "Wierzymy, że konsumenci w zasadzie rozumieją, że nie ma żadnego związku między wirusem a naszym piwem i przedsiębiorstwem".

Corona jest trzecim co do popularności piwem importowanym w USA, a pierwsze dwa miejsca na podium zajmują Heineken i Guinness.

 

Katarzyna Mazur